Facebook mówi: StudiVZ zapatrzył się w nasz interfejs
 Oceń wpis
   

Techcrunch pisze, że Facebook zdecydował się wystąpić na drogę sądową przeciwko niemieckiemu serwisowi społecznościowemu StudiVZ (adresowany głównie do młodzieży akademickiej serwis ma także polską wersję StudentIX). Powodem ma być naruszenie praw Facebooka do -- przyznajmy, to kategorie dość ulotne -- 'look, feel, features and services'.

Mówiąc wprost: prawnicy Marka Zuckerberga oskarżają należący do Verlagsgruppe Georg von Holtzbrinck serwis o plagiat, a może i nieuczciwą konkurencję.

disclaimer: autor wpisu jest pracownikiem spółki stanowiącej wcale nie pasywny aktyw Holtzbrincka, jego opinie mogą być zatem tendencyjne i niewyważoneFaktycznie, wchodząc na obie stronki można mieć wrażenie deja vu: tu formularz do logowania, i tam miejsce do logowania; tu mogą się ludzie rejestrować, a tam ludzie mogą podać swoje dane w celu rejestracji. Jak przytomnie napisał Techcrunch: StudiVZ jest czerwony, w przeciwieństwie do Facebooka, który jest niebieski.

O naśladownictwie pisałem już na łamach Lege Artis (i nie tylko) parę razy (por. Plagiat, parodia czy inspiracja?, Prawo cytatu czy plagiat? -- skutki zawyżonego roszczenia, Odpowiedzialność za plagiat). Zasadnicza konkluzja jest następująca: plagiat jest zły, ale nie każde naśladownictwo stanowi naruszenie autorskich praw osobistych twórcy (warto w tym miejscu przypomnieć sprawę serwisu Blogbank.pl, którego autorzy mocno zainspirowali się Bblogiem, zapominając przy tym o warunkach licencji GPL).

Naruszenie prawa autorskiego może się bowiem odnosić wyłącznie do tych elementów, które podlegają ochronie prawnoautorskiej -- zatem jeśli poszkodowani udowodnią, że Niemcom nie chciało się pisać kodu, albo zajumali grafiki i inne elementy ze strony Facebooka, to będzie coś na rzeczy -- natomiast w żadnym przypadku nie można na tej podstawie domagać się ochrony przed ogólną wtórnością pomysłu (tu warto przypomnieć, iż z pozewem o look & feel jakiś czas temu przeciwko Microsoftowi wystąpiło Apple Inc., jednak wówczas sąd nie podzielił stanowiska korporacji z nadgryzionym jabłkiem w logo (o sprawie można poczytać na Wikipedii).

Nieco inaczej -- w dużym uproszczeniu -- wygląda sprawa z punktu widzenia nieuczciwej konkurencji (przynajmniej mogłaby wyglądać, gdyby była rozpatrywana z punktu widzenia polskich przepisów), jednakże trzeźwo rzecz oceniając -- ani Facebook (jako koncepcja, nie mówiąc o interfejsie) nie jest szczególnie nowatorski, ani też inspiracja w przypadku niemieckiego klona nie jest szczególnie rażąca.

Komentarze (0)
Przetwarzanie danych osobowych... Eksterminologia
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]