iindex.pl i inne pachnące kwiatki
 Oceń wpis
   

drzewo, zdjęcie czarno białeWracając jeszcze na chwilkę do etyki kupieckiej (albowiem nadal boleję, że znakomita większość startutopistów zapomina o czymś takim...) -- warto zapoznać się z dwoma tekstami na blogu Ja, Rafi.

Przede wszystkim Uwaga na Interactive Index Polska, gdzie Rafał opisuje ciekawe -- acz chyba nie tak bardzo niecodzienne -- praktyki serwisu iindex.pl (w skrócie: automatycznym cudem w serwisie internetowym pojawiają się dane naszej firmy, serwis wysyła do nas listela z informacją o tym fakcie i z propozycją poprawienia i uzupełnienia danych, aby następnie... zastrzelić naiwnego klienta fakturą "za poprawki" na kilka stówek!). Oraz Pani Marta Undro straszy mnie paragrafami, gdzie można zapoznać się z reakcją prezeski i jedynej udziałowczyni spółki Interactive Index Polska sp. z o.o. (równocześnie prezeski jeleniogórskiej fundacji "Serca dla serc" -- to też ciekawy wątek w sprawie).
Reakcją, która -- co tu kryć -- diabelnie przypomina mi wiadomo co.

No to teraz prosta deklaracja: nawet gdyby żerowanie na nieuwadze ludzkiej było dozwolone i całkowicie legalne (ludzie się odgrażają, że nakłonią prokuraturę o zbadanie tej okoliczności w przypadku działań Interactive Index Polska), to z pewnością niewiele ma wspólnego z etyką kupiecką właśnie.
Ktoś chyba naprawdę uwierzył, że kapitalizm to możliwość bezkarnego łojenia ludzi. A ja przypominam, że szalbierzy, którzy za dwa dolary sprzedawali buteleczkę mikstury na wszystko, od czasu do czasu społeczność tarzała w smole i pierzu. To jest właśnie kapitalizm! -- bez zgody na oszustwo i wyzysk.

Wracając do iindex.pl: próba przymknięcia gęby blogerowi -- Ja, Rafi sroce spod ogona nie wypadł i w kozi róg zapędzić się nie da ;-) -- może się skończyć... wiadomo jak. (No dobra, w ramach autolansu zachęcam do przeczytania podchwytliwego wywiadu jaki przeprowadziła ze mną Marta Zieleń z "Piątej Władzy", gdzie uchyliłem niejednego rąbka tajemnicy ;-)

I jeszcze w kontekście etyki blogerskiej i wiarygodności blogosfery -- jak pisze "Press", który też polecam, w kraju Hegla i Engelsa jest mała afera, albowiem się okazało, że "Süddeutsche Zeitung"płaciła blogerom za pozytywne komentarze dotyczące jej aplikacji na iPhone. To ja się zapytam: gdzie są wyjaśnienia tych, którzy rzucali mi się tu do gardła jeszcze niecałe 2 tygodnie temu? Gdzie szumne deklaracje -- albo chociaż proste "przepraszam, pomyliłem się" -- Wiarygodnego Blogera(tm)?

I na zakończenie: czekam na ciekawy materiał poświęcony próbie wybielania wizerunku pewnego podpadniętego przedsiębiorstwa za pośrednictwem podsuwanych dziennikarzom tematów.
Może być ciekawie -- ale na razie sza!

Komentarze (13)
Złośliwie o zachwytach nad... Po zakazie szczekania psów czas...
7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]