O odpowiedzialności prasy za reklamę (która jest utworem)
 Oceń wpis
   

Wrocław, Feniks od ul. Szewskiej

Ciekawe: jak pisze "Rzepa" lubelski Sąd Apelacyjny orzekł, że reklama prasowa to także utwór, a zatem -- naruszając prawa do tegoż utworu trzeba liczyć się z konsekwencjami (zainteresowanych jakiego rodzaju to są konsekwencje -- pytanie zaskakująco często wraca w indywidualnych listelach -- zachęcam do kliknięcia tu).

Tłumacząc z prawniczego na nasze (na wasze): nawet jeśli do przygotowania reklamy wykorzystane zostaną materiały (zdjęcia, pliki) podesłane przez reklamodawcę, końcowy efekt będzie podlegał ochronie na gruncie przepisów prawa autorskiego, o ile nie da się o nim powiedzieć, że nie ma charakteru twórczego i nie jest dostatecznie zindywidualizowany (głębiej zainteresowanych odpowiedzią na pytanie: co trzeba zrobić, żeby zrobić utwór, zachęcam dla odmiany do przeczytania tego tekstu).
Słowem: jeśli tylko w twórczości pojawia się coś, co zwykłem nazywać "iskrą Bożą", to lepiej będzie przyjąć -- niezależnie od tego jakich elementów użyjemy do wytworzenia dzieła -- że efektem naszej pracy jest właśnie chroniony utwór. (Zastrzeżenie o elementach jest o tyle istotne, że przecież może być to kolaż wykonany albo ze śmieci, albo ze skrawków innych utworów. W tej sprawie utwór składał się z odrębnych zdjęć, którym samym w sobie miana utworu odmówiono.)

z ustawy prawo prasowe:
Art. 36. 1. Prasa może zamieszczać odpłatne ogłoszenia i reklamy.
2. Ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego.
3. Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego.
(...)
Art. 42. (...) 2. Wydawca i redaktor nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń i reklam opublikowanych zgodnie z art. 36.
Ciekawie dla mnie brzmią natomiast rozważania dotyczące kwestii zwolnienia się z odpowiedzialności na podst. art. 42 ust. 2 prawa prasowego. Zdaniem sądu przepis ten chroni wydawcę wyłącznie przed skutkami publikacji reklamy niezgodnej z prawem, nie zaś reklamy, która narusza czyjeś prawa autorskie.
Pogląd ten wydaje mi się mocno contra legem: wszakże art. 36 ust. 2 prawa prasowego wyraźnie mówi, że ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem i zasadami współżycia społecznego -- zatem także na wydawcy spoczywa obowiązek kontroli treści i charakteru przekazu -- i jeśli przepuści reklamę niezgodną z prawem, to zasłonić art. 42 ust. 2 prawa prasowego się nie da. Sęk w tym, że art. 42 ust. 2 pr.prasowego "wchodzi do gry" dopiero w tym momencie, w którym wydawca wykaże, że dopełnił staranności nałożonej nań przez art. 36 ust. 2.

Stanowisko takie jest zresztą zgodne z orzecznictwem Sądu Najwyższego, którego zdaniem "Wydawca nie jest autorem płatnego ogłoszenia, jednak odpowiada za jego treść, jeżeli jest ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego (art. 36 ust. 2 pr. pras. w związku z art. 42 ust. 2 pr. pras.). Ogłoszenie jest materiałem prasowym jako każdy opublikowany lub przekazany do publikacji w prawie tekst (art. 7 ust. 1 pkt 4 pr. pras.), w związku z czym jego upublicznienie może rodzić współodpowiedzialność solidarną autora i osoby powodującej opublikowanie tego materiału, a także wydawcy (art. 38 ust. 1 pr. pras.). Każda z tych osób odpowiada jednak za własne postępowanie, które musi być bezprawne, w granicach swoich możliwości i staranności" (wyrok SN z dnia 15 lipca 2004 r., V CK 675/03). 

Tymczasem jak czytam o rozstrzygnięciu Sądu Apelacyjnego w Lublinie to wydaje mi się, że ta jasna, prosta i niebudząca dotąd wątpliwości zasada z niejasnych przyczyn legła w gruzach a nawet została odwrócona na lewą stronę. Po prostu zdaniem sądu zgodnie z art. 42 ust. 2 prawa prasowego wydawca nie będzie ponosił odpowiedzialności za reklamę niezgodną z prawem (a więc śmiało można publikować reklamę wódki??!), natomiast odpowiedzialność za publikowanie na zlecenie osób trzecich "jumanych" treści jest -- nieograniczona.

Komentarze (4)
O obowiązku korzystania ze... Nowy schemat wyłudzeń esemesowych
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]
2017-02-05 06:32
Mr Richard:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy potrzebujesz kredytu? Jeśli tak, e-mail: (richardcosmos5@gmail.com) po więcej szczegółów.[...]
2017-01-20 23:33
Mikel Clarrisa:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jak mam Bóg wysłał pożyczkodawcy po udaremnione przez chuliganów tutaj w internecie Witam[...]
2017-01-04 11:53
oszukali dziadka:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Dzięki za informacje, bo właśnie 30 grudnia 2016 mój dziadek został oszukany - Joy Energia z[...]