Zamknąć gębę... - stanowisko magistratu
 Oceń wpis
   
Pamiętacie niedawną sprawę bloga HGW Watch, kiedy to Gazeta Wyborcza napisała, że warszawska PO oraz władze municypalne postanowiły wytropić niewygodnego blogera?

Zaniepokojony wypowiedzią Jarosława Jóźwiaka, wicedyrektora gabinetu prezydentki Gronkiewicz-Waltz (cytuję: "Jeśli ma etat u wojewody, to za zwalczanie demokratycznie wybranych władz, i to w godzinach pracy, należy mu się zwolnienie dyscyplinarne. Będziemy to sprawdzać") postanowiłem skorzystająć z uprawnień przysługujących mi jako prasie i poprosiłem o informacje p.o. rzecznika prasowego magistratu. I oto właśnie przed chwilą otrzymałem odpowiedź, którą spieszę się podzielić z Moimi Wielce Czcigodnymi Czytelnikami (jak widzicie warto czytać Lege Artis, ponieważ jestem nie tylko rzetelny, obiektywny i sympatyczny, ale nawet dotrzymuję czasem słowa).

Lege Artis: Jakie środki (w tym techniczne) podjęto w celu wykrycia autora bloga HGW Watch?

Tomasz Andryszczyk: W bieżącym funkcjonowaniu ratusz korzysta z monitoringu mediów, analizuje zapytania, publikacje prasowe czy Internetowe. Jak Pan widzi – nic spektakularnego.

LA: ile osób w magistracie zajmuje się monitorowaniem blogosfery?

TA: Jedna osoba w Wydziale Prasowym monitoruje blogosferę w ramach obowiązków uzupełniających codzienną obsługę mediów.

LA: jaki jest koszt prowadzonej operacji mającej na celu ustalenie autora bloga?

TA: Nie ma żadnych kosztów „operacji” bo taka operacja nie jest prowadzona. Jedynym pytaniem, jakie ratusz zadał jest to, czy blog HGW Watch jest blogiem obywatelskim, czy też blogiem korzystającym ze wsparcia instytucjonalnego lub partyjnego. Pewne elementy wskazywały na to, że bliżej mu do tego pierwszego, choć mogę się mylić.

Moim zdaniem Czytelnik bloga winien wiedzieć, że ma do czynienia z obywatelskim głosem, czy z instytucjonalną propagandą.   

LA: Czy zdaniem władz Warszawy krytyka urzędującego Prezydenta wykracza poza zakres wolności słowa?

TA: Rzetelna krytyka jest esencją demokracji a Internet jak żadne inne medium umożliwia poszerzanie pola dla publicznego dyskursu. W wielu przypadkach (np. w USA) siła blogów dorównuje sile oficjalnych mediów.

Próby sugerowania, że ktoś ma zamiar występować przeciw wolności słowa są niepoważne i nieuzasadnione, ale rozumiem że krytykowi, szczególnie występującemu incognito wygodnie jest przybrać pozę nękanego obrońcy demokracji. Nikt go nie nęka (a już na pewno nie ratusz). Ratusz rzetelnie stara się odpowiadać na pytania, chciałby tylko wiedzieć kto pyta.
Komentarze (3)
O wolności i różnorodności Zabawa w głuchy telefon
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]