Tropiąc dalej ciekawostki z cyklu "co wolno wojewodzie, a co tobie, zwykły... kocie" trafiłem na świeży wyrok NSA dotyczący możliwości wniesienia skargi do sądu administracyjnego na bezczynność organu, który zwleka z wydaniem zaświadczenia, o którym mowa w art. 217 i nast. kpa (wyrok z 11 lutego 2010 r., sygn. II OSK 128/10).
Zaświadczenie to urzędowe potwierdzenie faktów bądź stanu prawnego, wydane na żądanie osoby, która wykaże interes prawny w jego otrzymaniu. Ponieważ dotyczy to zwykle prostych rzeczy, wynikających z prowadzonych przez urząd dokumentów i nie wymaga przeprowadzenia postępowania administracyjnego (wyjątek -- art. 218 par. 2 kpa), przepis nakazuje organowi wydanie zaświadczenia bez zbędnej zwłoki, nie później jednak, niż w ciągu 7 dni.
art. 217 kodeksu postępowania administracyjnego:
§ 1. Organ administracji publicznej wydaje zaświadczenie na żądanie osoby ubiegającej się o zaświadczenie.
§ 2. Zaświadczenie wydaje się, jeżeli:
1) urzędowego potwierdzenia określonych faktów lub stanu prawnego wymaga przepis prawa,
2) osoba ubiega się o zaświadczenie ze względu na swój interes prawny w urzędowym potwierdzeniu określonych faktów lub stanu prawnego.
§ 3. Zaświadczenie powinno być wydane bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie siedmiu dni.
art. 52 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi:
§ 1. Skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, chyba że skargę wnosi prokurator lub Rzecznik Praw Obywatelskich.
§ 2. Przez wyczerpanie środków zaskarżenia należy rozumieć sytuację, w której stronie nie przysługuje żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, przewidziany w ustawie.
§ 3. Jeżeli ustawa nie przewiduje środków zaskarżenia w sprawie będącej przedmiotem skargi, skargę na akty lub czynności, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4 i 4a, można wnieść po uprzednim wezwaniu na piśmie właściwego organu - w terminie czternastu dni od dnia, w którym skarżący dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o wydaniu aktu lub podjęciu innej czynności - do usunięcia naruszenia prawa.
§ 4. W przypadku innych aktów, jeżeli ustawa nie przewiduje środków zaskarżenia w sprawie będącej przedmiotem skargi i nie stanowi inaczej, należy również przed wniesieniem skargi do sądu wezwać na piśmie właściwy organ do usunięcia naruszenia prawa. Termin, o którym mowa w § 3, nie ma zastosowania.Na postanowienie o odmowie wydania zaświadczenia lub zaświadczenia o treści odbiegającej od żądania przysługuje zażalenie (art. 219 kpa).
W sprawie będącej przedmiotem kasacji do NSA skarżący A.K. w dniu 22 maja 2009 r. zażądał od burmistrza Gniewkowa wydania zaświadczenia. Ponieważ sprawa nie została załatwiona w zakreślonym 7-dniowym terminie, w dniu 10 czerwca A.K. wezwał organ do usunięcia naruszenia prawa, jako jego postawę wskazując art. 52 par. 3 ppsa. Przepis ten stanowi samodzielną podstawę do wystąpienia ze skargą do sądu administracyjnego w sprawach, w których nie zachodzi przesłanka wyczerpania środków zaskarżenia (czyli jeśli stronie nie przysługuje zażalenie, odwołanie lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy), jak np. w przypadku innych aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków (tak art. 3 par. 2 pkt 4 ppsa).
(Warto też zwrócić uwagę, iż zgodnie z art. 3 par. 2 pkt 8 ppsa sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracyjnej w zakresie bezczynności organów; zarazem jednak "normalnym" trybem w takim przypadku jest zażalenie na bezczynność organu (art. 37 kpa).
W reakcji na bezczynność burmistrza żądający wydania zaświadczenia zdecydował się na wniesienie wezwania do usunięcia naruszenia prawa, a następnie -- skargę do bydgoskiego WSA.
Postanowieniem z 13 października 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy (sygn. II SAB/Bd 36/09) skargę odrzucił, a to dlatego, że wyszedł z założenia, że prawidłowym trybem w przypadku bezczynności organu w przedmiocie wydania zaświadczenia jest złożenie skargi, o której mowa w art. 37 kpa, a dopiero w następnej kolejności dopuszczalne jest wystąpienie do sądu.
