Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN]
 Oceń wpis
   

ogródki dozorowane przez policjęOtrzymałem od wiernych Czytelników kilka listeli z pytaniami o moje stanowisko w sprawie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, podpisu pod listem do prezydenta RP w sprawie cenzury internetu oraz -- podchwytliwe z założenia: czy to oznacza, że na Lege Artis będzie więcej narodowego socjalizmu i pedofilii?

Moje stanowisko, Moi Kochani, jest niezmienne: metoda cenzurowania internetu "na ściemę" jest zwykłym oszustwem, zaś pozory legalizmu w projektowanym art. 179a prawa telekomunikacyjnego to robienie wody z mózgu:

Popieram akcję Stop Cenzurze i list do Prezydenta RP. Co powiesz swojemu dziecku kiedy Cię zapyta: gdzie byłeś kiedy ważyły się losy wolnego internetu w Polsce?

  • owszem, nie chcę powiedzieć, że internet to dzikie pola i "internautom wolno więcej". Jednak pomijając nawet to czy uważam hazard i jego reklamę za szkodliwy (dlaczego z projektu wypadły strony propagujące totalitaryzm? czy mam rozumieć, że to widoczny znak, że rząd chce, by reklama nazizmu była już dozwolona?), chciałbym zwrócić uwagę, że tylko internet doczekał się takiej "szybkiej ścieżki" -- to ja się przewrotnie zapytam: dlaczego mechanizm RSiUN ma dotyczyć wyłącznie sieci? a może w ten sposób sieć doszlusowała do innych massmediów, którym można np. odebrać koncesję na nadawanie?

    projekt zmian ustawy o grach hazardowych (zawierający Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych) do poczytania tutaj
  • nadal twierdzę, że "droga elektroniczna" z art. 179a ust. 7 PT (str. 17 tutaj) oraz specprocedura ("postanowienie w przedmiocie wpisu do RSiUN doręcza się podmiotowi, którego strony internetowej lub usługi dotyczy wpis do Rejestru, jeżeli został on wskazany we wniosku, o którym mowa w ust. 5") -- tyle dobrego, że dookreślono, że zasady postępowania określa kodeks postępowania karnego (art. 179a ust. 15 PT) -- będzie sprawiała więcej problemów, niż pożytku: wnioski elektroniczne do sądu?
     
  • merytorycznie: czy Państwo już wiedzą co to są "adresy elektroniczne pozwalające na identyfikację stron internetowych lub innych usług"?
    Przećwiczmy to na przykładzie. Przypuśćmy, że stosowny organ powziął przekonanie, że najnowszy wpis Ewy kwalifikuje się do RSiUN. Jego adres to elektroniczny evcom.blog.iWoman.pl/wpis...25520.html -- dla porządku rozbiję go na pewne sekcje (według szczegółowości): (2)evcom.(3)blog.(4)iWoman.pl/(1)wpis....html.

    To teraz proszę mi powiedzieć: czy ewentualny wpis do RSiUN będzie dotyczył:
    (1) konkretnego tekstu, w którym pojawia się nazwisko hitlerowskiego jenerała i peerelowskie odznaczenia (założenie o tyle nieistotne, że jak już napisałem totalitaryzm będzie już wolno popierać)?
    (2) całego bloga Ewy, bo przecież nigdy nic nie wiadomo co kobiecie może odbić?
    (3) wszystkich blogów w serwisie iWoman.pl, bo przecież wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo?
    (4) całego serwisu iWoman.pl, bo przecież gore tym, co na to pozwolili i w dodatku dostarczają pod to serwer (o tym, że to nie czcza wizja przekonuje mnie art. 179a ust. 6, który odsyła do art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną)?
    Słowem: odetną Ewę czy całą platformę, albo cały portal -- czy po prostu zabronią czytania konkretnych rzeczy?

    Powiecie, że to wydumany problem, że sąd się nie da zwariować. No przepraszam: ja wiem, że w sądach zasiadają tacy sami jak ci, którzy do admina serwisu internetowego piszą różne głupoty w sprawie ogłoszeń motoryzacyjnych.
     
  • No i jeszcze, bo też ważne: przykład zachakierowania LA przez ekipę Kaczora Donalda powinien pomysłodawcom RSiUN (a także miłośnikom tezy, że notariusz może potwierdzić treść strony internetowej...) dać sporo do myślenia. Jak się okazuje wystarczy parę kliknięć po stronie serwera i oto widzimy coś zupełnie innego, niż chciał napisać komentator.
    Równie dobrze te parę kliknięć można wykonać po stronie dostawcy internetu, albo i w komputerze recenzującego. Piszesz Mahatma Gandhi a czytasz -- gambling.
     
  • (Napisawszy to wszystko muszę powiedzieć, że legislatorzy i odwalili przy projekcie -- w porównaniu do wcześniejszych wersji. kawał dobrej roboty. To już nie jest prymitywny zamordyzm w stylu chińskim czy białoruskim -- to solidny, europejski, postępowy i legalistyczny represjonizm.)

Mnie to wszystko razem i z osobna, w ogólności ale i w szczególe przekonuje, żeby zaprotestować przeciwko planom wprowadzenia cenzury internetu.
Co niniejszym czynię.

Komentarze (38)
...bo każdy fotograf to... Co w zasadzie będzie wpisywane w...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]