Sądny dzień
 Oceń wpis
   
Na sądy i Ministerstwo Sprawiedliwości padł blady strach.
Sąd Najwyższy orzekł wczoraj, iż obecna praktyka delegowania sędziów do innych sądów jest niedopuszczalna, o ile decyzji nie podejmuje osobiście Minister Sprawiedliwości. Chodzi o art. 77 par. 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którym minister może delegować sędziego, za jego zgodą, do pełnienia obowiązków sędziego lub czynności administracyjnych w innym sądzie.

Rzecz w tym, że przepis ten stanowi odstępstwo od konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziów i niezależności sądów, zatem jako taki powinien być stosowany możliwie ściśle. Zdaniem SN sytuacja, w której dokument o delegowaniu podpisuje wiceminister (nawet działający w zastępstwie szefa resortu) stanowi zbyt daleko idące odstępstwo od tej kluczowej było nie było zasady.

Komentatorzy załamują ręce: "Co prawda w Polsce nie obowiązują precedensy, ale "na uchwały Sądu Najwyższego często powołują się strony procesów, a także same sądy. Bo takimi uchwałami sąd dokonuje wykładni obowiązującego prawa: jak ma być stosowane, jak rozumieć przepisy". A ja mam jakąś Schadenfreunde - bo od zawsze mówię, że jeśli jest przepis, choćby najbanalniejszy przepis, który wygląda li tylko jak jakaś norma instrukcyjna, najsamprzód trzeba się zastanowić co i jak, a dopiero potem działać.
To nie jest zarzut pod adresem konkretnego ministra. Praktyka taka trwała od lat wielu, świadczy o tym choćby fakt, że obecnie orzeka kilkuset sędziów delegowanych... co oznacza, że jeśli ludzie się uprą możemy obawiać się tysięcy wniosków o ponowne rozpoznanie sprawy ze względu na zarzut nieprawidłowego obsadzenia sądu.

(Tu mała dygresja. Lat temu pewnie 10 zmagałem się z armią, która koniecznie chciała mnie przeszkolić ("wie pan, takich z angielskim i po prawie to my potrzebujemy, bo będziemy wchodzić do NATO"). Skończyło się na skardze do NSA umotywowanej niejasnymi przepisami o udzielaniu odroczeń doktorantom (słodkie czasy okraszone goryczką piwa...) - i jakież było moje zdumienie, gdym się dowiedział - już po niekorzystnym dla mnie wyroku - że dwóch sędziów to delegowani oficerowie z sądów wojskowych... No i jak oni mogli rzetelnie zbadać taką sprawę?)

To jest jednak pół tematu. Drugie pół to status asesorów sędziowskich, którzy w orzekaniu nie ustępują sędziom, jednak podlegają służbowo Ministrowi Sprawiedliwości, co sprawia, iż w ich przypadku nie można mówić ani o niezawisłości, ani o niezależności (temat był poruszany parę miesięcy temu - i jakoś ucichło).

Otóż już pojutrze Trybunał Konstytucyjny zajmie się sprawą art. 135 i 136 ustawy o ustroju sądów powszechnych, tam gdzie mowa jest o powierzeniu czynności sędziowskich asesorowi przez Ministra Sprawiedliwości. Mnie od zawsze bolał fasadowy art. 135 par. 2 ("W zakresie orzekania asesorzy sądowi są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom") - owszem, zdarzało się, że w moich sprawach orzekali asesorzy (pozdrawiam SSR Sławomira R. - jeśli ma czas mnie czytać ;-), i nigdy nie odebrałem ich orzeczeń jako specjalnie krzywdzących czy odbiegających poziomem merytorycznym od wydawanych przez sędziów zawodowych (nic więcej nie powiem, bo mnie oskarżą o znieważenie organu konstytucyjnego), ale u licha cała sprawa jest raczej nieprzyjemnie śmierdząca.

Hazard jest mi obcy, nie napiszę więc o żadnych dolarach przeciwko orzechom, ale nie zdziwię się, jeśli w piątek minister Ziobro będzie miał jeszcze większy ból głowy.
I nikt mi nie powie, że uwalenie statusu prawnego asesora będzie złą podstawą do żądania wznowienia postępowania lub nawet żądania odszkodowania za bezprawne działanie organu państwowego.

(Sprawa z Sądu Najwyższego ma sygnaturę III CZP 81/07, zaś trybunalska - SK 7/06. To tak, dla gógli podaję.) 
Komentarze (5)
Jak ubierać się do pracy? John Zorn, Secret Agent 00
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]