Po aplikacji, a kulą w płot (wezwanie Map1)
 Oceń wpis
   

Na pewno jestem za głupi lub za leniwy, żeby się dostać na aplikację radcowską -- napisał radca prawny z Rzeszowa w komentarzu pod tekstem, w którym odważyłem się napisać, że toga i aplikacja same w sobie nie zapewniają właściwego poziomu jakości obsługi klienta. Bardzo prawdopodobne, że miał rację.

Nie była ani za głupia ani za leniwa na aplikację radczyni prawna z Łodzi, która podpisała się pod pismem, w którym zarzuca administratorowi serwisu blogowego bezprawne utrwalenie i rozpowszechnienie fragmentu mapy Polski Wydawnictwa Cartall, co stanowi naruszenie autorskich praw osobistych oraz majątkowych na szkodę Map1. I wyczerpuje znamiona przestępstwa, o którym mowa w art. 116 pr.aut.

Argument jakby na zamówienie w kontekście tego, o czym pisałem dwa dni temu: zamiast obadać na czym polega usługa świadczona w domenie Bblog.pl, kto jest autorem bloga oraz jaka jest w tym wszystkim rola administratora-usługodawcy -- a może nawet przeczytać ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną i jej art. 14 ust. 1, który mówi o zwolnieniu się przez usługodawcę z odpowiedzialności za naruszenie prawa dokonane przez usługobiorcę -- rach-ciach-ciach: jest wezwanie, jest paragraf, jest prośba o uregulowanie stanu prawnego.
Podpisano -- radca prawny; litościwie zamazałem nazwisko.

Jaki to radca prawny świadczyć też może sposób oznaczenia mandanta: firma Map1??! Czy już naprawdę tak trudno napisać imię i nazwisko osoby, która prowadzi działalność gospodarczą pod takim mianem?!

Bez zbytniej złośliwości, ale nie mogę oprzeć się pytaniu: jakiej aplikacji trzeba, żeby nie umieć sprawdzić do kogo się pisze takie wezwanie i w jakiej sprawie?
Nie ukrywam, że liczę na odpowiedzi szczególnie od osób, które dwa dni temu przekonywały mnie, że to ciężka praca od 7 do 23, żeby zarobić na ZUS, podatki, czynsz, licencje na Windowsa i książki do nauki.

(Na marginesie -- ale to zupełnie na marginesie, bo nie o Map1 to piosenka -- uważajcie na te ich mapy, mam bowiem wrażenie, że ktoś sobie po prostu zrobił źródło utrzymania z takich wezwań: czytajcie tu i tu.)

Komentarze (21)
Prawdziwy krach systemu korporacji There's no such thing as a free...
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]