Kaziu, Kaziu, opanuj się...
 Oceń wpis
   

Mawiają, że jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera. Nie wiem czym Panu Bogu podpadł premier z Gorzowa, ale patrząc na chaos w tym, co robi i co mówi, wierzę, że to musiała być wtopa na całego.

Niewykluczone, że decydując się na udzielenie wywiadu dla TV Puls, Kazimierz Marcinkiewicz miał nadzieję, że mowa będzie o jego nadobnej narzeczonej. Tymczasem okazało się, że Igor Janke -- w przeciwieństwie do pewnego wielkiego dziennikarza(tm) -- nie zamierza zajmować się prywatnym życiem uwodzicielskiego Kazimierza.

Igor Janke zadał proste pytanie: czy Kazimierz Marcinkiewicz, zatrudniony w Goldman Sachs, doradzał bankowi podczas jego spekulacyjnej gry, która skończyła się gwałtownym spadkiem złotówki. (Powiem złośliwie: Igor Janke przecenia Pana Kazimierza, do pewnych rzeczy trzeba mieć łeb jak sklep. Dowodzi tego zresztą list, który -- jak przeczytałem u Vagli -- nadal więcej myśli o swoich sprawkach, niż o poważnych rzeczach.)

Art. 14 prawa prasowego
1. Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji.
2. Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona uprzednio publikowana.
3. Osoba udzielająca informacji może z ważnych powodów społecznych lub osobistych zastrzec termin i zakres jej opublikowania.
4. Udzielenia informacji nie można uzależniać, z zastrzeżeniem wynikającym z ust. 2, od sposobu jej skomentowania lub uzgodnienia tekstu wypowiedzi dziennikarskiej.
5. Dziennikarz nie może opublikować informacji, jeżeli osoba udzielająca jej zastrzegła to ze względu na tajemnicę służbową lub zawodową.
6.  Nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.
Jak odpowiedzieć na proste pytanie? -- najprościej jak się da. Jeśli Kazimierz Marcinkiewicz nie brał udziału w operacji Goldman Sachsa -- a jak napisałem powyżej: wierzę, że brać nie mógł -- powinien był odpowiedzieć "nie". I tak zresztą, jak pisze Igor Janke, premier z Gorzowa odpowiedział.
A następnie zatelefonował jeszcze raz i -- zacytujmy Janke -- "kilkakrotnie żądał nieemitowania tej rozmowy. Zapowiadał też wytoczenie nam sprawy w sądzie".

Jak Pan Bóg chce... Nie wiem jakiej argumentacji użył Kazimierz Marcinkiewicz wywierając nacisk na TV Puls. Być może przyszło mu do głowy nadużyć prawa do autoryzacji wypowiedzi. Nadużyć, albowiem -- przy całej kontrowersyjności tej instytucji (która nie budzi mego szacunku, z czym się nie kryję) oraz biorąc pod uwagę, że art. 14 ust. 2 prawa prasowego nie definiuje czym jest ta instytucja -- autoryzacja nie może oznaczać zakazu opublikowania udzielonego wywiadu, nie może prowadzić do przekreślenia całego efektu pracy dziennikarza.
Rolą autoryzacji jest -- to opinia najczęściej powtarzana w orzecznictwie -- ochrona dóbr osobistych i prywatności osób trzecich, nie zaś udzielającego wywiadu.

(Na marginesie: podstawy do żądania nierozpowszechniania wywiadu trudno szukać w art. 14 ust. 1 prawa prasowego -- przyjmuje się bowiem, że udzielenie zgody na publikację wypowiedzi może nastąpić, zgodnie z art. 60 kc, przez każde zachowanie osoby, która ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, a zatem także przez wypowiedź do sitka bądź kamery.

Reasumując: to dobrze, że TV Puls zdecydowała się na emisję rozmowy z Kazimierzem Marcinkiewiczem. Osoba było nie było publiczna musi ważyć słowa oraz staranniej dobierać posady i opinie, zaś zasłanianie się paragrafami będzie w takiej sytuacji zawsze strzałem w stopę.
I to chyba drugi pozytywny skutek sprawy. Wszystko wskazuje na to, że Marcinkiewicz pogrąża się z godziny na godzinę, dzięki czemu być może już niedługo przestaną go traktować jako kandydata na polityka.

Komentarze (6)
Nie odpowiadam za rzetelność i... O prywatności -- weekendowo
3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]