Na Dzień Kobiet -- ekskluzywny wywiad z Olgierdem Rudakiem
 Oceń wpis
   

Choć tym walczącym o równouprawnienie powiedziałby Go home, make dinner! To stanowczo podkreśla, że kobiety są urocze, kochane, zwykle troszkę zagubione, ale ogólnie ekstra. Z okazji Dnia Kobiet wyjątkowo nie o prawie, lecz właśnie o kobietach opowiada Olgierd Rudak, redaktor naczelny Lege Artis.

 

Ewa Paduch: W zeszłym roku zaszczyciłeś czytelniczki aż trzema publikacjami o kobietach przygotowanymi przez zaproszone do współpracy panie. Miło, że o nas pamiętasz, ale to zaledwie niecałe pół procenta wszystkich Twoich tekstów. Dlaczego tak rzadko temat kobiet pojawia się na Twoim blogo-serwisie?

Olgierd Rudak: W lubczasopiśmie, to po pierwsze (ech, te kobiety! rozpoznają aż 16 milionów kolorów, ale bloga od lubczasopisma nie potrafią odróżnić).
Po drugie -- temat wdzięczny zachowuje wdzięczność tylko wówczas, kiedy nie jest nadmiernie wyeksploatowany. To tak jak ze złotem -- gdyby każdy miał jego w nadmiarze, nie byłoby aż tak kuszące.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet postanowiłem -- tradycyjnie -- oddać szpalty Lege Artis kobietom, a równocześnie spełnić najskrytsze marzenia Kochanych Czytelniczek. Zaprosiłem zatem Ewę Paduch, wschodzącą gwiazdę polskiego dziennikarstwa, współpracownicę iWoman, serwisu dla wymagających kobiet, do przeprowadzenia wywiadu z Wydawcą i Redaktorem Naczelnym LA.
Oto cała prawda o Olgierdu Rudaku :-)

EP: Stare porzekadło mówi, że to czego matka nauczyła syna w ciągu 20 lat, jedna kobieta potrafi zniweczyć w jeden tydzień. Jako stary buntowniczy kawaler z wyboru możesz zapewne sypnąć z rękawa kilkoma przykładami potwierdzającymi tę tezę. Dlaczego kobiety według Was kawalerów to takie wiedźmy?

OR: A nie znam, nie znam... Sypnąć przykładami nie mogę, bo brak mi takich doświadczeń. W życiu nie powiedziałbym, że kobiety to wiedźmy! -- wręcz przeciwnie, są urocze, kochane, zwykle troszkę zagubione, ale ogólnie ekstra.

EP: Sam kiedyś przyznałeś publicznie, że oskarża się Ciebie o mizoginię. Czy rzeczywiście jesteś tak negatywnie nastawiony do przedstawicielek płci przeciwnej? Czy jesteś szowinistą?

OR: Mizogin to nie szowinista, ani nawet męski szowinista. Moja mizoginia to oczywiście tylko poza, która ma zwabić stado pięknych dziewcząt, które zechciałyby mnie uleczyć z tej przypadłości. Równie dobrze mógłbym używać w tym celu deklaracji o rzekomym homoseksualizmie.

EP: Czy walka kobiet o równouprawnienie ma sens?

OR: Równouprawnienie pci? Jeśli ma sens gonienie króliczka, a nie złapanie go... to czemu nie? ;-) Ale o jakie równouprawnienie miałoby chodzić?

EP: Z okazji Dnia Kobiet zorganizowana będzie Manifa, gdybyś został zaproszony do powiedzenia kilku słów walczącym o swoje prawa kobietom, to co to byłyby za słowa?

OR: Go home, make dinner!

EP: Co robisz z egzemplarzami bielizny nadsyłanej przez fanki -- sprzedajesz na Allegro czy przeznaczasz na cele charytatywne?

OR: To zależy. Co lepszymi sztukami obdzielam te groupies, które są na tyle odważne (i nieroztropne), aby przedrzeć się przez pilnie strzeżony kordon i poznać mnie osobiście. Reszta idzie dla biednych.

EP: Charyzma, prawniczy autorytet i te Twoje opowieści o listach od zapatrzonych w Ciebie fanek. Czy wiesz, że miałbyś znacznie większe szanse by założyć Partię Kobiet niż sama Manuela Gretkowska? Jakbyś tę kobiecą partię nazwał i jakie by było Wasze hasło wyborcze?

