Wyszukiwarka nie odpowiada za treść reklamy kontekstowej
 Oceń wpis
   

Ciekawostka: Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (nazwa jak najbardziej nieadekwatna -- my już mamy Ein Wspólnota...) [moja uwaga także nieadekwatna -- patrz komentarz pod tekstem] orzekł -- w odniesieniu do sprawy, w której Google spotkała się z Louis Vuitton -- że co do zasady podmiot prowadzący wyszukiwarkę internetową lub świadczący w wyszukiwarce usługi w zakresie reklamy kontekstowej nie ponosi odpowiedzialności za bezprawne wykorzystanie cudzych znaków towarowych przez osobę trzecią, o ile sam nie użył tego znaku (przy czym używaniem znaku nie jest świecenie cudzej reklamy), zaś na żądanie uprawnionego reklamę taką usunie.

Do takich -- co tu ukrywać: dla mnie oczywistych -- wniosków doszedł Trybunał Sprawiedliwości w orzeczeniu, które omawia dla Was Piotr Waglowski (a ja tłumaczę z prawniczego na nasze).
Oczywistość rozstrzygnięcia wynika z zasady obecnej w naszym porządku prawnym dzięki -- a jakże! -- art. 14 ust. 1 UoŚUDE, zgodnie z którą usługodawca usługi polegającej na przechowywaniu danych powierzonych przez osobę trzecią: nie ma obowiązku sprawdzania (bez)prawności tych danych i nie ponosi odpowiedzialności za "nielegalne treści". Co oznacza, że nie musimy zatem moderować naszego forum, a Allegro nie musi badać czy ta kurtka "The North Face" jest prawdziwa (nie jest: Windstopper nigdy nie jest "waterproof"), a właściciel portalu Odsiebie.com nie może ponosić odpowiedzialności za "piraty" powrzucane przez użytkowników.
Natomiast rzecz jasna: jeśli otrzymujemy wiarygodne bądź urzędowe zawiadomienie o bezprawności zgromadzonych danych, mamy obowiązek dane te usunąć. I tak np. Allegro usunie każdą aukcję, jeśli będzie w niej wykorzystany cudzy (lub podrobiony) znak towarowy. Albo usuną tę nieszczęsną TNF, jeśli im zgłosimy, że to podróba (sprawdzimy? ;-)

Pytanie za dychę: ile o takich orzeczeniach można pisać? Ano chyba nigdy nie jest zbyt wiele, dowodzi tego fakt, że nadal trafiają się nietrafione wezwania (por. Po aplikacji a kulą w płot (wezwanie Map1) i Groźby za cudze wpisy na forum -- do kosza!).

Przypomniała mi się też sprawa sprzed nie dalej jak 2 tygodni. Też zabawna: otóż napisał był do nas w imieniu swojego mandanta jakiś Bardzo Ważny radca prawny (nazwisko i nazwa kancelarii do wiadomości Redakcji) w sprawie takiego powiedzmy ogłoszenia (przykład całkowicie od czapy) że:

  • Money.pl nie ma zezwolenia na korzystanie w reklamie ze znaku towarowego należącego do klienta;
  • w związku ze złamaniem takowego zakazu zakazuje się dalszego reklamowania się znakiem towarowym mandanta;
  • żąda aktywnego moderowania reklam na przyszłość;
  • a to wszystko pod rygorem odszkodowania.

Biedny Pan Mecenas -- wierzcie mi, nie brak takich artystów (na każde 10 pism traktujących o sprawach odnoszących się do materii z art. 14 UoŚUDE może 3 dostrzegają treść ust. 1, z czego zawsze mogę liczyć na pewną Panią Adwokat, która tylko w pierwszym piśmie, przeszło 2 lata temu, napisała co wiedziała -- od tego czasu przepisuje to, co jej wówczas odpisałem ;-) nie raczył:

  • zapoznać się właśnie z tym nieszczęsnym art. 14 UoŚUDE i wynikającymi z przepisu obowiązkami usługodawcy oraz zasadami jego odpowiedzialności (pytanie do aplikantów: czy o tej ustawie Was w ogóle uczą?!);
  • zauważyć, że reklama, chociaż rozpowszechniona w msp.Money.pl, nie jest reklamą Money.pl;
  • zauważyć, że ogłoszenie tak naprawdę pochodzi z innego serwisu (a u nas pojawiła się na podstawie umowy o udostępnienie treści, o czym też można się domyślać).

Nawiasem mówiąc -- w dalszym ciągu teoretyzuję -- popatrzcie jeszcze raz na ogłoszenie autoryzowanej stacji obsługi samochodów Bosch Service. Nawet gdyby ktoś miał wielką chęć moderować te treści albo nawet jeśli potraktujemy, że skoro wklikałem się tu, to "wiem" w rozumieniu art. 14 UoŚUDE o fakcie użycia w treści ogłoszenia znaku towarowego "Bosch Service" -- to skąd u licha miałbym wiedzieć, że p. Janiszewski nie jest uprawniony do posługiwania się takim oznaczeniem?

To ważna uwaga dla tych wszystkich, którzy uważają, że jednak usługodawca powinien w takich przypadkach ponieść konsekwencje swoich "zaniedbań", a więc np. YouTube płacić za różne "krzywdzące" filmy, administratorzy forum kajać się za komentarze użytkowników, etc.etc.

Komentarze (21)
Jak rozwiązać umowę zawartą we... ZDM w Warszawie i anonimowy...
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]
2017-02-05 06:32
Mr Richard:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy potrzebujesz kredytu? Jeśli tak, e-mail: (richardcosmos5@gmail.com) po więcej szczegółów.[...]
2017-01-20 23:33
Mikel Clarrisa:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jak mam Bóg wysłał pożyczkodawcy po udaremnione przez chuliganów tutaj w internecie Witam[...]