Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu)
 Oceń wpis
   

Przyznać muszę, że kompletnie nie rozumiem szumu wokół rzekomego zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych.

Na moje oko Wygląda to tak: po głośnej "aferze małpek" i kolejnym happeningu posła Palikota dziennikarze znaleźli jakąś "lukę w prawie" i polecieli do ekspertów z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych po wyjaśnienia. To przecież jasne jak słońce, że o piciu powinni mówić najwięcej ci, którzy z definicji nic nie powinni o tym wiedzieć ;-)

z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
art. 14 ust. 2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.
art. 43(1)
1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art. 14 ust. 1 i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub podawania,
podlega karze grzywny.
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.

Trafili na osobę, która zawsze jest PRZECIWKO, jeśli spytać ją o dostępność i spożywanie (głos w sprawie sprzedaży piwa na stacjach benzynowych) oraz zawsze ZA, jeśli zagadnąć o zakaz (internetowe szynkwasy -- nu, nu, nie wolno!). Zapytana o rzekomy zakaz picia pod chmurką wynikający z art. 14 ust. 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (hihi, jaka obłudna nazwa -- zważywszy na to, kto najwięcej zarabia na chlaniu jest to kłamstwo i oszustwo stulecia; BTW ta ustawa to bękart po stanie wojennym -- uchwalono ją w 1982 roku jako jedną z metod ciemiężenia narodu) wymyśliła, że w definicji PARPA "ulicą" jest po prostu "każde miejsce, które jest przestrzenią publiczną".

Nic to, że ustawa o piciu wódki nie wspomina ani słowem o przestrzeni publicznej (btw to brzmi jak jakieś freetardowskie wymysły...), norma jest jasna: zakazane jest spożywanie alkoholu na ulicach, placach i w parkach, karze podlega ten, kto zakaz ten łamie (bądź złamać go usiłuje -- to też ciekawy temat do dywagacji...) -- przeto próba rozszerzania zakazu, a co za tym idzie penalizacji czynu jest niedopuszczalna.

Problem jest w zasadzie błahy i można go rozwiązać w prosty sposób: trzeba wysłać ekspertkę PARPA na dodatkowe szkolenie. Zasada jest bowiem prosta jak konstrukcja cepa: ustawa o wódce może i mogłaby wprowadzać zakaz spożywania alkoholu w przestrzeni publicznej (cóż, nie zdziwię się, jeśli wolnośćmiłujący posłowie urwą nam i tę swobodę...), mogłaby nawet po swojemu definiować pojęcie ulicy ("ulicą w rozumieniu ustawy jest nawet kawałek podłogi w mieszkaniu osoby, która kupiła alkohol" -- chociaż tu może zareagowałby Trybunał Konstytucyjny), ale dopóki definicji takich nie ma, trzeba się posiłować tym co jest.

A jest np. definicja w ustawie o drogach publicznych z 1985 r., zgodnie z którą przez ulicę rozumie się "drogę na terenie zabudowy lub przeznaczonym do zabudowy zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w której ciągu może być zlokalizowane torowisko tramwajowe".
A więc ulica to droga na terenie zabudowy, nie terenie zabudowanym, jak napisała Wyborcza. I teraz w ogóle robi się ciekawie, bo brak także definicji terenu zabudowy: nie można tego utożsamiać z obszarem zabudowanym w rozumieniu art. 2 pkt 15 PORD, w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym też określenia takiego nie znalazłem, jest coś podobnego w okolicach par. 67-68 rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (zwłaszcza par. 68 ust. 3 pkt 3, ale z pewnością nie o to chodzi; było coś w ustawie o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości z 1985 r., ale... ustawa ta została uchylona ładnych kilkanaście lat temu... ufff... ale to namotane...)

Zatem skoro nie wolno spożywać alkoholu na ulicach, zaś ulica to droga na terenie zabudowy, ale nie wiemy czym jest teren zabudowy... To gdzie w zasadzie nie wolno spożywać tego alkoholu? Niby powinno się takie problemy rozwiązywać zdroworozsądkowo, ale z drugiej strony -- mówimy o normie karnej, zatem powinna być ona możliwie precyzyjna.

Zaś wracając do samej luki, którą wymyślili dziennikarze, a którą sprytnie chciała zasypać łopatką w piaskownicy urzędniczka z PARPA: ograniczenie zakazu picia alkoholu do ulic, placów i parków nie jest luką, proszę państwa. Nie jest bowiem luką fakt, że nie jest zakazane wszystko, co nam się wydaje możliwe do zakazania. To po prostu był przebłysk liberalizmu w głowie ustawodawcy (tak, tak, przepis taki legislatywa zafundowała nam dopiero w kwietniu 2001 r.), który pomyślał, że być może nie ma konieczności aż tak na maksa dokręcać śrubę od razu.

Jakby ktoś się zastanawiał co będzie dalej: wielce liberalny rząd chce znów zaostrzyć przepisy o reklamie piwa w telewizji.

PS Czy jest na sali ktoś, kto pamięta ś.p. premiera Rakowskiego, który wzbudził zdumienie -- i aplauz -- wśród ludności PRL publicznie kiedyś mówiąc, że piwo to nie alkohol?

Komentarze (43)
Wolność słowa a poprawność... Kupujesz wódkę? Uśmiechnij się!
3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]