OR: Radykalne Ugrupowanie Dadaistycznie Aktywnych Kobiet (aka R.U.D.A.K.) Zaś hasło to: Rudak na prezydenta!
Co do moich szans na założenie partii kobiet to nie przesadzałbym. No, może jakaś Pierwsza Kadrowa by się uzbierała...

EP: "Teza o tym, że mężczyźni są brakującym ogniwem w ewolucji pomiędzy nami, a małpami da się udowodnić." (Seksmisja) Jak ją udowodnisz?

OR: Bardzo dobry film! I jaki rzeczywisty! Ale jak to udowodnić -- pojęcia nie mam. Zresztą -- może Darwin się mylił?

EP: Bond na pytanie czy lubi mężatki odparł: To upraszcza sprawę. Co Ty odpowiedziałbyś Solange?

OR: To upraszcza sprawę. Bo mnie mężatki nie interesują.

EP: Zdradź jedną skuteczną metodę postępowania z facetami, która pomogłaby kobietom poprawić ich komunikację z partnerami.


OR: Haha: KONKRET! Znane mi sposoby kobiecej komunikacji są za mało komunikatywne; kobieta zwykle zaczyna od ogółu, następnie przechodzi do nieistotnych szczegółów, zaś istota sprawy gdzieś umyka w oparach absurdu. Jak człowiek delikatnie napomknie "do rzeczy bejbi" to słyszy zwykle, że jest niegrzeczny, opryskliwy a w dodatku maczo.

EP: Uroda czy inteligencja, co bardziej cenisz sobie u przedstawicielek płci pięknej?

OR: Och, jestem prostym facetem, uwielbiam piękne kobiety. Skoro ma to być płeć piękna, to tym bardziej ;-)
Inteligentne też bardzo lubię, niestety, większość jakie znam są po prostu piękne ;-))))))))))))))))
A na poważnie: ideałem byłoby połączenie tych dwóch cech. Z czym też nie jest trudno! ;-)

EP: W czym Twoim zdaniem kobiety są lepsze od mężczyzn?

OR: W łóżku.

EP: Proszę dokończ zdania:
Od kobiet nauczyłem się....

Pustka w głowie (mojej).

Z kobietami nie rozmawia się o...

Koleżankach ;-) chyba że chce się je wkurzyć.

Kobieta którą podziwiam za urodę to....

Och, taka jedna aktorka, jak była młodsza, była niezła. Dziś mi się rozluźniły kryteria ocenne ;-)
Jak byłem młody to Księżniczka Leia mi się podobała ;-) a teraz może właśnie ta Solange?

Kobieta, którą mogę podziwiać za wiedzę to...

Skłodowska-Curie? ;-) Z pewnością jest bardzo wiele takich kobiet. Inteligentne kobiety są pociągające, powiedziałbym nawet, że podniecające... Inteligencja sprzyja wyobraźni ;-)

Kobiety i samochody to...

Niestety, na tylnym siedzeniu mam tylko psie futro. U mnie w parze to nie idzie. Poza tym lubię średniej wielkości kompakty, a na to dziewczęta nie lecą.

Jaki byłby świat bez kobiet?

Nie byłoby go jak sądzę.

Co chciałbyś życzyć kobietom w dniu ich święta?

Wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia pomyślności, wielu fajnych orgazmów (tak, wiem, że orgazm u kobiety to mit), pociechy z córki, dużo pieniędzy.

EP: Dziękuję za rozmowę i w imieniu wszystkich kobiet także za te oryginalne życzenia.

OR: I ja także bardzo dziękuję, także za to, że nie było nic o feminizmie. Wypłaty i tak nie będzie ;-)

Komentarze (12)
Zmiany prawa wyborczego i vacatio legis
 Oceń wpis
   

Prezydent -- ku wielkiemu zdziwieniu premiera -- zdecydował się na skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie ustawy nowelizującej ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego.
Nie da się ukryć, że zdziwienie premiera może dziwić -- chociaż argumenty prezydenta też wydają się być nietrafne.

Przedstawiając na konferencji prasowej stanowisko Pałacu, minister Andrzej Dera powiedział, iż "w orzecznictwie TK mówi się o przynajmniej sześciomiesięcznym vacatio legis w odniesieniu do przepisów nowelizujących zasady prawa wyborczego".

