Dość już tego cyrku z więzieniem "za posiadanie"!
 Oceń wpis
   

Dziwne czasy: być może parlamentarną dyskusję o przepisach penalizujących posiadanie drobnej ilości lekkich narkotyków (upraszam o niewszczynanie flejma nt. znaczenia słów "drobna ilość" ani też "lekki" w odniesieniu do narkotyków) wywoła sprawa posła, na którym ciążą zarzuty posiadania marihuany.

Wszystko dlatego, że mandat poselski po Sławomirze Nitrasie -- któremu zachciało się do Brukseli -- obejmie Cezary Atamańczuk, czyli były polityk PO, wykluczony z partii za posiadanie nieznacznej ilości narkotyków.
Atamańczuk, który był radnym powiatowym w czasie kiedy drapnęli go na posiadaniu jointa, rzekomo złożył oświadczenie, że w przypadku wyboru Nitrasa do Europarlamentu nie obejmie mandatu poselskiego, ale -- rozmyślił się. Zgodnie z przepisami zobowiązania tego rodzaju są nieważne, zatem wszystko jest w 100% lege artis. Podobnie jak to, że na Wiejskiej zasiądzie poseł objęty aktem oskarżenia.

Warto w tym miejscu wyjaśnić dwie sprawy. Obawiających się, że Atamańczuk schroni się za immunitetem parlamentarnym przed postępowaniem uspokajam: art. 105 ust. 3 konstytucji uprawnia Sejm do zawieszenia prowadzonego wcześniej postępowania karnego, do czasu wygaśnięcia mandatu. Nie oznacza to jednak, że izba chętnie skorzysta z tego uprawnienia, zwłaszcza wobec posła, który -- jak sądzę -- będzie raczej posłem niezależnym (kto go przyjmie?), w dodatku oskarżonego o przestępstwo pospolite.

z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii:
Art. 62. 1. Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1, jest znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Druga sprawa to ewentualne skutki (nieistniejącego jeszcze) zakazu kandydowania przestępców do parlamentu; tu też warto zauważyć, że warunkiem zakazu kandydowania ma być wcześniejsze skazanie na karę pozbawienia wolności, tymczasem (abstrahując od tego, że sama nowela ustawy zasadniczej jest nadal niepewna): a) brak jest jeszcze w ogóle jakiegokolwiek wyroku, b) w ogóle wątpię, żeby Atamańczuk dostał karę pozbawienia wolności.
I sprawa zasadnicza, nawet gdyby zakaz już obowiązywał: to ma być zakaz kandydowania skazanych przestępców do parlamentu, nie zakaz objęcia mandatu poselskiego. Atamańczuk kandydatem już był, li tylko ze względu na patologię polskiego systemu wyborczego -- ordynacja proporcjonalna jest patologią -- skutek w postaci objęcia mandatu odroczył się w jego przypadku o parę lat.

Ostatnia -- najważniejsza moim zdaniem -- sprawa to absurdalność przepisu, który nakazuje ścigać ludzi za posiadanie czegoś, co może zasadniczo nie jest miłe i przyjemne, ale (nie okłamujmy się) w zasadzie niewiele różni się od alkoholu czy nikotyny. (Polecam także dyskusję po wpisem o poglądach Miltona Friedmana na temat wojny z narkotykami.)
Absurdalność na tyle oczywista, że posłowie próbowali już coś z tym zrobić -- ale niestety, lobby dociskające znów wzięło górę.

Trawkę palił także Grzegorz Napieralski. I co? I nico!Oczywiście, P.T. Czytelnikom Lege Artis nie trzeba tłumaczyć, że w sprawach pierdołowatych, gdzie sankcja też jest pierdołowata, a faktyczna szkodliwość społeczna zjawiska praktycznie nie występuje (nie jest większa, niż przy nabywaniu produktów monopolowych! -- chyba że szkodliwość rozumiemy jako brak przychodów po stronie fiskusa...) myślenie, że dokręcenie śruby załatwi sprawę (taki ziobrzyzm najprostszy) -- nie ma sensu.
Cezary Atamańczuk w świetle prawa może być nawet przestępcą (upraszam o niewszczynanie flejma o to, od kiedy ktoś staje się przestępcą). Z pewnością narkotyki są śmierdzące, ma się po nich brzydki oddech, panny nie chcą się całować... ale nie inaczej jest co do zasady z nikotyną, a i z większością cięższych alkoholi podobnie (wyjmuję poza ten nawias, co oczywiste, moje ulubione łyskacze oraz z definicji piwko, zwłaszcza lekkie pilznerki). W tym sensie jego działanie jest równie amoralne jak wyciąganie peta z pudełeczka...

... no i co z tego, ja się pytam? Facet szkodzi sam sobie, nie diluje wśród dzieciarni, rodzina też raczej przez to nie cierpi -- a nawet jeśli cierpi, to nie bardziej, niż rodzina uzależnionych od wódy czy fajek. 
Więc o co w tym wszystkim chodzi?

Komentarze (16)
SO w Koszalinie: serwisy... Cezary Atamańczuk -- ofiarą...
9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]