"Kradzież w internecie"?
 Oceń wpis
   

Gazeta Prawna się pochwaliła, że jej wydawcy udało się uzyskać wyrok zasądzający przeszło stutysięczne odszkodowanie od podmiotu prowadzącego serwis Mojeprawo.pl. Chodzi oczywiście o jumanie i powielanie w innych serwisach treści, do których prawa ma Infor Biznes sp. z o.o. -- wydawcy swoje szkody obliczają na 2 mln złotych, przy czym niektórzy (jak wzmiankowane w treści e-Financial.pl czy Paliwa.pl) decydują się na podpisywanie ugód.

W zasadzie o sprawie nie ma co pisać, wyjąwszy trzy sprawy, które budzą moją wątpliwość:

  • przykre, że w solidnej przecież Gazecie Prawnej trafił się tytuł mamiący i tumaniący "Sąd: za kradzież treści w internecie należy się odszkodowanie". Kradzież treści? Litości, jakby na to nie patrzeć, naruszenie autorskich praw majątkowych to nie kradzież -- różnica jest dość zasadnicza i przecież widać ją gołym okiem. Dziennikarze Gazety Prawnej mogliby jednak, korzystając z okazji, wyedukować troszkę swoich Czytelników, a nie straszyć;
  • przykre dodatkowo, bo artykuł mówi przecież o procesie, w którym powodem był wydawca GP, a to oznacza, że autor jest niejako z urzędu ździebko nieobiektywny (a nawet jeśli jest obiektywny, to nic nie zmusi mnie, by przypuszczać, że może być inaczej). W takiej sytuacji zawsze łatwiej straszyć i tumanić.
    (Z drugiej strony może powinniśmy być wdzięczni, że działanie jumaczy nie zostało nazwane choćby terroryzmem gospodarczym?)
  • ostatni temat (w sumie na marginesie): zadziwiające, że podmioty zawierające z Inforem ugody, na podstawie których zobowiązały się do wyświadczenia usług o wartości 160 tys. (bo wierzę, że o tym mowa) nie zastrzegły sobie pozostawienia tego w poufności.

A na koniec doskonałe podsumowanie, wprost z komentarza pod rzeczonym tekstem na stronie Gazety Prawnej; wrzucam z zachowaniem oryginalnego stylu:

Jeżelimktoż zamieszcza w Internecie materiały to tylko po to by inni mogli z nich korzystać, Wyrok tego Sądu jest co najmniej idiotyczny. Dlatego ustawodawca przewidział krytykę wyroków i możliwość odwoływania się od nich co najmniej trzykrotnie. Internet to woielki staw jezeli ktoś wrzuca do niego swoje przedmioty niech się nie dziwi że ktoś ich wyciągnie chociażby jak wędkarz starego buta albo oponę. Warunek jeżeli się zastrzeże że korzystanie z tego buta jest odpłatne - bo za korzystanie ze Stawu wszyscy płacimy.

No i proszę: GP postraszyła, opisała, otumaniła -- a ludzie nadal wiedzą swoje: albo że "kradzież", albo że to "wielki staw".

 

Komentarze (11)
Wszyscy ludzie prezydenta "To nie jest spam"
8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]