To prawda, ale -- dodać warto -- nie cała prawda. Otóż w wyroku z 3 listopada 2006 r. wydanym w głośnej wówczas sprawie blokowania list wyborczych (K 31/06) Trybunał podkreślił, iż "Konieczne zatem w tym zakresie (swoistym minimum minimorum) powinno być uchwalanie istotnych zmian w prawie wyborczym (a do takich z pewnością należy zaliczyć określanie algorytmów rozdziału mandatów oraz tzw. progów), co najmniej sześć miesięcy przed kolejnymi wyborami, rozumianymi nie tylko jako sam akt głosowania, ale jako całość czynności objętych tzw. kalendarzem wyborczym. Ewentualne wyjątki od tak określonego wymiaru mogłyby wynikać jedynie z nadzwyczajnych okoliczności o charakterze obiektywnym."

W sprawie wyborów samorządowych ledwie 6-dniowe odroczenie wejścia w życie ustawy nie przeszkodziło Trybunałowi -- pomimo wielu słów krytycznych, podkreślających, iż prawidłowa vacatio legis stanowi gwarancję istnienia demokratycznego państwa prawa (art. 2 konstytucji) -- uznać nowe przepisy za zasadniczo zgodne z ustawą zasadniczą.
Sędziowie wyszli z założenia, iż "W odniesieniu do zarzutu wnioskodawcy [a była nim grupa posłów, w tym PO], iż "skracanie 14-dniowej vacatio legis należy uznać za oczywiste i rażące naruszenie art. 2 Konstytucji", trzeba zauważyć, że Konstytucja expressis verbis nie wyznacza takiej vacatio legis", zaś naruszenie tej zasady może być podstawą do stwierdzenia niekonstytucyjności przepisów tylko, jeśli są one podstawą do nałożenia na obywateli nieznanych wcześniej obowiązków, bądź jeśli ogranicza ich prawa wyborcze.

(Warto zauważyć, iż votum separatum od orzeczenia złożyli Ewa Łętowska i Marek Safjan,  podkreślając że łatwość, z jaką zmienia się zasady prawa wyborczego na krótko przed głosowaniem powinna skłonić TK do ukrócenia tego rodzaju praktyki.)

Podobne stanowisko zajął Trybunał w wyroku z 13 lipca 2004 r. (P 20/03), w którym -- to dość ciekawe -- równocześnie stwierdzono, iż 17-dniowe vacatio legis w odniesieniu do przepisów wyborczych jest wystarczające, ale już określenie w ten sposób sankcji za naruszenie zasad finansowania kampanii -- narusza konstytucję.

Drugi stosunkowo poważnie wyglądający zarzut dotyczy rzekomego naruszenia zasady bezpośredniości wyborów. Nowe przepisy wprowadzały możliwość oddania głosu przez pełnomocnika, co faktycznie może pomóc np. osobom niepełnosprawnym w udziale w wyborach.

Problem w tym, że przepisy konstytucji mówią o bezpośredniości jako jednym z przymiotników wyborczych wyłącznie w odniesieniu do wyborów do Sejmu (art. 96 ust. 2), Senatu (art. 97 ust. 2), prezydenckich (art. 127 ust. 1), samorządowych (art. 169 ust. 2).
Żadna z norm konstytucyjnych nie wprowadza reguły, zgodnie z którą wybory do Parlamentu Europejskiego muszą odbywać się także z zachowaniem zasady bezpośredniości.
(Na marginesie: bezpośredniość wyborów ma też drugie znaczenie -- oznacza, że głos oddany przez wyborcę ma bezpośredni skutek wyborczy; przeciwieństwem będą w takim przypadku wybory pośrednie (np. dwustopniowe).

Prezydent zdaje się wychodzić z założenia, że reguła bezpośredniości aktu wyborczego powinna zostać przełożona -- jako generalna zasada -- także na wybory do innych gremiów. Ciekawe jak odniesie się do tak postawionej tezy Trybunał.

Komentarze (3)
Wyrok WSA: w Naszej Klasie jednak są dane osobowe
 Oceń wpis
   

STOP THE PRESS! STOP THE PRESS!

Wiadomość z ostaniej chwili. Pamiętacie Państwo temat sprzed prawie roku, czyli pytanie o to, czy w Naszej Klasie są dane osobowe czy też może ich jednak nie ma? (por. O stanowisku GIODO na temat zdjęć w portalu Nasza Klasa oraz GIODO: w Naszej Klasie nie ma żadnych danych osobowych).

Mam właśnie informację z pierwszej ręki: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. WSA stanął na stanowisku, że imię i nazwisko będące opisem zdjęcia w portalu Nasza Klasa stanowią dane osobowe w rozumieniu stosownej ustawy.

