Money For Nothing (są chętni na kasę za Bebo)
 Oceń wpis
   
Ledwo AOL pochwalił się, że zamierza wydać 850 mln dolarów na zakup Bebo, a już znaleźli się chętni to dzielenia się cudzym tortem. Billy Bragg -- zerknijcie w jego wiele znaczące dossier (Red Wedge) -- ogłosił w NYT, że jego zdaniem część kasy powinna pójść do artystów, których twórczość skłoniła użytkowników do zaglądania na Bebo, więc skłoniła Time Warnera do wyłożenia kasy na serwis.

Nigdy nie kryłem sceptycyzmu wobec lewicowych poglądów na życie; jestem prawnikiem, więc nie mogę popierać niczego co jest lewizną. Popieram prawo do ciężkiej pracy i żądania ciężkiej kasy za ciężką pracę -- ale popieram też prawo do leżenia brzuchem do góry i cieszenia się tym co się ma.
Tym co się ma, a nie tym, co mają inni.

Bragg pisze, że twórca Bebo konsultował się z nim w kwestiach podejścia do artystów, którzy chcieliby wykorzystać ustrojstwo do dzielenia się ze światem swoją twórczością. Internet jest szczególnie interesujący dla debiutantów; zanim podpiszą lukratywny kontrakt z EMI, trzeba się mieć gdzie pokazać.
IMHO to sympatyczny układ, podobnie jak sympatyczne są serwisy blogowe, gdzie nieznani autorzy mogą pokazać swoją -- literacką bądź dziennikarską twórczość -- przeskakując z czasem do mainstreamu.

Śpiewak ocknął się na wieść o szmalu, który twórca Bebo zgarnie po sprzedaży serwisu AOLowi. Bragg wie, że Bebo wypromowało się dzięki twórczości anonimowych internautów, przypomniał sobie, że rozgłośnie radiowe płacą tantiemy za puszczanie muzyczki -- zaczyna więc kombinować. (Nie był pierwszy -- niech ktoś mu napisze, żeby się zapisał do Stowarzyszenia Twórców Internetowych...)

Uwielbiam ludzi, którzy uważają, że mają moralne prawo -- co tam prawo, im przysługuje moralny imperatyw! -- żądać zmiany zasad gry w jej trakcie, ponieważ tak będzie sprawiedliwiej (to takie lewicowe...). Sęk w tym, że każdy z wykonawców decydujący się rozpowszechnić swoje kawałki w Bebo wiedział w co wchodzi, wiedział, że złamanego grosza za to nie dostanie.
Podobnie jak każdy z abonentów Play wie, że jeśli Netia dostanie dobrą kasę za udziały w P4 -- a dostanie je tylko dlatego, że sieć ma wielu abonentów, którzy są gotowi płacić kasę za usługi -- to złamanego grosza za to nie dostanie.

W świecie idealistów chętnie liczących cudze pieniądze -- a do takich chętnie zaliczam głosicieli pomysłów na sprawiedliwość społeczną (niezależnie od oficjalnych barw, czy to będzie krwista czerwień czy przybrudzony brązik) -- to chętnie akceptowany model.

Rozsądny człowiek wzruszy ramionami albo się po prostu roześmieje. Czego sobie i Państwu życzę.
Komentarze (4)
Skok na warzywniaki (STOART... Badio -- czyli można...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]