Na to postanowienie A.K. wniósł skargę kasacyjną, wskazując, że "wydanie zaświadczenia nie jest sprawą administracyjną, a jedynie czynnością z zakresu administracji publicznej dotyczącą uprawnienia wynikającego z przepisu prawa. Postępowanie o wydanie zaświadczenia nie kończy się również rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej. Stąd też w takiej sytuacji nie znajduje zastosowania art. 37 § 1 kpa" (cytat za uzasadnieniem wyroku NSA).
Mówiąc najprościej: o ile dobrze zrozumiałem, zdaniem skarżącego, zważywszy na fakt, że "Wydawanie zaświadczeń" to w kodeksie postępowania administracyjnego Dział VII (w przeciwieństwie do "Postępowania", którego zasady określone są w Dziale II), zaś zażalenie na bezczynność organu znajduje się w rozdziale 7 Działu I ("Załatwianie spraw") -- zarazem art. 52 par. 3 ppsa związany jest z art. 3 par. 2 pkt 4 ppsa, który mówi o "aktach bądź czynnościach", które nie są decyzją administracyjną bądź zaskarżalnym postanowieniem administracyjnym (tymczasem zaświadczenie to niewątpliwe czynność administracyjna, niewymagająca formy decyzji), art. 37 kpa nie może mieć zastosowania -- a co za tym idzie, nie będzie go miał także art. 52 par. 1 ppsa.
(Muszę przyznać, że jak czytam to co sobie tu powyżej rozpisałem, to uważam, że takie wnioskowanie -- patrząc na przepisy ppsa -- ma sens; jednak rozważania w zakresie "sprawy administracyjnej" budzą pewne wątpliwości.)
Na takim też stanowisku stanął NSA, którego zdaniem:
Postępowanie w sprawie wydawania zaświadczeń ma na celu wyjaśnienie stanu faktycznego lub prawnego, który ma być przedmiotem zaświadczenia. Kodeks w dziale VII nie precyzuje, według jakich zasad ma być prowadzone to postępowanie oraz nie zawiera odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów ogólnego postępowania administracyjnego. W doktrynie wielokrotnie podkreślano jednak, że w tym przypadku powinno się stosować odpowiednio przepisy kpa, dotyczące postępowania przed organem pierwszej instancji. Stanowisko takie zajął między innymi Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 26 marca 1997 r. sygn. akt III RN 9/97 (OSNAP z 1997 r., Nr 20, poz. 395), uznając, że organy, do których zwrócono się o wydanie zaświadczenia, w kwestiach nieuregulowanych w dziale VII kpa, obowiązane są w każdym przypadku do odpowiedniego stosowania przepisów o postępowaniu jurysdykcyjnym, zwłaszcza tam, gdzie kodeks używa tych samych określeń, takich jak: postępowanie wyjaśniające, postanowienie, zażalenie.
Co należy interpretować w taki sposób, że nawet jeśli postępowanie w sprawach o wydanie zaświadczenia jest wyodrębnione z postępowania administracyjnego ("sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni akceptuje pogląd, że umiejscowienie regulacji prawnej dotyczącej trybu wydawania zaświadczeń w k.p.a. nie oznacza, że jest to postępowanie administracyjne ogólne"), to jednak także w zakresie wydawania zaświadczeń należy odpowiednio stosować zasady ogólne. Równocześnie sąd wyszedł z założenia, że wezwanie do usunięcia naruszenia prawa jest przepisem szczególnym, możliwym do zastosowania wyłącznie w przypadku, kiedy nie istnieje inny odpowiedni przepis.
Zarazem skoro art. 219 kpa przewiduje wydanie postanowienia o odmowie wydania zaświadczenia, dopuszczalna jest także kontrola instancyjna bezczynności organu administracyjnego. Wynika to z tego, że nawet w ramach postępowań odrębnych (zaświadczenia, skargi i wnioski, rozstrzyganie sporów o właściwość) zastosowanie mają przepisy ogólne (tj. art. 1-60 kpa).
wyrok NSA z dnia 11 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 128/10Strona powinna była zatem w takim przypadku skorzystać z normalnej drogi -- wnieść zażalenie na bezczynność organu -- które jest "najprostszym, a zarazem realizującym zasadę pierwszeństwa drogi administracyjnej przed drogą sadową, środkiem prawnym wymuszającym sprawność działania organu. Przyznanie osobie ubiegającej się o wydanie zaświadczenia możliwości złożenia zażalenia na bezczynność organu w sytuacji niewydania zaświadczenia ma istotne znaczenie dla ochrony praw jednostki przed bezczynnością organu administracji publicznej. Realizowana jest przy tym - odpowiednio zasada szybkości postępowania oraz zasada dwuinstancyjności, od której wezwanie do usunięcia naruszenia prawa jest odstępstwem".