Orzeczenia nie ma jeszcze w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracjnych, jak tylko się pojawi -- postaram się rozebrać temat z myślą o Czytelnikach.

PS Panu Tomaszowi gratuluję wytrwałości. Jak to mówią: wszyscy myślą, że się nie da, a jeden o tym nie słyszał i dał radę.

PS2 I uwaga natury ogólnej: niech o tym wiedzą i pamiętają wszyscy startutopiści. Ten wyrok jest dla Was ważną wskazówką.

PS3 o sprawie pisze też Rzepa.

Komentarze (19)
Marketing szemrany
 Oceń wpis
   

Och, moi Czytelnicy są czasem szybsi niż oficjalne przekaziory nawet -- nie mówiąc o mnie -- i aż mi głupio, że nie zająłem się od ręki listelami z soboty, cytuję jeden z nich:

Na czwartym forum na te reklamę trafiłam http://www.money.pl/forum/temat,36,1473459,1473459,40,0,lokata;;na;dzien;dobry;w;bos.html
Czy to jest nieuczciwa konkurencja czy legalne działanie?

We wcześniejszym listelu Czytelniczka (bardzo dziękuję!) podesłała mi linki do forum Bankiera, Forum-Bankowego i Gazeta.pl (tu admin już ingerował).

Wszystko według schematu sprowadzającego się do zadania na forum pytania zaciekawionego internauty o lokaty BOŚ oraz udzielenia odpowiedzi przez innego, zorientowanego i uprzejmego człowieka. Podobno nazywa się to-to marketingiem szeptanym -- i co ma ponoć być wunderwaffe na trudne czasy -- a w praktyce sprowadza się to do nawijania wosku na uszy jak w poniższym przykładzie (za cytaty także dziękuję Czytelniczce):

Re: LOKATA
może pomyśl o BOŚ'iu - www.bosbank.pl/?page=2659 . Teraz to ponoć hit ze względu na te odsetki wypłacane od razu przy wpłacie... Pn, 16-02-2009, 19:18:19
Forum Banki Autor: gruszkazfartuszka
Re: LOKATA
no, żeby odsetki zarabiały dalej to myślę że 50 000 to taka już względnie rozsądna stawka... wiadomo - im więcej tym lepiej... Pt, 20-02-2009, 11:40:08
Forum Banki Autor: gruszkazfartuszka Podobne: Znajdź Wyklucz więcej z tego wątku (4)

amar-ain
Re: LOKATA
Dokładnie tak jak podaje ten poradnik finansowy. Oprocentowanie jest zmienne, rośnie wraz z upływem czasu. W każdej chwili można wypłacać pieniądze- odsetki naliczane na końcu każdego miesiąca. Pn, 23-02-2009, 13:47:11

Re: LOKATA
Myślę, że powinna to być kwota rzędu 50 tys. zł, wtedy odsetki można wrzucić na kolejną lokatę, ale tak czy inaczej warto mieć kasę z góry, zawsze można z nią zrobić coś pożytecznego:) Cz, 19-02-2009, 14:28:19

Forum Banki Autor: amar-ain więcej z tego wątku (4)
Re: Gdzie zainwestować
Może nie są to jakieś duże minusy, ale znaczne ograniczenie dla niektórych osób. Nie każdy chce specjalnie zakładać konto ROR , tylko po to, żeby później móc założyć lokatę. Pt, 20-02-2009, 20:40:37

Forum Banki Autor: amar-ain Re: Gdzie zainwestować
BOŚ wystartował właśnie z nową lokatą, 6,5% w skali roku, minimalny wkład 1000zł, oprocentowanie stałe a odsetki można otrzymac z góry. Tutaj więcej szczegółów: ... Cz, 19-02-2009, 01:13:19

Forum Banki Autor: amar-ain Re: Jaka lokata najlepsza 3,6m?
Sprytny ten sposób wyliczenia, zawsze kilka złotych więcej w kieszeni. Polak to jednak potrafi;P So, 21-02-2009, 22:08:42

Pytanie jest proste: czy takie działanie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji.
Odpowiedź będzie także prosta: zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest "wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji". Przedstawione powyżej słowa "zadowolonych klientów banku" są niczym więcej jak pozornie neutralnymi informacjami -- i pozostałyby takimi, gdyby nie spostrzegawczość użytkowników sieci.

