WSA do GIODO: stare zdjęcia to także dane osobowe
 Oceń wpis
   

Słówko się rzekło, więc skoro wyrok u płota -- warto temat choćby pokrótce omówić na łamach Lege Artis. Choćby dlatego, żeby ludzie nie pisali takich bredni jak w Media2.pl (Wygrał proces z Naszą-Klasą). Godzi się wyjaśnić: nie było żadnego procesu, a to co się działo dotyczyło popularnego serwisu społecznościowego li tylko pośrednio. Wyrok dotyczy GIODO, a ściśle: decyzji wydanej przez GIODO w sprawie przetwarzania danych osobowych w serwisie, którego administratorem jest spółka Nasza-Klasa.

Wracam do tematu, ponieważ w internetowej centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych pojawiło się uzasadnienie wyroku WSA w Warszawie z dnia 3 marca 2009 r. ze skargi Tomasza W. przeciwko Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych (postępowanie związane było ze sprawą, którą na bieżąco relacjonowałem, por. O stanowisku GIODO na temat zdjęć w portalu Nasza Klasa, GIODO: w Naszej Klasie nie ma żadnych danych osobowych oraz Złote myśli Pana GIODO).

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 3 marca 2009 r., sygn. akt II SA/Wa 1495/08)

Zacznijmy od najważniejszego -- bo oczyma wyobraźni widzę te miliony przerażonych internautów: wyrok nie oznacza konieczności "zablokowania wszystkich serwisów społecznościowych" (przyppomnę, że taki FUD siał swego czasu JE Michał Serzycki, uprzednio piastujący stanowisko GIODO). Zgodnie z wyrokiem decyzja Generalnego Inspektora, w której uznał on, iż imię i nazwisko wraz ze zdjęciem osoby sprzed lat nie jest przedmiotem zainteresowania ustawy o ochronie danych osobowych, została uchylona, a organ -- zobowiązany do ponownego rozpatrzenia sprawy i wydania decyzji z uwzględnieniem wskazówek sądu.

z ustawy o ochronie danych osobowych:
Art. 1. 1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.
2. Przetwarzanie danych osobowych może mieć miejsce ze względu na dobro publiczne, dobro osoby, której dane dotyczą, lub dobro osób trzecich w zakresie i trybie określonym ustawą.

Art. 6. 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
2. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne.
3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.

Art. 23. 1. Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie dotyczących jej danych,
2) jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa,
3) jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na żądanie osoby, której dane dotyczą,
4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego,
5) jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.
(...)
4. Za prawnie usprawiedliwiony cel, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, uważa się w szczególności:
1) marketing bezpośredni własnych produktów lub usług administratora danych,
2) dochodzenie roszczeń z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej.

Art. 25. 1. W przypadku zbierania danych osobowych nie od osoby, której one dotyczą, administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę, bezpośrednio po utrwaleniu zebranych danych, o:
1) adresie swojej siedziby i pełnej nazwie, a w przypadku gdy administratorem danych jest osoba fizyczna - o miejscu swojego zamieszkania oraz imieniu i nazwisku,
2) celu i zakresie zbierania danych, a w szczególności o odbiorcach lub kategoriach odbiorców danych,
3) źródle danych,
4) prawie dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania,
5) o uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 1 pkt 7 i 8.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli:
1) przepis innej ustawy przewiduje lub dopuszcza zbieranie danych osobowych bez wiedzy osoby, której dane dotyczą,
3) dane te są niezbędne do badań naukowych, dydaktycznych, historycznych, statystycznych lub badania opinii publicznej, ich przetwarzanie nie narusza praw lub wolności osoby, której dane dotyczą, a spełnienie wymagań określonych w ust. 1 wymagałoby nadmiernych nakładów lub zagrażałoby realizacji celu badania,
(...)
A opinia sądu -- chociaż WSA nie może rozpatrzyć sporu między Tomaszem W. a Inspektorem merytorycznie, warto skupić się na tym, co zostało powiedziane w uzasadnieniu -- są dość jasne i przejrzyste.
Podstawowa sprawa: sąd jednoznacznie stoi na stanowisku, że dane osobowe człowieka należy bezpośrednio wiązać z tożsamością jednostki, albowiem wyrażona w art. 1 ustawy o ochronie danych osobowych zasada autonomii informacyjnej człowieka -- tak, tak, to jest ta sama wartość, która każe mi sprzeciwiać się obowiązkowym badaniom lekarskim -- powiązana jest z wyrażoną w art. 47 Konstytucji RP prawną ochroną życia prywatnego oraz decydowania o swoim życiu osobistym. Daną osobową zaś -- tu znów wystarczałoby, aby GIODO przeczytał art. 6 ustawy o ochronie -- jest każda informacja, która pozwala na zidentyfikowanie tożsamości człowieka.

