Prywatność starletek -- czy Doda może mieć chwilę spokoju?
 Oceń wpis
   

Dzisiejsza 'Rzepa' przynosi ciekawy wywiad z mec. Maciejem Ślusarkiem ('Ludzie ze świecznika też mają prawo do prywatności'), polecam każdej osobie zainteresowanej problematyką ochrony dóbr osobistych, prawa do prywatności -- a to wszystko na styku mediów.

Mi sposobało się wyznanie wprost, iż gwiazdy, które decydują się na kierowanie pozwów do sądu, często mają prostą motywację: ich wizerunek służy jako główne źródło dochodu (w wywiadzie ładnie nazywa się to 'komercjalizacją wizerunku'), zatem gazety, które publikują zdjęcia bez zgody i zapłaty wynagrodzenia muszą się liczyć ze stosowną reakcją.

Jest to jednak pogląd o tyle ryzykowny, o ile zgodnie z art. 81 ust. 2 pkt 1 prawa autorskiego nie jest wymagane zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku 'osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnie niem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych'.

Przepis ten -- ukryć się nie da -- częstokroć jest nadinterpretowany jako generalna podstawa do publikowana każdego zdjęcia każdej osoby, której nazwisko jest w powszechnym użyciu. Tymczasem zgodnie z przepisem można rozpowszechnić taki wizerunek bez uzyskania zgody osoby portretowanej wyłącznie po spełnieniu  następujących przesłanek:

Zachęcam Czytelników do przeczytania także o wykorzystaniu wizerunku osoby publicznej w reklamie.

  • na zdjęciu utrwalono osobę powszechnie znaną, przy czym powszechność nie musi oznaczać wszechświatowości, wystarczy, że sfotografujemy lokalnego działacza PSL w trakcie odbierania kwiatów od strojnych Łowiczanek, aby móc swobodnie wydrukować to zdjęcie w powiatowym tygodniku; przepis ten może nastręczać pewnych wątpliwości interpretacyjnych w czasach ponadpowiatowego internetu -- wszakże adresowany do mieszkańców konkretnego powiatu portal będzie dostępny i w Adelajdzie, i w Akwizgranie, a nawet w Amiens, co przy ścisłej interpretacji może oznaczać, iż doszło do naruszenia praw owego działacza, ponieważ nie jest on osobą powszechnie znaną w lokalizacji, w której jego wizerunek został rozpowszechniony;
  • ujęcie wykonano w związku z pełnieniem przez daną osobę funkcji publicznych (tu ustawodawca przytomnie -- oczyma wyobraźni widzę próby przewekslowania funkcji publicznej w kierunku funkcjonariusza publicznego) -- przykładowo wskazał politykę, działalność społeczną bądź zawodową. Jest zatem jasne, że przepis ten pozwala na swobodne pokazanie w prasie zdjęcia kłamiącego polityka, nudnej i przereklamowanej aktorki bądź beznadziejnego piosenkarza, jednak nie będzie dopuszczalne rozpowszechnianie wykonanych przez płot prywatnej posesji fotografii premiera w papilotach lub aktoreczki, która in cognito bawi się w choćby i publicznym lokalu (tak, tak!).

(I jeszcze jedno: w dyskusjach poświęconych swobody fotografowania -- rozumianemu jako wolność słowa -- oraz prawu do prywatności spotykam się niekiedy z poglądem, iż art. 81 prawa autorskiego jest restrykcyjnym zamachem na to pierwsze dobro. Otóż nie, jest wręcz przeciwnie: przepis ten ma charakter liberalizujący dość surowe zasady ochrony naszej prywatności, bez niego bowiem trudno byłoby upublicznić wizerunek jakiejkolwiek osoby bez jej zezwolenia.)

Jak już krytykuję wywiad, do czytania którego miałem zachęcić ;-) warto zauważyć jeszcze jedno stwierdzenie, z którym nie mogę się zgodzić. Na pytanie o rosnącą wysokość odszkodowań mec. Ślusarek odpowiada: 'Można powiedzieć, że są media żyjące wyłącznie z kłamstw i naruszania prywatności. Jeśli spojrzeć na przychody z takiej działalności – właśnie notorycznych naruszeń – to zasądzane kwoty nadal nie są wielkie, wręcz małe. A już na pewno nie stanowią żadnej gwarancji, że nie dojdzie do recydywy że strony prasy. Twierdzę, że powinny mieć charakter prewencyjny, odstraszający. Obecne takiego charakteru nie mają, wręcz zachęcają do dalszych naruszeń.' 

W moim bowiem przekonaniu odszkodowania (i zadośćuczynienia) zasądzane w procesach cywilnych nie powinny służyć jakkolwiek pojętej prewencji ogólnej czy też szczególnej. Te pierwsze powinny odzwierciedlać wyrządzoną szkodę (utratę kontraktu, zmniejszenie wartości rynkowej wizerunku, etc.); zadośćuczynienie zaś ma odpowiadać jakoś tam ważonej przez sąd krzywdzie i także nie powinno służyć jako straszak na inne osoby.

A z całą resztą to się w zasadzie zgadzam. Dlatego zachęcam do poczytania.

 

P.S. Na zdjęciu Dorora Rabczewska ps. 'Doda Elektroda', ujęcie autorstwa Remigiusza Józefowicza zatytułowane 'Dorota "Doda" Rabczewska, koncert "Hity na czasie” - The Tall Ships' Races, Szczecin 2007', zdjęcie na licencji CC Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska.

Komentarze (5)
Wystawił kuzynkę na Allegro --... Przymknięcie do zmięknięcia
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]