Padło też pytanie czy mogą spać spokojnie pomysłodawcy takiej operacji. Otóż nie -- zgodnie z art. 17 ustawy czynu nieuczciwej konkurencji dopuszcza się w takim przypadku także agencja reklamowa lub inny przedsiębiorca, który opracował taką oto "szeptankę".

Miłośnikom marketingu szeptanego chciałbym przypomnieć, że obowiązek prawidłowego oznaczania przekazu reklamowego jako UWAGA! REKLAMA! wynika także z art. 7 pkt 11 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, który definiuje kryptoreklamę jako wykorzystywanie "treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu w sytuacji gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści lub z obrazów lub dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez konsumenta".
Owszem, dyskusja na forum nie jest treścią publicystyczną -- nie ma bowiem jako takiego "autora", nie jest przekazem odautorskim (w przeciwieństwie do moich wypocin) -- ale znam 1001 innych przypadków, gdzie o takim obowiązku się zapomina.

Podsumowując: tak, nahalny przekaz reklamowy w pozornie neutralnych wypowiedziach forumowiczek jest działaniem zakazanym przez ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Podmiot odpowiedzialny za stosowanie takiej techniki -- zamawiający ale i agencja, która para się taką działalnością na zlecenie klienta -- może liczyć się z odpowiedzialnością odszkodowawczą, o której mowa w art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

PS polecam ciekawy tekst w Gazecie.

Komentarze (4)
Trzy zdania o Kupfranki.pl
 Oceń wpis
   

Jak się ma talent do podpadania to się okazja zawsze znajdzie. Tym razem padło na inicjatywę społeczną KupFranki.pl -- poproszony przez Dziennik Internautów o ocenę prawną zjawiska pozwoliłem sobie skreślić kilka zdań i... napływające listele rozgrzały skrzynkę pocztową do czerwoności. (Zadzwonił nawet Franek Kolasa, dziękuję za miłą rozmowę.)

Zacząć muszę chyba od tego, za co spotkało mnie najwięcej -- całkiem uzasadnionych -- jobów: nie zarzucam nikomu, także inicjatywie KupFranki.pl, iżby dane w bazie gromadzone były w celu opylenia ich bankowi. Pretensje wkurzonych są o tyle usprawiedliwione, że można moje słowa traktować jako zarzut wprost, tymczasem oczywiście słowa "Ryzykują -- jak zwykle -- tym, że ich dane zaczną "pływać" tu i ówdzie, i za jakiś czas "wypłyną" np. w postaci bazy danych jakiegoś banku, służącej do przeprowadzenia jakiejś operacji marketingowej" oznaczały ryzyko hipotetyczne (nie: hipoteczne ;-)
Niniejszym przepraszam za to, że mogło powstać złudne wrażenie, że zarzucam autorom inicjatywy KupFranki.pl gromadzenie danych w celu sprzedania ich bankom. (Ludzie, Rudak przeprasza, szok!)

art. 4 dyrektywy 95/46/WE
Odpowiednie prawo krajowe
1.
Każde Państwo Członkowskie stosuje, w odniesieniu do przetwarzania danych osobowych, przepisy prawa krajowego przyjmowane na mocy niniejszej dyrektywy wówczas, gdy:
a)
przetwarzanie danych odbywa się w kontekście prowadzenia przezadministratora danych działalności gospodarczej na terytorium Państwa Członkowskiego; jeżeli ten sam administrator danych prowadzi działalność gospodarczą na terytorium kilku Państw Członkowskich, musi on podjąć niezbędne działania, aby zapewnić, że każde z tych przedsiębiorstw wywiązuje się z obowiązków przewidzianych w odpowiednich przepisach prawa krajowego;

Art. 3. ust 2 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych:
Ustawę stosuje się również do osób fizycznych i osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, jeżeli przetwarzają dane osobowe w związku z działalnością zarobkową, zawodową lub dla realizacji celów statutowych
- które mają siedzibę albo miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, albo w państwie trzecim, o ile przetwarzają dane osobowe przy wykorzystaniu środków technicznych znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

 Z pozostałych sformułowań nie mogę się jednak wycofać. Po pierwsze faktycznie: jest jakiś serwis internetowy, serwis powinien się przedstawić. Nawet jeśli dyskusyjny jest temat czy serwis KupFranki.pl jest usługodawcą w rozumieniu art. 2 ust. 6 stosownej ustawy (przypomnijmy, że przez pojęcie usługodawcy w myśl tych przepisów rozumie się "osobę fizyczną, osobę prawną albo jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, która prowadząc, chociażby ubocznie, działalność zarobkową lub zawodową świadczy usługi drogą elektroniczną") -- co powodowałoby, iż nie mają doń zastosowania obowiązki określone w art. 5 i nast. ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną -- to czułbym się lepiej, gdyby informacja o moich zobowiązaniach kredytowych szła w ręce kogoś, o kim wiem nieco więcej, niż tylko nick.

