Zasadził dziadek "Rzepę" w ogrodzie
 Oceń wpis
   
Motto na dziś:
Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził te rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebaka!
Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!

Odpowiedziawszy już na komentarz pietruchy do poprzedniego posta pomyślałem sobie, że być może faktycznie - w ferworze pracy nie zarejestrowałem rzeczy, które podziały się w tzw. "sprawie Bertolda Kittela".
O sprawie dowiedziałem się z bloga Bogdana Misia, aczkolwiek przyznam - nie potraktowałem sprawy dość poważnie. Ot, w erze blogopisania ktoś chlapnął coś, ktoś inny to wyciągnął, jeszcze ktoś inny sprawę ciągnie. Jakby na to nie patrzeć: ludzie od zawsze się kłócą i od zawsze godzą, nie takie wolty widzieliśmy wszakże (pamiętacie Państwo "warchoła" w ustach Pana Premiera?).
Okazuje się, że popełniłem lekki błąd, ale tylko lekki.

Bertold Kittel faktycznie rozstał się z "Rzepą", złożył wypowiedzenie i obecnie figuruje jako bezrobotny. Sprawę skwitował naczelny gazety (kurczę, kiedyś w celu uniknięcia powtórzeń napisałbym "dziennika" ale dziś ta nazwa rodzajowa kojarzy się z konkretną redakcją...) oraz skwapliwie wykorzystała konkurencja; takie konkurencji zbójeckie prawo. Trwają spekulacje na temat możliwej przyszłości dziennikarza; ja wiem jedno: długo bez tyrki nie będzie, za dobry to dziennikarz, aby rynek mu odpuścił.

... No ale właśnie, tak się zastanawiam, czy aby na pewno nowy pracodawca pozwoli mu na taki stopień swobody o jakim KIttel wydaje się marzyć? Czy to nie jest tak, że każda redakcja ma swoje priorytety i uwarunkowania, jeśli nie jest to kasa od reklamodawców to choćby sympatie i antypatie kierownictwa?

Pod tym względem "Rzepa" nie jest chyba niczym wyjątkowym. Pamiętamy jeszcze sprawę Lesława Maleszki, po której z pracy w Agorze musiał odejść... Roman Graczyk (główny zainteresowany zachował posadę w koncernie). Nie inaczej jest w różnych telewizjach: najmłodsi nie pamiętają wprawdzie jak obecny eurodeputowany Samoobrony wycierał korytarze w Polsacie (a także paru innych, chwilowo nieczynnych, polityków); zresztą nie inaczej jest w innych "prywatnych" przedsiębiorstwach, które są odskocznią dla polityków (vide zmiana w Polkomtelu).

Pod tym względem "Rzepa" nie odbiega od przeciętnej ani na plus ani na minus. A że charakter prawny wydawcy sprawia, że tytuł jest szczególnie czuły na klimat polityczny... no cóż, przyroda nie lubi próżni.
Komentarze (9)
Na liczniku 200000 Ekskluzywny wywiad z panem...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]