Piechotą nie chodzi
 Oceń wpis
   
Sto tysięcy złotych za omyłkowe opublikowanie zdjęcia w poczytnej gazecie z podpisem "ten zboczeniec jest na wolności" to dużo czy mało?

Zadośćuczynienie takiej wysokości zasądził warszawski Sąd Apelacyjny od redaktora naczelnego "Faktu" na rzecz dziennikarza, którego fotografia przez pomyłkę została wydrukowana na łamach czołowego dziennika ze stajni Axel Springera w kontekście oskarżeń o pedofilię.
Chociaż portret miał przesłonięte oczy, chociaż dzień później redakcja przyznała się do błędu i przeprosiła omyłkowo oskarżonego (rzekomym pedofilem był szef dziennikarza, jak się później okazało - oskarżenia były całkowicie bezpodstawne), sąd nie miał wątpliwości przyznając rekordową kwotę zadośćuczynienia.

Ja wątpliwości mam. Po pierwsze nawet jeśli dziennikarzom "Faktu" można zarzucić brak niezbędnej staranności - szczególnie w takiej sprawie powinni dziesięć razy sprawdzić materiał zanim puścili go do druku - to jednak nie sposób przypisać im winy umyślnej. Chyba że sąd jest już uprzedzony do tego pisma, co zważywszy na jego reputację może i jest ludzkim odruchem, ale na pewno takie odruchy powinny być obce bezstronnemu składowi sędziowskiemu. Trzeba bowiem pamiętać, że dzień później redakcja zamieściła przeprosiny - z własnej woli przyznając się do błędu.
Owszem, największego nakładu wśród dzienników nie zyskuje się poprzez rzetelność i wyważenie opinii, lecz zdobywa prezentując sensację, przemoc i seks; wydaje się jednak, że nawet "Fakt" ma prawo do błędu. Zaś przyznając się do błędu - do obiektywnej i racjonalnej oceny całości postawy redakcji w sprawie.

Po drugie nietrafnie wybrano sprawę, w której ustalono precedensową wysokość zadośćuczynienia. Podwójnie nietrafne oskarżenie o pedofilię - podwójnie nietrafne, ponieważ cała sprawa najwyraźniej była błędem organów ścigania - jest z pewnością jednym z najcięższych ciosów jakie może spotkać niewinnego człowieka (osobiście wolałbym aby zarzucono mi zabójstwo), jednak teza, iż dziennikarz jest znany przede wszystkim z twarzy, chociaż być może prawdziwa, nie zmienia faktu, że "Fakt" działał w pewnym sensie (podkreślam) w dobrej wierze.
Osobiście wolałbym, aby przełomowe wyroki zapadały w przełomowych acz jednoznacznych sprawach: gdyby naruszenie godności dziennikarza nastąpiło w zamiarze jego pokrzywdzenia, nie miałbym najmniejszych wątpliwości - niech płacą i płaczą. Ale tutaj?

Jest dla mnie jednoznacznie oczywiste, że dziennikarze - zwłaszcza tych tytułów, których publikacje kształtują nasze widzenie świata - powinni szczególnie dbać o rzetelność przekazu i pilnować, aby w ich pracę nie wkradły się błędy. Cóż jednak zrobić, skoro humanum errare est, czy sąd nie powinien był wziąć jednak pod uwagę tego, że redakcja momentalnie (w gazecie drukowanej momentalnie to właśnie ten jeden dzień) przeprosiła pokrzywdzonego?

Trzecia sprawa to ocena sądu, że naczelnego "Faktu" na zapłatę stutysięcznego zadośćuczynienia stać. Nie wiem na co go stać, nie zaglądam mu w kieszeń, może go stać, a może go nie stać. Jednak nawet jeśli nie trafiło na biednego warto pamiętać, że sto tysięcy piechotą nie chodzi, więc być może obciążony zechce sobie jakoś to odbić. W jego przypadku najprościej - premią za sprzedaż, która puchnie jeśli tylko "Fakt" opisuje kolejny skandal.
Czyżbyśmy mieli się spodziewać wkrótce kolejnych pikantnych zdjęć młodej popaktorki bądź piosenkarki znanych przede wszystkim z łamów kolorowej prasy, które wprawdzie napędzą sprzedaż tytułowi, ale znów będą miały finał na sali rozpraw sądowych?
Komentarze (14)
Living Colour Zakaz pornografii
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]