O obowiązku korzystania ze ścieżki rowerowej
 Oceń wpis
   

znikająca ścieżka rowerowaDwa zdania na temat głupiego pedalstwa, bo tego tematu dawno tu nie było.

Otóż wdałem się wczoraj w krótką pogawędkę z jednym takim -- on pedałował dzielnie acz mozolnie Legnicką z miasta w kierunku naszego nowego pomnika -- ja zaś śmigałem obok, myk-myk, chodniczkiem. Popukawszy się w myślach w głowę mówię mu, że to ryzyko jeździć rowerem po Legnickiej, zwłaszcza, że z boku jest śmieszka rowerowa i w zasadzie powinni walnąć mu mandat (akurat mijaliśmy komisariat policji).
A on do mnie, że "jest obowiązek korzystania ze ścieżki, jeśli przylega do jezdni zgodnie z kierunkiem jazdy" (czy jakoś tak), zaś tamta jest po przeciwnej stronie jezdni (po lewej), więc nie musi, a chodnikiem nie może, bo zgodnie z przepisami na jezdni musi być dozwolona prędkość przekraczająca 50 km/h, żeby w ogóle myśleć o jeżdżeniu chodnikiem.

Art. 33 PoRD (fragmenty):
1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
(...)
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
  1)   opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
  2)  szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów dozwolony jest jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brak jest brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
(...)
Polemiki nie było, bo i o czym tu gadać. Chojrak na rowerze między licznymi autami wkurza mnie równie mocno jak jadę autem, i jak jadę Trekiem.

Ta bajka o "ścieżce rowerowej przylegającej do kierunku jazdy" powraca dość często, warto zatem wreszcie raz-na-zawsze plotkę tę zdementować.
Zgodnie z art. 33 ust. 1 prawa o ruchu drogowym rowerzysta ma  b e z w z g l ę d n y  obowiązek korzystania ze drogi dla rowerów (o ile ona oczywiście istnieje). Pojęcie tejże drogi definiuje art. 2 pkt 5 kodeksu drogowego, zgodnie z którym jest to "droga lub jej część przeznaczona do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczona odpowiednimi znakami drogowym". Nigdzie nie jest napisane, że ścieżka dla cyklistów to jest ten pas tylko, którzy jest "po prawej ręce" względem osi jezdni, albo że obowiązek korzystania z niej dotyczy tylko takich przypadków.

Dopiero alternatywą w przypadku, jeśli nie ma na danym odcinku ścieżki rowerowej, jest śmiganie po poboczu (o które w centrach miast raczej ciężko) albo po jezdni.
I tu zgoda -- biker w zasadzie może pojechać chodnikiem dopiero wtedy, gdy przy jego drodze brak jest śmieszki, a chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości.
Ale jeśli jest ta cała śmieszka -- jezdnią jeździć też nie wolno.

Giro de Monastero

Rację miał ów człek, że od niedawna dopuszczalna prędkość na Legnickiej to 50 km/h (czym zabił mi trochę ćwieka, ale ja zasadniczo tamtędy nie jeżdżę), ale nie ze względu na to nie powinno się tam śmigać po chodniku. Wzdłuż Legnickiej cyklista powinien jechać ścieżką rowerową (która jest po lewej stronie, patrząc od pl. 1 Maja w kierunku pl. Strzegomskiego), nawet jeśli (błędnie) wydaje mu się, że skoro jest ona po lewej stronie, to już nie musi.

Reasumując: nie rezonować, nie filozofować, a w szczególności -- bzdurnie nie ryzykować. Bo jak widzę rowerzystów zmagających się z materią i ciśnieniem powietrza na Długiej -- gdzie też jest całkiem przyzwoita traska dla bicyklistów -- to aż mi słabo się robi.

PS na ujęciu górnym (archiwalnym) -- ginąca śmieszka rowerowa (ale chyba tam się te dziwne oznaczenia nie zmieniły). Poniżej Giro de Monastero.

PS2 w kontekście "kontrpasów" (czytajcie komentarze): a tak to się robi we Wrocławiu. Strzał z okolicy

 

jazda rowerem drogą jednokierunkową w centrum Wrocławia

Komentarze (45)
Kto wypije nawarzone piwo... O odpowiedzialności prasy za...
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]