Prawdziwe ofiary opcji walutowych
 Oceń wpis
   

Kuriozum z życia wzięte: zadzwonił do mnie dziś pracownik przedsiębiorstwa produkcyjnego, który w ramach obowiązków od kilku lat zajmował się opcjami. Żadne spekulacje -- po prostu prawidłowe zabezpieczanie importu czy eksportu.
Rzecz szła jak należy latami, aż do jesieni, kiedy złotówka zaliczyła zwał. Zamiast jakiegoś 2,90 za euro szybko zrobiło się przeszło 4 złote, co firma odczuła dość boleśnie. Cóż, tak bywa -- może ja głupi jestem, ale tak jak zyskuje cenę waluta, mogły też zdrożeć importowane towary i też by zabolało.

Obecnie zarząd zaczął przedstawiać sprawę opcji -- w rozmowach z pozostałymi pracownikami, którzy są w strachu, że firma się przekręci -- jako samowolny i karygodny wybryk "człowieka od opcji". Nic to, że latami kontrakty służyły zabezpieczeniu interesów firmy, a raz się nie udało. Winni muszą się znaleźć i zostać ukarani, dlatego kierownictwo zapowiada, że osoby odpowiedzialne za kierowanie zleceń do banków zapłacą za wszystko z własnej kieszeni.

Trudno o większy absurd. Po pierwsze trzeba pamiętać, że wszelkie tego typu działania podejmowane są na ryzyko pracodawcy i jeśli tylko pracownik nie przekroczył zakresu powierzonych mu kompetencji, nie można mu nic zarzucać. Samowolnym wybrykiem też nie może być działalność, która trwała latami i nie miała nic wspólnego ze spekulacjami na walutach. Każde ze zleceń miało oparcie w realnym kontrakcie gospodarczym z zagranicznym kontrahentem.

Pomysł to jednak przedni, czekam na kolejne rozwojowe pomysły. O, proszę: większość przedsiębiorstw jest ubezpieczonych od pożaru; pożary jednak zdarzają się niezmiernie rzadko, co pozwala na postawienie hipotezy, że pieniądze wydawane na polisy są marnowane. Czekam zatem na serię pozwów przeciwko osobom, które podejmowały decyzje o zawarciu niepotrzebnych umów ubezpieczeniowych.

Ciekawym też co na to wicepremier Pawlak -- czy wystarczy mu naganianie służb specjalnych "na opcje", czy motania nigdy dość?

Komentarze (7)
Znów o karze za słowo (po wyroku... Takiego wała jak Polska cała
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]