W poszukiwaniu definicji pojęcia tożsamości sąd sięgnął aż po Wikipedię (nie śmiejcie się, osobiście uważam posiłkowanie się odnajdywaniu znaczenia takich pojęć w powszechnie szanowanych źródłach za całkowicie prawidłowe) i doszedł do wniosku, że tożsamością jest to wszystko, co odróżnia człowieka od innego człowieka, co sprawia, że człowiek jest sobą. Tożsamością jest także przeszłość, historia, przeżycia osobiste.
... jakże przyjemnie czyta się takie wyroki...

Pozwoliło to sądowi na konstatację, iż zasady ochrony danych osobowych dotyczą wszelkich informacji, dzięki którym można zidentyfikować konkretnego człowieka, nawet jeśli pochodzą one z przeszłości. I zanim zaczniecie się śmiać, wystarczy pomyśleć nie tylko o zdjęciach z dzieciństwa czy studenckich pijatyk (uff, jak dobrze, że studiowałem w przedcyfrowych czasach...), ale i o tym, że dziś wrzucone informacje jutro stają się danymi z przeszłości; gdybyśmy mieli stosować do nich inną miarę -- wkrótce okazałoby się, że ustawa chroni wyłącznie dane "na bieżąco".
A zatem:

W tej sytuacji nie można uznać, że w rozpatrywanej sprawie informacje o T. W. zamieszczone na portalu internetowym [...] nie są danymi osobowymi w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, a w konsekwencji tego uznać, iż sprawa jako bezprzedmiotowa podlega umorzeniu. W sprawie, jak wykazano powyżej, mamy do czynienia z danymi osobowymi, a więc organ powinien rozpoznać merytorycznie wniosek skarżącego o ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej decyzją z maja 2008 r.

Czy to oznacza, że po ponownym rozpatrzeniu sprawy GIODO wyda decyzję po myśli skarżącego, tj. nakaże administratorowi portalu Nasza-Klasa usunięcie danych go dotyczących?

Otóż niekoniecznie. Przypomnijmy bowiem, że skarga dotyczyła decyzji, w której GIODO bezzasadnie uznał, że stare zdjęcia nie są danymi osobowymi -- nie odnosiła się natomiast do samej kwestii przetwarzania danych osób trzecich w serwisie Nasza-Klasa (nie wynika z niej zatem nic jeśli chodzi o to, czy N-K może czy nie może przetwarzać takich danych), postępowanie nie dotyczyło także tego, czy GIODO powinien wystąpić do Naszej-Klasy z żądaniem usunięcia danych Tomasza W. -- co oznacza, że wskutek uchylenia zaskarżonej decyzji i ponownego przeprowadzenia postępowania, GIODO może dojść do wniosku, że owszem, to są dane osobowe, ale serwis internetowy ma uprawnienie do ich przetwarzania.

Musiałby w tym celu -- co jest trudne, o tyle, o ile konieczne byłoby odnalezienie podstawy do takiego przetwarzania danych w art. 23 ustawy, z uwzględnieniem powinności wobec osoby, której dane są przetwarzane bez jego zgody, wynikających z art. 25.

(Jakie jest moje zdanie wiedzą Ci, którzy czytali poprzednie teksty poświęcone tej sprawie, zatem podaruję sobie dalszy komentarz i postawię w tym miejscu kropkę).

Komentarze (2)
Rok za kratami za spacer na bani? Mich und meine neuen VW Sirocco
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]