7 z tygodnia (XI)
 Oceń wpis
   

Black Puppy on White Snow

(Słowo wstępne: przypominam, że w serii "7 z tygodnia" nie wgłębiam się we wspomniane tematy, lecz wyłącznie ograniczam się do wzmiankowania czegoś, co mnie w ostatnich siedmiu dniach zaciekawiło -- a czym nie miałem sposobności się dokładniej zająć)

  • Tańcowały dwa Michały: znana ze swojego uwielbienia do otwartości Apple Inc. wywaliła ze swojego składziku aplikację ułatwiającą dostęp do amerykańskich szyfrówek (mówię o WikiLeaks). Powodem ocenzurowania aplikacji jest rzecz jasna rzekome naruszenie prawa przez organizację. Co ciekawe Mr. Jobs jak dotąd nie zabronił czytania Guardiana i NYT;
  • mówiąc o WikiLeaks nie sposób zapomnieć o szer. Bradleyu Manningu, który od 7 miesięcy jest osadzony w pojedynczej celi w Quantico (grożą mu 52 lata za kratami... jeśli wreszcie sąd się zajmie jego sprawą). Niestety z relacji świadków wynika, że odosobnienie nie służy zdrowiu Manninga -- takie są skutki ograniczonego kontaktu ze światem, permanentnej izolacji, uniemożliwienia ćwiczeń fizycznych.
    Zaiste, niech nikt nie mówi, że tortury odeszły w niepamięć wraz z odstawieniem kół do łamania do muzeów; demokratyczne tyranie także mają swoje metody dręczenia poddanych;
  • (i jeszcze w tonie wycieków -- obiecuję, że za tydzień nie wspomnę ani słowem o WL): Bank of America, wyprzedzając efekt zapowiadanych rewelacji, zdecydował się zarejestrować co najmniej kilkaset domen internetowych choćby lekko powiązanych z BofA i jej prezesem -- warunek: wszystkie one musiały mieć w sobie jakiś wulgarny element. W sumie zabawne ile głupi ludzie są w stanie zrobić, żeby spróbować odwrócić uwagę od własnej głupoty -- i ile przez to jest dodatkowego śmiechu;
  • jakże inne problemy mają poseł Napieralski oraz Ruch Autonomii Śląska. Szef SLD zarzucił RAŚ-owi zamiar posiekania Polski na kawałki, więc autonomiści zamierzają go pozwać.
    Ze szczerego serca popieram wszelkie projekty wychodzące z założenia, że im więcej realnej samorządności i autonomii, tym lepiej. Od centralizmu lepsze jest państwo federalne, od federacji lepsza jest konfederacja (myślicie, że dlaczego u Helwetów jest tak fajnie?) -- i nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego policjant na plaży w Łebie musi wyglądać tak samo jak policjant w Polańczyku (to jest jeden z absurdów wynikających z przymusu "u nas wszystko takie same").
    Natomiast czy sposobem realizacji planów ma być pozywanie polityków -- w dodatku takich figur jak przewodniczący Napieralski -- nie mam pewności;
  • a skoro mowa o głupocie: w Londynie pies zagryzł kobietę, więc policja domaga się zaostrzenia anty-psiego prawa. Problem w tym, że dotąd przepisy mówiły o tym czego psom nie wolno w miejscach publicznych (plus oczywiście lista ras zakazanych --  a teraz ma być jeszcze troszkę o tym, czego nie wolno im na ich własnych podwórkach.
    Pocieszające, że wychodzi na to, że nie tylko Polacy działają jak nakręcane maszynki ("jest problem -- to go zakażmy!"), ale magicznemu myśleniu ulegają nawet Brytyjczycy;
  • w fabryce Gerdy "skandal": ledwie pracownicy założyli związki zawodowe, a już chlebodawca wyłożył związkowców za bramę (i nawet zafundował im taksówki dla polepszenia komfortu dojazdu do domu).
    Temat związków zawodowych to typowy kij o dwóch końcach: formalnie zapewne mogło dojść do złamania prawa, ale cóż zrobić, skoro to prawo jest chore? Chlebodawca potrzebuje rąk do pracy, tymczasem niestety -- raz, że z działacza ZZ robi się nietykalna krowa (albo i całe pastwisko -- niedawno P.T. Czytelniczka opisywała mi ciekawą sytuację, gdzie w ramach międzyzakładowej organizacji chronione etaty rozmnożyły się jak króliki), dwa, że dość często na powołanie związków decydują się najwięksi leserzy -- bo wiedzą, że dzięki temu dostaną ochronę przed wywaleniem z nie-roboty;
  • i na koniec: UOKiK nałożył na Polkomtel SA prawie 12 mln złotych kary za utrudnianie wypowiadania umów przez abonentów. Operator, po zmianie regulaminu świadczenia usług w połowie 2009 r., co uprawniało klientów do rozwiązania umów "bez konsekwencji", faktycznie utrudniał rozwiązanie umów -- albo "akurat zepsuł się system", albo nie było pracowników uprawnionych do przyjęcia oświadczenia od abonenta -- co UOKiK uznał za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
    I teraz tak: wszystko ładnie-pięknie, ale prawda jest taka, że de facto urząd nałożył tę karę na klientów Plusa. Nie czarujmy się, w przypadku takiego przedsiębiorstwa przerzucenie kary na barki klientów będzie więcej niż łatwe, zwłaszcza, że wychodzi niecała złotówka na głowę. Co najwyżej mniej będzie pieniędzy na rozwój i utrzymanie sieci -- więc posypią się kolejne skargi -- ale to już nie jest zmartwieniem urzędników.
      

PS na zdjęciu powyżej krwiożercza maszyna do zagryzania -- czyli pies.

Komentarze (16)
Przy święcie o formularzu na... Za a nawet przeciw
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]