Czy "afera dopalaczowa" to zwykła zmyłka?
 Oceń wpis
   

*

Szczując legalnie działających przedsiębiorców nielegalną decyzją administracyjną oraz uwodząc senatorów przy pomocy prezesa RCL rząd upiekł dwie pieczenie na jednym piekielnym ogniu.

Po pierwsze dzięki antydopalaczowej akcji rząd nabił sobie łatwej popularności w przestraszonym społeczeństwie (skoro młodzież chodzi półprzytomna od specyfików, które niosą śmierć, to -- choćby cel miał uświęcać środki -- każdy odczuwa moralną potrzebę bycia razem).
Sęk w tym, że każdy rząd ma olbrzymią potrzebę błyskawicznych sukcesów, niezależnie od tego, czy kończy się to jak z doktorem G. czy zatrzymaniem prezesa Modrzejewskiego.

Po drugie -- to moja teoria, ale wszystko się ładnie składa -- udało się odwrócić uwagę społeczeństwa od znacznie poważniejszego problemu: umowy gazowej z Rosją.
O dziwnym postępowaniu naszego rządu krytycznie pisze nawet Tomasz Lis (tylko nie wiem dlaczego zamiast pisać od siebie, podpiera się opinią "International Herald Tribune": "polski rząd wynegocjował z Rosją umowę gazową, na której stracą i Unia, i Polska. (...) Unia broni Polski przed Rosją i przed polskim rządem. Zdaniem Unii umowa gazowa w zupełnie nonsensowny sposób związałaby Polskę z Rosją, i to na ponad ćwierćwiecze. Co równie złe, uderzałaby w dywersyfikację źródeł energii – i Polski, i całej Unii. Na domiar złego utrudniłaby firmom energetycznym z unijnych państw przełamanie rosyjskiej blokady, której celem jest odcięcie ich od rosyjskich kanałów przesyłowych, mówiąc najprościej – od rur").

Ta umowa to tak tajemnicza sprawa, że chwaląc się dokumentem wicepremier Pawlak (widziałem w telewizji) nie chciał nawet za bardzo pomachać papierem, żeby nikt go nie sfotografował i nie pokazał w internetach (a dostęp do informacji publicznej, Sire?)
No ale nie ma się co dziwić: jeśli prawdą jest, że chcą nas na sztywno związać na długie (tyle, że 12, nie trzydzieści...) lata z rosyjskimi dostawcami i zamknąć rynek dla konkurencji, to faktycznie jest się czego wstydzić (moje ulubione zdanie z tego tekstu to "Wyraził też nadzieję [wicepremier i minister gospodarki] że w perspektywie przyszłego roku dojdzie do obniżek cen gazu" -- no ludzie, jeśli on zna tę umowę i wie, że ona jest dobra, to nadzieja nie jest potrzebna!...)

Ogólnie jest tak, że nie wiemy jaka jest ta umowa i nie wiemy czy się w ogóle tego kiedykolwiek dowiemy, ale trzeba mieć nadzieję, że -- dzięki przyjaciołom z Brukseli -- nie jest tak beznadziejna, jaką chciał nam załatwić gabinet Donalda Tuska. Wszystko wskazuje na to, że dzięki chytrze przeprowadzonej zmyłce pt. "łapaj króla dopalaczy" nie odczuwamy nawet potrzeby zainteresowania się tym zagadnieniem.

Komentarze (9)
7 z tygodnia (I) Rażące błędy w serwisie...
6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]