Nieniegłosuj!
 Oceń wpis
   
Odpowiedzią na miałkość i banalność polityki i polityków - przekonuje część niezadowolonych (i ich chwytliwe domeny)- ma być bojkot wyborów. O nie, wypraszam sobie - krzyknie jeden z drugim - nie bojkot lecz manifestacja niezadowolenia: skoro żaden z kandydatów, żadna z partii nie spełnia moich oczekiwań, niedzielę 21 października spędzę na rybach.

Nie będę ukrywał, że postawa taka w mojej ocenie jest głupia i szkodliwa.
Zacznę od tego, że nieobecni racji nigdy nie mają i mieć nie będą. Domatorzy poprzez swój strusi akt przestrachu odmawiają sobie nawet prawa do racjonalnego narzekania po wyborach - skoro nie głosowałeś, nie powinieneś później krytykować tej czy innej władzy, niezależnie od tego co władza ta zrobiła bądź nie zrobiła.
Tylko dzieci walczą z potworami chowając głowę pod kołdrę. Ludzie dorośli (a skoro ktoś dostał zaproszenie na wybory to znaczy, że przynajmniej wobec prawa jest człowiekiem dorosłym) powinni dać swej dorosłości dowód i nie uciekać przed problemami.

Bojkot wyborów miałby sens tylko wówczas, gdyby jego skutkiem był wymierny skutek polityczny. Gdyby ordynacja przewidywała konieczność uzyskania jakiegoś odsetka głosów uprawnionych (a nie tylko głosujących), czyli gdyby niska frekwencja przekładała się na obsadzenie niepełnej liczby  mandatów.
Przyznaję, że taką zmianę przepisów - obok ordynacji większościowej, zmniejszenia liczby posłów do 99 oraz wprowadzenia sensownego cenzusu (zakaz kandydowania przestępców, bankrutów, wyłudzaczy oraz urzędników państwowych - przez co rozumiem także dyrektorów państwowych fabryk) - przyjąłbym z wielką radością.

Nie chcę w tym felietonie namawiać Czytelników do głosowania na tę czy inną partię. Sam mam z tym ból głowy: ludzie, których poparłem dwa lata temu (z braku laku, przyznaję) okazali się raczej bezpłciowi w zachwalaniu swojej rozwodnionej wizji liberalizmu. Powrót do dawnej ortodoksji natomiast skutecznie uniemożliwia mi fakt, że wskutek feralnego sojuszu z chłopcami od Romana, oddając mój głos na - kompletnie nieznanego i niewyraźnego! - kandydata, de facto poparłbym posła Dobrosza, któremu dobrze życzę, a najlepiej 100 lat przerwy w posłowaniu.

Tak czy inaczej - warto pamiętać - że naprawdę narzekać będzie ten mógł tylko, kto się za 3 tygodnie pofatyguje i wrzuci kartkę do urny.

To taki mój głos - libertarianina, antyetatysty, ale propaństwowca.
Komentarze (17)
Wanted! A na choinkę im to wiedzieć?!
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]