Żródło wycieku danych z Urbancard to... człowiek Dutkiewicza
 Oceń wpis
   

to jednak ludzie Dutkiewicza stali za wyciekiem danych z Urbancard i za spamerską agitką wyborcząUpada chyba silnie lansowana teoria o "prowokacji PO", która to partia miała wykraść dane osobowe użytkowników Urbancard i rozesłać na pozyskane w ten sposób adresy poczty elektronicznej spamerską agitkę -- a wszystko to w celu przysolenia Rafałowi Dutkiewiczowi tuż przed wyborami.

Jak się okazuje za wyciek danych odpowiedzialny jest Jan Żarski, asystent prezydenta Wrocławia, który -- oczywiście samowolnie -- najpierw jakimś cudem "wydostał te dane" z systemu i przekazał "na zewnątrz urzędu".
Sam prezydent Dutkiewicz nazywa zachowanie swojego -- byłego już -- asystenta wynikiem "koszmarnej nieostrożności i głupoty mojego asystenta", ja jednak nadal widzę w tym wszystkim parę zagadek:

  • dlaczego o źródle wycieku dowiedzieliśmy się po wyborach? Jeśli p. Żarski się przyznał do popełnienia przestępstwa, czyżby naszły go wątpliwości dopiero dziś? Czemu nie w piątek?
  • jakim cudem asystent prezydenta miasta mógł mieć dostęp do tego rodzaju danych? Zapewniano nas, że dane są "niezwykle bezpieczne", a tu się okazujmy, że byle asystent mógł zgrać sobie niezły kawałek tej bazy?
  • jeśli p. Żarski (niedługo już Jan Ż.?) uczynił to w obrębie magistratu, to gdzie są zapewnienia, że urząd nie ma wglądu w zbiór, a nad wszystkim trzyma pieczę Mennica? Czy nasze dane osobowe w ogóle są jakoś tam zabezpieczone?

Na marginesie: kuriozalnie brzmią zapewnienia, iż "wyciekły jedynie adresy mailowe, a nie dane osobowe" (tak mówi serwis tuWroclaw.pl) czy też "w nieprawidłowy sposób wykorzystane zostały nie dane osobowe, a jedynie e-maile, które w myśl prawa nie są tzw. daną wrażliwą" (tak pisze Gazeta.pl). Akurat żadna z tych teorii nie jest prawdziwa: (i) z systemu wyciekły także co najmniej imiona użytkowników Wrocławskiej Karty Miejskiej, (ii) adres poczty elektronicznej -- to już bezdyskusyjne wobec tego czym jest system Urbancard -- jest daną osobową, (iii) ani adres poczty elektronicznej, ani imię nie jest daną wrażliwą, ale nie o to przecież tu się rozchodzi.

No cóż, na razie mamy "oficjalnego" sprawcę przestępstwa (pytanie czy to aby nie leszcz rzucony na pożarcie). Ciekawym jednak jak do sprawy systemowo podejdzie ekipa Urbancard. Warto przede wszystkim pomyśleć o usunięciu rażących bolączek systemu, o których trąbię już od pół roku -- nie tylko na blogasku, ale i korespondując o tym z osobą odpowiedzialną za program Urbancard ze strony UM (a nie mówiłem, Panie Marcinie?).

PS od paru godzin próbuję skorzystać z ustawowo przysługujących mi uprawnień (art. 32 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych) -- co ciekawe podmiot odpowiedzialny za wysyłkę ogólnie uchyla się od udzielenia mi informacji.

Komentarze (13)
7 z tygodnia (VI) Prawo by wiedzieć, kto coś o nas...
3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]