Dwa dowcipy o prawnikach i piosenka
 Oceń wpis
   
§ 1. Do kancelarii adwokackiej przyszła staruszka. Pan Mecenas udzielił jej drobnej porady za 50 zł.
Staruszka drżącą ręką wyciągnęła z torebki portmonetkę, a z niej pieniądze, po czym podała je prawnikowi.
Ten wziął pieniądze do ręki i spostrzegł, że przypadkowo zlepiły się dwa banknoty po 50 złotych. W tym momencie adwokat, drżąc z emocji, zrozumiał, że stoi przed najważniejszym wyborem moralnym w jego życiu: - czy powinien podzielić się ze wspólnikiem nadwyżką?

 § 2. Dostałem wczoraj ważną umowę od Ważnych Prawników. Umowa jak umowa, parę stron drobnym maczkiem.
Problem w tym, że dla ułatwienia sobie życia została napisana z użyciem największego bajerka, jaki potrafi MS Word - czyli jakichś tam refów czy innych bzdur - czyli odniesienia w par. 2 do par. 3 nie są po ludzku napisane, ale przeklikane jakimś klikaczem made by Microsoft.

Dowcipem stulecia jest dla mnie przekonanie, że każdy używa oprogramowania Microsoft i "Łorda". Jeszcze zabawniejsza świadomość, iż korzystają z tego oprogramowania największe kancelarie prawne, gdzie załatwiane są najtajniejsze z tajnych spraw ich klientów.

Legendami już obrosły opowieści o tych wszystkich danych, które po cichu doklejają się do pliku .doc i pozwalają później zarówno na zapoznanie się z cyklem prac nad dokumentem, jak i nad tym kto się przyczynił do jego powstania. Nie trzeba być przecież freakiem w kwestiach bezpieczeństwa, żeby zrozumieć, że taki stan jest ogólnie nieakceptowalny, natomiast tam gdzie mówi się o danych klientów - napawa zgrozą.

Mnie się równie pisze w edytorze OpenOffice.org, dokumenty w nim wytworzone nie są ani o jotę lepsze ani gorsze od tych, które napisałbym w najnowszym pokolorowanym edytorze od Billa Gatesa. Komputerem doskonale zarządza Ubuntu (zachęcam do pobrania, można też skusić się na OpenSUSE).
Zachęcam i Was, moi Szacowni Czytelnicy, do spróbowania. Bądźcie w awangardzie.

§ 3. Dawno nie gorszyłem moich Czytelników. Zatem dziś especially for all of you - with compliments to Piąta Władza - fajny kawałek Dead Kennedys. Enjoy it!


Komentarze (6)
Lot koszący Pecunia non olet
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]