Zakaz używania lustrzanek na (kuwejckich) ulicach
 Oceń wpis
   

BBC

Absurdalna ciekawostka, tym razem nie z Polski: władze Kuwejtu zakazały używania w miejscach publicznych, na ulicach i w centrach handlowych... cyfrowych aparatów lustrzanych (DSLR). Odtąd lustrzanki będą dozwolone wyłącznie w rękach profesjonalnych, prasowych fotografów.

Problem polega na tym -- o ile dobrze rozumiem dość lakoniczny tekst opublikowany w "Kuwait Times" -- że widok "dużego czarnego" aparatu w rękach różnych osób mógł powodować wśród przechodniów pewnego rodzaju dyskomfort (a więc wraca temat, o którym pisałem w tekstach Fotografowanie a prawo do prywatności (sprawa J.K. Rowling) czy Wraca temat zakazu fotografowania (a prawo do prywatności). Zakaz nie dotyczy posługiwania się wyposażonymi przecież w moduły fotograficzne komórkami, kompaktami ani też -- jak sądzę -- coraz popularniejszymi aparatami bezlusterkowymi.
Aparaty lustrzane nadal będą w Kuwejcie dozwolone, jednak w pełni legalne będzie ich używanie dla fotografowania robaczków lub krajobrazów ;-)

Prawa do prywatności postronnych osób ignorować się nie da, stąd z jednej strony rozumiem uwagi, że przecież czy to komórką, czy mniejszym aparatem można osiągnąć taki sam efekt; z drugiej strony jak sądzę rządowi Kuwejtu chodzi raczej tylko o tzw. "odczucie społeczne" -- przekonuje mnie do tego zdanie "przechodnie mogą się zastanawiać czy aparat nie jest aby używany w złych celach"...
Oczywiście "zły cel" można osiągnąć każdym aparatem, a jeszcze prędzej rewolwerem; z drugiej strony przecież każdy powinien mieć możliwość samodzielnej oceny, co uważa za naruszenie jego prywatności -- i nikt, zwłaszcza władze -- nie powinien go w tej (swobodnej) ocenie wyręczać.

Słowo komentarza osobistego: używałem lustrzanek od 22 lat -- aż do lata tego roku, kiedy pozbyłem się (odsprzedałem) -- chyba podejrzewając podobne kroki i w naszym pięknym kraju -- ostatnią z nich. Stąd zaprezentowane powyżej zdjęcie zostało wykonane aparatem, z którym mógłbym już swobodnie pojawić się na kuwejckich ulicach. Czego sobie i Państwu życzę.

PS polecam też ciekawy tekst w temacie na blogu Jacka Sierpińskiego.

Komentarze (9)
Prawo by wiedzieć, kto coś o nas... Allegro: znów wtopa z...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]