Odpowiedzialność administratora forum za cudze wpisy
 Oceń wpis
   

Coraz częściej dochodzę do przekonania, że prawo -- albo to co sobie ludzie myślą, że jest prawem -- coraz częściej funkcjonuje jak straszak dla niegrzecznych dzieci. Kiedyś się mówiło: myj ręce przed obiadem, bo przyjdzie Baba Jaga i cię zeżre; dziś rolę Baby J. pełnią prawa autorskie oraz odowiedzialność za zniesławienie.

Sprawa pierwsza, wyjęta z codziennej korespondencji: 'prowadzę forum internetowe, na którym pojawił się wątek poświęcony mobbingowi w różnych firmach. Jeden z wpisów dotyczy pracodawcy, u którego sama kiedyś pracowałam -- pisze Pani Weronika z Kórnika -- specjalista ds. PR żąda usunięcia 'nieprawdziwych i oszczerczych' informacji o właścicielu firmy. Rzecz w tym, że ja wiem, że te opinie są prawdziwe. Co robić?'

No właśnie, co robić?

Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.

No tak, można czytać wywiady, w których -- czy to indagowany adwokat, czy to dziennikarz -- łatwo przechodzi od odpowiedzialności cywilnej do karnej, a na pytanie o odpowiedzialność cywilnoprawną administratora forum mowa jest o... prywatnym akcie oskarżenia. Otóż nie: kluczowy art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną -- zwalniający z odpowiedzialności administratora, który na wieść o tym, że przechowywane u niego dane są bezprawne, uniemożliwia do nich dostęp -- nie może ekskulpować tegoż admina z odpowiedzialności karnej... ponieważ tenże odpowiedzialności za zniesławienie czy też pomówienie ponosić nie może.

Zasadą cywilizowanego prawa karnego jest bowiem ponoszenie odpowiedzialności wyłącznie za czyn zagrożony karą na mocy ustawy (nullum crimen sine lege) -- zatem skoro nie ma przepisu stanowiącego o odpowiedzialności karnej administratora forum internetowego za wpisy nie będące jego autorstwem -- to przepis powyższy nie może zwalniać go z (nieistniejącej) odpowiedzialności karnej.

Ale to tylko dygresja. Problem jest taki: co ma zrobić admin forum, który wie, że informacje podane na jego stronie są prawdziwe, natomiast sprzeciw zainteresowanego podyktowany jest wyłącznie chęcią ukrycia prawdy i zamknięcia gęby szczekaczom? Wszakże art. 14 UoŚUDE mówi o bezprawnym charakterze danych -- co koresponduje z brzmieniem art. 23 w zw. z art. 43 kc --zatem należy przyjąć, iż podanie prawdziwych informacji o osobie (jakoś tam) publicznej nie może skutkować pociągnięciem jej do odpowiedzialności.

Warto w tym miejscu zacytować Sąd Najwyższy, który w jednym z kluczowych uzasadnień wyraził pogląd, iż

Jak wynika z art. 24 par. 1 kc określającego zasady odpowiedzialności cywilnej niemajątkowej za zagrożenie lub naruszenie dóbr osobistych, odpowiedzialność ta nie jest bezwzględna. Jest ona wyłączona, jeżeli działanie sprawcy nie jest bezprawne. Za bezprawne uznaje się zaś zachowanie sprzeczne z normami prawa bądź z zasadami współżycia społecznego. Tak w judykaturze jak i w doktrynie utrwalony jest pogląd, według którego bezprawność wyłącza m.in. działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Wszakże, gdy w takim wypadku działaniem naruszającym dobra osobiste jest wypowiedź o faktach dotyczących osoby pokrzywdzonego, na gruncie przepisów kodeksu cywilnego bezprawność jest wyłączona tylko wówczas, jeżeli wypowiedź zawiera informacje prawdziwe.

 (zachęcam jeszcze do poczytania wyroku SN z 16 lutego 2002 r., V CKN 1010/00 oraz uchwały siedmiu sędziów SN 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04).

Znaczy się: jeśli mamy pewność, że opinie i informacje podane na zarządzanym przez nas forum internetowym są prawdziwe, dotyczą one 'osób publicznych', zaś ich rozpowszechnienie można uzasadnić ochroną społecznie uzasadnionego interesu -- to śmiało możemy żądanie zignorować. Włos z głowy za to nikomu nie spadnie.

Strach jest przydatny także w marketingu. Otóż okazuje się, że można grozić bliżej niesprecyzowanymi konsekwencjami prawnymi twórcom stron internetowych, którzy ośmielili się wkleić na swoje strony zaczerpnięte z YouTube fragmenty jakiegoś filmu.

I nawet pal licho czy można mówić o naruszeniu praw producenta kreskówki przez osoby, które 'jumają' fragmenty utworów z legalnie bądź co bądź działającego serwisu internetowego. A nawet jeśli tak: czy wysuwanie propozycji nie do odrzucenia -- składane przez Re:define oferty wrzucenia bannerka czy innej kreacji 'tytułem rekompensaty' -- to zwykłe 'kup pan cegłę'. (Nawiasem mówiąc tak zarąbiście 'prawny' zarząd spółki zasługuje na dziesięć patyków grzywny za niedopełnienie obowiązków informacyjnych -- art. 595 par. 1 w zw. z art. 206 par. 1 ksh -- nie od dziś mówią, że na złodzieju czapka gore.) 

Na zakończenie coś dla rozluźnienia: agencja Associated Press postanowiła tak bardzo chronić swoje prawa, że wytoczyła niedawno najcięższe działa przeciwko internautom, które zechcą cytować u siebie materiały AP. W przedstawionym cenniku (na obrazku, który zajumałem z BetaNews) widać, że agencja winszuje sobie 12,50 dolarów już za 5 słów (!), 17,50 dolców za przeszło 25 słów oraz setkę -- jeśli komuś przyjdzie na myśl zaczepnąć przeszło 250 słów z materiału, do którego prawa ma AP.

Ponoć panowie coś tam jeszcze negocjują, ale jak znam życie -- jeszcze o tym pomyśle usłyszymy. Nie raz.

Komentarze (14)
Śledzenie prywatnej... Europarlament boi się blogerów?
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]