Jumanie na śniadanie
 Oceń wpis
   

Dobrze, o tej sprawie też napiszę dwa słowa: czy Adreso.pl to plagiat Wroom.pl? -- pyta IDG -- a ja już dostałem parę listeli od Czytelników Lege Artis, 'żeby się prawnik wypowiedział'.

Z jednej strony faktem jest, że coraz trudniej jest mówić o plagiacie w (pół)światku serwisów internetowych. W zasadzie na widok każdej zapierającej dech w piersiach nowości można (na wydechu) wzdechnąć... ee, wszystko już było. Stąd też niespecjalnie widzę możliwości ścigania StudiVZ przez Facebooka za ów mityczny 'look & feel', chyba że Amerykanom uda się udowodnić niedozwolone zapożyczenia kodu źródłowego bądź innych elementów.

Z drugiej jednak strony pokazane przykłady naśladownictwa nasuwają na myśl, że niektóre elementy musiały być naprawdę żywcem ściągnięte. Mówiąc wprost nie wierzę, żeby mogło się obyć bez prostego copy/paste; stąd chyba stwierdzenie Piotrka Oblickiego, prezesa Wroom, o braku kreatywności twórców Adreso.pl.

Zastrzeżenie prawne: autor niniejszego tekstu jest kolegą prezesa Wroom sp. z o.o., zresztą w tej sprawie Piotr Oblicki konsultował się z redakcją Lege Artis; oznacza to, że przedstawione opinie mogą być tendencyjne, stronnicze i nieobiektywne.Można w tym miejscu zadać proste pytanie: czy działanie twórców Adreso wiąże się to z jakimiś konsekwencjami prawnymi? Kwestię tę należy oceniać na kilku płaszczyznach:

  • serwis gromadzący (agregujący) ogłoszenia z pewnością nie stanowi utworu w rozumieniu przepisów o prawie autorski, brak mu jest bowiem dostatecznej indywidualizacji, no i nie sposób nazwać takiego działania tworczym (po głębsze przemyślenia odsyłam do Wpisy na forum a prawo autorskie), zatem nie sposób zarzucić autorom Adreso plagiatu in extenso;
  • zgodnie z przepisami prawa autorskiego ochroną objąć można wyłącznie sposób wyrażania, w żadnym przypadku nie można mówić o działaniu przepisów prawa autorskiego wobec odkryć, idei, procedur, metod i zasad działania oraz koncepcji matematycznych (art. 1 ust. 2(1) pr.aut.); portal czy wyszukiwarka jako taka -- podobnie jak edytor tekstu czy przeglądarka -- jest niczym innym jak metodą i zasadą działania, zatem nie można na tej podstawie chronić koncepcji takiej wyszukiwarki;
  • jednak jak już się rzekło ochronie prawnoautorskiej mogą podlegać poszczególne elementy serwisów internetowych, począwszy od kodu źródłowego, poprzez najprostsze nawet grafiki wykonane specjalnie na zamówienie, na poszczególnych tekstach użytych na stronie kończąc. Dlatego też jeśli udałoby się wykazać niedopuszczalne natchnienie (czytaj: zajumanie) takich elementów z serwisu Wroom.pl, tu już mogą zadziałać przepisy odszkodowawcze (por. Odszkodowanie za naruszenie autorskich praw majątkowych);
  • osobny temat to przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, przez którą rozumie się każde 'działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta' (art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji); przyczynkiem odpowiedzialności może być choćby brak oznaczenia serwisu Adreso.pl w sposób przewidziany przepisami, co może wprowadzać odbiorców w błąd co do jego pochodzenia (art. 10 ust. 1 ustawy) -- proszę zwrócić uwagę, że serwis został rozpoznany jako 'tajny projekt Wroom', co niekoniecznie musi łechtać próżność twórców Wroom;
  • a jakby pewnie poszukać czegoś w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym to ho-ho (czasem mam wrażenie, że prawie każdy krok przedsiębiorcy na rynku mieści się w dyspozycji tejże);
  •  i sprawa ostatnia: nie sposób nie zgodzić się z Wroom, że właściciel serwisu Adreso.pl ma problemy z nałożonym przez ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną obowiązkiem oznaczenia danych usługodawcy, tj. art. 5 ust. 2 pkt 2, co wiąże się z możliwością zapłacenia grzywny (art. 23 ustawy); na marginesie dodam, że jeśli usługodawcą jest spółka prawa handlowego to popada także w konflikt z art. 206 par. 1 ksh (i znów grzywna -- tym razem z art. 595 par. 1 ksh, patrz Ein Bier, Ein Brauerei, Ein Trademark).

Reasumując -- powtórzę za sobą samym -- byłoby całkiem ciekawie, gdyby Wroom zdecydował się na wystąpienie ze stosowym powództwem do sądu. Ciągle cierpimy na deficyt rozstrzygnięć z pogranicza 'prawa internetowego'.

P.S. [1 sierpnia]: co ciekawe wcześniej twórcy Adreso.pl zajmowali się wynajmowaniem fikcyjnych adresów dla przedsiębiorców, dziś adres wirtualnebiura.pl przekierowuje... właśnie na Adreso.pl.

Komentarze (5)
Polowanie na leszcza Zwrot pieniędzy za niechcianego...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]