Bo mi się marzy porno na plaży
 Oceń wpis
   
Pisałem jakiś czas temu o braku zgody na bycie fotografowanym jako potencjalnym naruszeniu dóbr osobistych. Nie wiedziałem - acz jako człek niewątpliwie inteligentny powinienem był przypuszczać (tylko ludzie inteligentni wiedzą jak używać czasu zaprzeszłego) - że życie dość szybko dopisze sequela do mojego felietoniku.

Oto w Trójmieście aresztowano faceta, który na plaży filmował bawiące się dzieci. Policję o jego dziwnym i podejrzanym zachowaniu powiadomili wczasowicze. Pewnie poszło tak, że przyjechał radiowóz i gościa zwinęli; niechby chociaż zajrzał jakiś słoneczny patrol i założył giętkiego nelsona, ale pewnie nic z tego.
W domu u człowieka znaleźli mnóstwo kaset wideo, które policja sobie obejrzała, doszła do wniosku, że znajduje się tam dziecięca pornografia, więc facet "dostał sankcję" na 3 miesiące.

Nie, nie chcę bronić pedofilów oraz miłośników dziecięcej pornografii. Chcę tylko powiedzieć, że najwidoczniej ciężko być w tych czasach facetem po pięćdziesiątce z kamerą na plaży. Truizm? Pewnie i truizm, ale czy ktoś mi może zagwarantować, że bezpiecznie może czuć się facet po trzydziestce, z aparatem dyndającym na szyi, który z niejasnych przyczyn fotografuje robaczki i ptaszki (czyli ja)? Ale co się stanie, jeśli kiedyś - przez mniejszy lub większy przypadek - jakieś dziecko wejdzie mi w kadr?

Idąc dalej: jak to możliwe, żeby na plaży, w miejscu jak najbardziej publicznym, facet mógł kręcić film będący pornografią dziecięcą? Bo jeśli ktoś ma na myśli gołolatającą dziatwę, to może warto też spytać rodziców tych dzieci - jak to jest, że te dzieci latają na golasa?

Słowem: na szczęście nie umiem fotografować ludzi, więc nawet nie próbuję, nad Bałtykiem byłem ostatni raz prawie 15 lat temu i mnie zdecydowanie tam nie ciągnie, więc może mi się uda, ale czy nie sądzicie, Moi Wielce Czcigodni Czytelnicy, że świat naprawdę powoli staje na głowie?

Druga smutna konstatacja: doszliśmy do tego, że w dzisiejszych czasach podejrzliwości, zagrożeń terrorystycznych i permanentnej inwigilacji dziwnie patrzy się zarówno na ludzi ze sprzętem do rejestracji obrazu, ale i oni muszą pamiętać, że oko Wielkiego Brata jest zawsze zwrócone w ich kierunku. Już nie tylko prześwietlają nas na lotniskach, obserwują straże miejskie na starówkach, rejestrują przed bankomatami, na stacjach benzynowych i gdziebądź jeszcze się obrócimy. Pilnują nas tysiące oczu życzliwych.

I uwaga ostatnia: jak czytam o takich sprawach to się czuję jak na tym zdjęciu.
Komentarze (10)
Eurokompromitacja? Zakaz fotografowania książek
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]