Stało się. Założyłem sobie konto w e-Sąd.gov.pl. Albo dokładnie: złożyłem wniosek o takie konto.
Łatwo nie było. Pierwsze podejście skończyło się wrażeniem, że zostałem oszukany -- zmylił mnie krzycząca, czerwona adnotacja odnosząca się do profili rozszerzonych ("profil pełnomocnika zawodowego" i "profil powoda masowego"). Odniosłem wrażenie, że dla szaraka nie ma nic -- a jednak coś jest ("profil podstawowy"). Wystarczy nie klikać.
Sam formularz rejestracyjny nie jest szczególnie ładny ani przyjazny. W zasadzie nie mam pojęcia jakie znaki są dozwolone do zastosowania w haśle -- mam wrażenie, że próba zastosowania znaków specjalnych jak przecinek, średnik czy małpa kończy się komunikatem "podane hasła muszą być takie same", próba podania krótkiego hasła -- informacją, że hasło musi mieć nie mniej niż 8 znaków.
Pewne wątpliwości budzi zakres danych, które należy podać w systemie przy rejestracji. PESEL, dane dowodu osobistego, miejsce urodzenia? No przepraszam -- chcąc wnieść "zwykłe" (papierowe) powództwo nie muszę sądowi się aż tak dokładnie przedstawiać.
Wygląda to tak, jakby zwyciężyło przekonanie, że internet nie jest dla poważnych ludzi (hmm patrząc na sprawę Authalii oraz Studio5m.pl przyznaję, że można mieć wątpliwości...)
Po mozolnym wypełnieniu wniosku oraz wysłaniu wniosku dostałem przeuroczy komunikat, iż "zgodność zawartych w nim danych zostanie sprawdzona" (z czym? w jaki sposób?) oraz obietnicą, że po pomyślnej weryfikacji, w ciągu 2 dni roboczych, dostanę na pocztę link aktywacyjny z nazwą konta, po czym będę już "mógł procedować w systemie".

Reasumując: na pewno prościej niż w Orange, mam nadzieję, że rozsądniej, niż w Naszej Klasie, ale co dalej i na co się to zda -- zobaczymy ;-)
Ciekawym jednak na ile formularz nie będzie za trudny dla co poniektórych starszych wiekiem przedstawicieli palestry, no chyba że akurat pojawi się pod ręką aplikant czy praktykant, który wreszcie do czegoś się przyda ;-)
Aha, zaczynam na wszelki wypadek przeglądać stare papiery, bo przecież e-Sad.gov.pl nie służy do jarania się techniczną stroną softu czy sam już nie wiem czym, ale po prostu ściąganiem kasy z drani ;-) Więc jak już kogoś namierzę to może się przekonamy jak działa internetowe postępowanie upominawcze.







