Żywią y bronią
 Oceń wpis
   
Czasem wiele trzeba zmienić, żeby wszystko zostało po staremu: taki to już świat, że jak nie zagadasz de Tocquevillem, to pojmiesz jak to możliwe, że rząd wraca do chorych pomysłów nad 'rewolucją w dostępie do zawodów prawniczych'.

Kiedy już wydawało się, że pewne sprawy są prawie załatwione, a niektórzy nawet zdążyli się ucieszyć -- przeszło półtora roku temu pisałem, że Ministerstwo sprawiedliwości pracuje nad ustawą o zawodzie doradcy prawnego, mało tego, troszkę później pisałem o jeszcze jednym, konkurencyjnym projekcie ustawy -- przyszedł rząd i przepędził misiów-partyzantów z lasu.

Nie będzie żadnego realnego otwarcia korporacji, znów będą limity jeśli chodzi o liczbę przyjęć na aplikacje. Z rewolucji ostało się: 5 lat garowania jako doradca prawny -- po egzaminie państwowym -- ale bez prawa reprezentowania klientów w sądzie (sic!), po którym będzie można zdać jeszcze jeden egzamin i... dokleić się do korporacji. I to się nazywa pominięciem drogi via aplikacja... LOL

Reformie patronuje, a jakże, postulat zapewnienia prawidłowej jakości świadczenia usług. Dlatego ministerstwo chce przywrócić limity przyjęć, bo -- jak ładnie zapytał wiceminister sprawiedliwości -- 'w Warszawie na pierwszym roku aplikacji radcowskiej jest 1200 osób, zajęcia prowadzone są w grupach 200-osobowych. Jaka jest wartość takiego szkolenia?' (Czekam aż Ministerstwo Zdrowia wpadnie na równie doskonale logiczny pomysł jeśli chodzi o rozładowanie kolejek w przychodniach...)

Słabo się robi na samą myśl o pojęciu Ministerstwa Sprawiedliwości na temat konkurencyjności dostępu do obsługi prawnej. Jeśli metodą otwarcia zawodu ma być mini-prawnik, który nie może reprezentować klienta w sądzie, podczas gdy zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego pełnomocnictwo sądowe w imieniu pracodawcy może otrzymać każdy -- niekoniecznie prawnik, niekoniecznie o jakimkolwiek wykształceniu -- pracownik, to chyba każdy widzi, że coś jest nie tak.

Nie mam pewności czy komisja posła Palikota oraz zapowiadający kiedyś liberalizację 'liberalny' premier Tusk zdają sobie sprawę z tego, że pomysły Ministerstwa Sprawiedliwości de facto stanowią krok w tył. Zamiast otwarcia -- zamknięcie, zamiast poluzowania -- jeszcze sztywniejsze ramy. Wszystko tylko po to, aby ziściło się niewysłowione zawołanie ministra Ćwiąkalskiego, iż jego urząd kierować się będzie odtąd dewizą żywią y bronią...
Komentarze (7)
Ekskluzywny wywiad na Dzień... Federalna Demokratyczna...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]