Do czego służy tajemnica bankowa?
 Oceń wpis
   

 Kilka dni temu Fundacja Panoptykon zebrała do kupy dane przedstawione w sprawozdaniu MSW o działalności policji a dotyczące -- legalnej acz wstrząsającej -- inwigilacji obywateli przez służby. Okazuje się, że owszem, istnieje pojęcie sądowej kontroli dostępu do tajemnicy bankowej, ale... sądy najwyraźniej zrejterowały z zajętej wcześniej pozycji: praktycznie nie zdarza się, by odmówiono policji dostępu do danych objętych tajemnicą bankową.

Nałożył się na to tekst w ostatniej "Polityce", z którego wynika, że policja, nie mogąc wziąć za 4 litery ulicznego rajdowca Norberta N. za wyczyny za kółkiem -- postanowiła przeczesać jego sprawy w bankach, a także na wszelki wypadek wpaść do wynajmowanego mieszkania z psami tropiącymi narkotyki.

O szczegółach, jak zawsze od 4 miesięcy, tylko w czasopiśmie Lege Artis -- zapraszam :) 

Czy po szkockim referendum 007 może wylecieć ze służby?
 Oceń wpis
   

W kontekście referendum o niepodległości Szkocji tak sobie pomyślałem: jeśli Szkocja opuści unię (tj. Zjednoczone Królestwo), może się okazać, że czołowy agent Jej Królewskiej Mości -- James Bond jest przecież Szkotem! -- będzie musiał się pożegnać ze służbą w MI6. 

O innych aspektach -- i ryzykach -- związanych z oderwaniem państwa Szkotów od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii (jak oni będą się nazywać bez Szkocji? Zjednoczone Królestwo Części Brytanii i Irlandii?) piszę oczywiście w Czasopiśmie Lege Artis, w tekście O referendum i niepodległości Szkocji

Jeśli natomiast interesuje Was P.T. Czytelnicy problemat dziwacznych firm w CEIDG, proszę o kliknięcie i zapoznanie się z felietonem Wyślijcie to Putinowi! ('drop table' w CEIDG)

Słowem: klikajcie a znajdziecie :-) 

O ryzyku i ryzyku :)
 Oceń wpis
   

Internety donoszą, że największym osiągnięciem polskiej kinematografii ostatnich lat jest film SA Wardęgi, w którym pies ucharakteryzowany na pająka "atakuje" ludzi, a ludzie się tego "boją". Największe osiągnięcie polega na tym, że: jest rekordowa liczba odsłon filmu w serwisie YouTube, jest super-kasa, którą zarobi jego twórca -- no i media mają o czym pisać. 

Na szczęście pożywkę z tematu mają też prawnicy ;-) w tym niżej podpisany -- i oto dzięki temu, że o sprawę spytał mnie "Dziennik Internautów", pokusiłem się o sklecenie kilku słów i w Czasopiśmie Lege Artis -- polecam Państwa uwadze tekst Bestialski atak pająka mutanta a ryzyko odpowiedzialności prawnej twórcy filmu (tak, proszę kliknąć w ten link, żeby go przeczytać ;-) Brzmi jak tytuł dysertacji, ale na szczęście nią nie jest. 

Druga sprawa, o której dziś pisałem, to skleroza mBanku w materiałach promocyjnych eKonta mobilnego. Też trzeba kliknąć, żeby poczytać ;-) 

PS cały czas zapraszam Państwa na stronę czasopismo.legeartis.org -- powiedzmy sobie szczere, że teraz tam się coś dzieje, można podyskutować, skomentować tekst, nawet mnie złajać albo obrazić ;-) 

Jest tekst jednolity ustawy o ochronie danych osobowych
 Oceń wpis
   

To nie jest wiadomość tygodnia ani nawet dnia, ale warto odnotować -- w Dzienniku Ustaw ukazał się tekst jednolity ustawy o ochronie danych osobowych. To niezła wiadomość, bo dzięki temu (przynajmniej przez czas to pierwszych nowelizacji...) każdy będzie mógł swobodnie zapoznawać się z aktualnym stanem prawnym, bez konieczności grzebania w różnych bazach aktów prawnych.

Natomiast przy okazji publikacji tekstu jednolitego zwróciłem uwagę na pewne dziwne zjawisko. Otóż obwieszczenie Marszałka Sejmu RP w sprawie ogłoszenia tekstu jednolitego ustawy o ochronie danych osobowych ukazało się w Dzienniku Ustaw... przeszło 2 miesiące po jego wydaniu! To naprawdę nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza odkąd Dz.U. przestał być drukowany w formie papierowej i ma postać wyłącznie pliku PDF. 

O sprawie można poczytać w tekście Ustawa o ochronie danych osobowych ma tekst jednolity, który oczywiście ukazał się na łamach czasopisma Lege Artis. Zachęcam do czytania, a jeśli ktoś chce być naprawdę na bieżąco, polecam dodanie kanału RSS do czytnika Feedly względnie usługę Netvibes.

Pozew za teledysk [aktualizacja]
 Oceń wpis
   

Znany i popularny piosenkarz Ryszard Andrzejewski (prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę to nazwisko ;-) zdecydował się na pozwanie pewnej stacji telewizyjnej, ponieważ... puściła jego teledysk. Muzyk przekonuje, że nie zgodził się na pokazywanie teledysku w żadnej telewizji -- miał on być oglądany wyłącznie na stronie Andrzejewskiego.

Sprawa może być całkiem ciekawa, a jeśli ktoś jest ciekaw mojej oceny -- zapraszam do zapoznania się z tekstem Pozew za emisję teledysku w telewizji, który ukazał się oczywiście na łamach Czasopisma Lege Artis.

PS a jeśli ktoś chciałby się zastanowić czym jest opracowanie utworu, zachęcam do przeczytania najnowszego felietonu, w którym gra "Papa Was a Rolling Stone"

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2014-09-09 11:44
oreks:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Ja skorzystałem z oferty Novum, bo prowadzili system sprzedaży pakietowej. Miałem problem z[...]
2014-09-08 17:36
Shakier:
Donos na zwykłego pirata
OLGIERDZIE, Każdy prawnik to idiota do potęgi. KACZOR DONALD (kandydat na prezydenta RP[...]
2014-09-08 11:06
bibojek:
Jak to jest z tą reklamą piwa
warto przeczytać:[...]
2014-09-04 13:41
radek345:
Jak zarejestrować w sądzie stronę internetową
Stron internetowych nie trzeba rejestrować, jeżeli nie prowadzisz działalności gospodarczej.
2014-09-03 08:46
kosa435:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Adam Szulta z Ciechocinka! Oszust jakich mało! Ostatnio kupiłam samochód z pozoru wydawało się[...]