Bunt na A4
 Oceń wpis
   
Ponieważ sam mam jeszcze resztki podróżnego szaleństwa (pozdrawiam wszystkich Wielce Czcigodnych Czytelników blogaska zza pięknych kaszubskich lasów i jezior), z zainteresowaniem przeczytałem newsa o sprawie Pana Zbigniewa Lipke, kolegi po fachu z Łodzi (też pozdrawiam, chociaż nie znam).

Odważny ten człowiek został naciągnięty na opłatę 6,50 zł przy wjeździe na "autostradę" A4 w Krakowie, a następnie - po przekolebaniu się po remontowanych koleinach (60 km/h to połowa prędkości, o której Prawo o Ruchu Drogowym mówi jako o dopuszczalnej maksymalnej szybkości samochodów na autostradzie) - odmówił ponownego zapłacenia 6,50 zł na rogatkach wyjazdowych. Zrobiła się z tego - jak podaje Wyborcza za Dziennikiem Zachodnim - niezła chryja, po czym Pan Lipke wezwał policję i złożył doniesienie o bezprawnym pozbawieniu wolności.

Jestem - mówię bez ogródek - pod wrażeniem. Zdarza mi się czasem tamtędy jeździć, jednak świadom tego czym grozi poruszanie się ową "autostradą" zwykle wolę przemknąć przez Olkusz, gdzie za darmo mam piękne widoki i nie mam korków. To jest taki mój mały oportunizm. Pan Lipke zdecydował się iść va bank i chwała mu za to. Rzecz nie w tym, że zaoszczędzi czy nie zaoszczędzi tyle kasy, że będzie mógł za to kupić 3 dobre piwa w pobliskim sklepie; idzie o zasadę: nie płacić za usługę, której nie ma, nie dać się naciągać, być zawsze o pół kroku przed oszustami.

Jak widać wymaga to pewnej odwagi. Kierowca strawił ładnych parę chwil na beznadziejnych zapewne dyskusjach, zapewne przejeżdżający kierowcy patrzyli nań jak na złodzieja albo wydrwigrosza. Do tego będzie musiał teraz latać po posterunkach, zeznawać do protokołu, odbierać wezwania. Ryzykuje też tym, że z czasem z oskarżyciela stanie się oskarżonym - zdumiewające jak często ludzie niegodzący się z bezprawiem i nieuczciwością muszą się później tłumaczyć ze swojej bezkompromisowej postawy (mnie np. po sądach zamierza ciągać pewien troll, ale to odrębna historia).

Najgorsze jest jednak to, że jego uparta donkiszoteria nie ma specjalnego sensu. Stalexport nie zbiedniałby, nie pobierając od niego 6,50 zł - firma więcej straci wizerunkowo na tym cyrku - natomiast oczywiście nadal będą ciągnąć ciężką kasę od każdego osobowego samochodu przepuszczonego po tej polnej drodze dla niepoznaki zwanej autostradą.
Dróg w Polsce nie będzie ani na 2010 ani na 2012 rok, nadal w każdym tygodniu w wypadkach będzie ginęło tyle ludzi ile w katastrofie lotniczej... I tak da capo al fine.

PS na zdjęciu taki sobie pstryczek z wczoraj. Pozdrawiam.
Komentarze (15)
Zakaz fotografowania książek Korporacje prawnicze - stara...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]