Drugą sprawą jest sama kwestia danych osobowych i ich ochrony. To bardzo miłe, że ojcowie-założyciele zdecydowali się skorzystać z oferty renomowanej platformy mixxt, warto jednak pamiętać, iż zgodnie z art. 3 ust. 2 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych jej przepisy mają zastosowanie wobec wszystkich osób, jeśli przetwarzanie danych ma związek z ich działalnością statutową, bez względu na ich siedzibę (siedziba może być w państwie trzecim -- tj. poza EoG), "o ile przetwarzają dane osobowe przy wykorzystaniu środków technicznych znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".

Sprawdziłem: faktycznie KupFranki.pl spoczywają sobie na niemieckim serwerze www.mixxt.net, więc być może środki techniczne nie znajdują się na terytorium RP. Ale podmiot przetwarzający te dane jest podmiotem krajowym, zatem -- sięgam do opinii fachowców -- taka wykładnia byłaby niewłaściwa, "gdyż stoi w jawnej sprzeczności z z przepisem art. 4 dyrektywy 95/46/WE" ("Ochrona danych osobowych. Komentarz" J. Barty, P. Fajgielskiego i R. Markiewicza, Wolters Kluwert 2007, str. 322).

Nie można zatem powiedzieć: skorzystaliśmy z niemieckiej oferty, zatem wiążą nas niemieckie przepisy. KupFranki.pl prowadzi działalność w Polsce, zatem słucha polskiego prawa.

Ostatnia sprawa to biznes. Być może twórcy projektu skrywają swoje plany w największej tajemnicy, ale czy ktokolwiek z uczestników inicjatywy społecznej ma pojęcie jaki zostanie przyjęty model zawierania umów z bankami? (Ba: czy już wiadomo w jakim modelu głosowania przyjęty zostanie model kupowania franków?)

Tu pole do popisu dla ludzi z głową jest olbrzymie, ale też i kłopoty też mogą być niemałe. Z jednej strony może się bowiem okazać, że nie da się przeskoczyć problemu masowości operacji i dokonanie np. 10 tysięcy transakcji dla każdego z banków będzie na tyle nieatrakcyjne, że nie uda się zejść z ceną do poziomu, który by cieszył zainteresowanych.
Nie pozostanie wówczas nic innego jak kupić walutę "na organizację", a następnie podzielić się nią z uczestnikami inicjatywy. W takim przypadku będzie trzeba -- odpowiednio wcześniej -- dokonać samookreślenia "inicjatywy społecznej" jako jednej z przyjętych form prawnych (darujcie, jeśli mam kiepską wyobraźnię, ale przyszły mi do głowy zasadniczo spółdzielnia i spółka cywilna, przy czym ta pierwsza wydaje się być lepiej dopasowana do sytuacji, w której skład osobowy ma być co do zasady dość płynny).

Wyzwań cała masa, ale chyba warto się postarać. Sądzę bowiem, że odpowiednio ustawiona operacja może odnieść sukces, a za taki sukces nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki.

Komentarze (9)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D
2012-04-12 22:02
bartoszcze.of.gazeta:
Internet z siedzibą w Warszawie
Widocznie to w Warszawie ten internet wydrukowali.
2012-04-11 17:02
huxxx:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
myślę, że "problematic" jest podstawiony do pisania takich bzdur!!!!
2012-04-10 20:14
Zołtar :
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia prawniczego,[...]
2012-04-10 15:23
Mathev:
Ostatni dzień na zadbanie o własną prywatność w Google
U była włączona a nie bratam się z google. Samoistnie zadziałała. w każdym razie blog ma nowego[...]
2012-04-10 14:16
Morg_:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
@adam....z Może jakiś rowerzysta przejechał panu posłowi po palcach? ;-)
2012-04-09 20:28
problematic:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Mój dziadek, który płaci za internet w domostwie gdyż na niego był tel w TP dostał wezwanie na[...]
2012-04-07 01:29
adam....z:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Ale dlaczego tylko rowery? Przecież użytkownicy innych środków poruszania się też sprawiają[...]