Ciekawostka: rząd zgłosił do laski marszałkowskiej mocno kontrowersyjny projekt ustawy zmieniającej przepisy o kontroli skarbowej (druk nr 1852). A w nim dwa ładne kwiatki.
Po pierwsze rząd znów chce dać sobie prawo do węszenia w poszukiwaniu czegokolwiek u kogokolwiek ("Trybunał Konstytucyjny nie zanegował prawa organów kontroli skarbowej do zbierania, gromadzenia i przetwarzania informacji na etapie przed wszczęciem postępowania, jeżeli jest to czynione w celu zwalczania, z punktu widzenia Skarbu Państwa, negatywnych zjawisk" -- to cytat z uzasadnienia do projektu ustawy właśnie, por. uzasadnienie, strona 52 dokumentu). Tu zasada jest prosta: skoro TK nie zakwestionował, to po co mamy się hamować?
z projektu ustawy:
Art. 7c. 1. Organy kontroli skarbowej (…) mogą zbierać i wykorzystywać informacje, w tym dane osobowe (…) o zdarzeniach mogących mieć wpływ na powstanie lub wysokość zobowiązania podatkowego oraz przetwarzać je w rozumieniu przepisów o ochronie danych osobowych, także bez wiedzy i zgody osoby, której dane te dotyczą.
(…)
Art. 7d. 1. Jeżeli organ kontroli skarbowej posiada uprawdopodobnione informacje o posługiwaniu się rachunkiem bankowym w celu prowadzenia niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej, uzyskiwania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych, uzyskiwania przychodów niezadeklarowanych albo przychodów nieujawnionych w złożonych deklaracjach (...) instytucje finansowe, o których mowa w art. 33 ust. 1, 2, 4 i 5, są obowiązane na żądanie organu kontroli skarbowej udostępnić i przekazać dane identyfikujące posiadacza tego rachunku bankowego. (…)
2. Jeżeli organ kontroli skarbowej posiada informacje o ogłoszeniach i reklamach wskazujących na prowadzenie działalności gospodarczej (...) wydawca i redaktor dziennika lub czasopisma, nadawca programów radiowych i telewizyjnych oraz usługodawca świadczący usługi drogą elektroniczną (…) są obowiązani na żądanie organu kontroli skarbowej do udzielenia posiadanych informacji o firmie i adresie przedsiębiorców lub imionach, nazwiskach i adresach osób fizycznych zamieszczających te ogłoszenia i reklamy, pozwalających na ich identyfikację.
(...)I tak organy kontroli skarbowej będą mogły żądać udostępnienia wszelkich informacji, w tym danych osobowych, bez zgody zainteresowanej osoby, od każdego przedsiębiorcy, jeśli tylko poweźmie myśl, że jest coś na rzeczy jeśli chodzi o prowadzenie niezgłoszonej działalności gospodarczej, uzyskiwanie nieopodatkowanych przychodów, etc. (zakres zainteresowania "ogranicza" art. 2 ust. 1 pkt 1-3 ustawy). Aby było legalnie, podmiotowi, do którego skierowano postanowienie o udostępnieniu czyichś danych -- owszem, to w znacznym stopniu są jego dane, ale też i moje -- przysługuje wprawdzie zażalenie do GIKS (polecam też ten tekst na temat tej ciekawej acz nieco zapomnianej służby), ale czy będzie wielu zainteresowanych kruszeniem kopii w niekoniecznie swojej sprawie?
Co więcej, skarbówka będzie mogła -- jeśli tylko przyjdzie jej na myśl, że jakieś ogłoszenie czy reklama dotyczy niezgłoszonej działalności gospodarczej -- żądać od wydawcy czy usługodawcy usługi świadczonej drogą elektroniczną (czytajcie startutopiści, czytajcie blogerzy, którzy wystawiacie cenniki reklam -- czytajcie też tu) udostępnienia wszelkich informacji o reklamodawcach (art. 7d ust. 2).
Ba, jeśli wpadną na pomysł, że wykorzystujemy jakiś rachunek bankowy do prowadzenia działalności gospodarczej bez zgłoszenia (albo odchodzi tam inna lewizna -- nadal czytajcie art. 2 ust. 1 pkt 1-3) -- będą mogli przepytać na tę okoliczność różne instytucje finansowe.
I tu jest kwiatek drugi. Zgodnie z proponowanym brzmieniem art. 7d ust. 1 ustawy o kontroli skarbowej na żądanie organu kontroli skarbowej żądanie przekazania informacji o posiadaczu rachunku bankowego będzie można kierować do instytucji finansowych wskazanych w art. 33 ust. 1, 2, 4 i 5. Są to odpowiednio: banki, biura maklerskie, TFI oraz ubezpieczyciele.
Pominięcie w wyliczance art. 33 ust. 3 -- przepis ten mówi o SKOK-ach -- powoduje, że wyłączone spod kurateli organów kontroli skarbowej będą rachunki założone właśnie w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych!
Nie mam pojęcia dlaczego rząd zdecydował się w tak wyraźny sposób faworyzować SKOK-i oraz ich klientów -- czy stoi za tym jakiś racjonalny plan, czy to efekt pomyłki, a może rację mają ci, którzy mówią, że mają one obrońców w każdym ministerstwie finansów?
Dość jednak rzec, że przepis ten jest wyraźną wskazówką: jeśli chcecie prowadzić niezarejestrowaną działalność gospodarczą, albo ukrywać przed fiskusem nieopodatkowane przychody -- zakładajcie konta w SKOK-ach!