Linux w miejscu pracy
 Oceń wpis
   
Chakier poruszył u siebie pewien istotny temat - w miejscu zatrudnienia oraz zamieszkania można swobodnie korzystać z darmowych zamienników najpopularniejszego oprogramowania. Jak widać wie już o tym Premier, wiedzą jego służby. Czas, abyście i Państwo dowiedzieli się, że to nie gryzie.

Osobiście jestem najlepszym tego przykładem. Od przeszło dwóch lat korzystam wyłącznie z Linuksa - początkowo był to SuSE, a następnie - i tak do dziś - przywoływane przez Chakiera Ubuntu. Jestem bardzo zadowolony: wszystko działa jak należy, nie ma żadnych nieprzewidzianych problemów.
I gwarantuję Państwu, że jeśli pójdziecie w moje ślady - będziecie tego także najlepszymi przykładami. (Nie mówiąc o "wow factor", jakiego nie da Wam żaden inny kompjuter, choćby i w najnowszą Vistę wyposażony.)

Aby nie wpadać w czczą bądź gołosłowną gadaninę (Chakier, Chakier... ;-) ), ograniczę się dziś do trzech zrzutów ekranu. Wiadomo bowiem, że jeden obraz jest wart tyle co tysiąc słów.
Oto jak wygląda pulpit mojego służbowego laptoka, czyli - jak się ciężko i wydajnie pracuje dzięki Linuksowi.






Na pierwszym ekranie widzimy otwarte okienko przeglądarki, a w niej mój ulubiony portal internetowy. Jak widać wszystko wyświetla się w najlepszym porządku, Linux zapewnia bowiem najwierniejsze oddanie kolorów. Przeglądarka: Flock, serwis: Pudelek.



Mało tego, jako użytkownik Linuksa mam prawo zainstalować sobie więcej przeglądarek; ba - wolno mi nawet odpalić kilka z nich równocześnie. Pozawala mi to na bieżąco śledzić najważniejsze informacje dnia dostarczane przez różne interesujące serwisy. Przeglądarka po lewej: Flock, serwis Kozaczek, po prawej: Epiphany, serwis Plotek.




Nie samym internetem człowiek żyje. Niekiedy trzeba oderwać się od przeglądarki i zająć się zajęciami kreatywnymi. Na powyższym zrzucie ekranu pracuję w Oczko, i Nibbles, a życie umila mi jedno z miłych oku zdjęć. Aha, proszę zwrócić uwagę, że mój Linuks jest standardowo wyposażony w najnowszą wersję Pasjansa, zatem nawet podczas wykonywania najtrudniejszych zadań można znaleźć chwilkę rozrywki.

PS jeśli też uważasz, że Linux nadaje się do ciężkiej pracy, wyślij esemesa o treści B00120 na numer 71222. Szczegóły operacji tutaj.
Komentarze (13)
Kto daje i odbiera Nie kupujcie od U2!
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]