Jeszcze słowo o głupocie co jeździ na rowerze
 Oceń wpis
   

Wylały na mnie środowiska rowerowe kubeł pomyj, że się nie znam na pedałowaniu po mieście (i kozak ze mnie słaby, ale to ja wiem) i że DDR budować trzeba, ale jeździć po nich nie trzeba ("ja nie mam OBOWIAZKU nia jechac, bo nie mam zwyczajnie o niej pojecia (bywa ze znaki sa ustawione w kierunku ruchu, wiec nawet ich nie widze - bo musialbym sie ogladac za siebie)") -- no to ja przebijam stawkę i zgarniam pulę.

Oto co moim oczom ukazało się, gdym wychodził 3 kwadranse temu po drugie śniadanie do Pasażu Grunwaldzkiego:

rowerzysta zasuwa rowerem przez plac Grunwaldzki

Dla wyjaśnienia: bohater ten na swym stalowym rumaku zapieprzał środkiem Placu Grunwaldzkiego, środkiem pasa (1 z 3 pasów -- acz za 100 m 3 pasy przechodzą w 2), mając po prawej -- dokładnie za moimi plecami -- drogę dla rowerów.

Dla zobrazowania: on jechał tym pasem, na którym stoją dwa auta (lewy dolny róg zdjęcia), zaś DDR poprowadzona jest bezpośrednio za 2 drzewkami (pokazane powyżej zdjęcie wykonane zostało w miejscu, którego na tym ujęciu nie widać).

IMHO to jeden z wielu kandydatów do Nagrody Darwina. Ale rozumiem, że się nie znam i nic nie rozumiem.

Komentarze (43)
Art. 67 ust. 4 pr.aut. w zw. z art. 29 ust. 2 UoDO
 Oceń wpis
   

Wroclaw, Plac Grunwaldzki

Ciekawe i chyba nawet dość kuriozalne: jak pisze DGP jakaś firma działająca pod nazwą Hapro Media -- ponoć sama w sobie prowadząca działalność wydawniczo-muzyczną (brzmi dumnie, acz ponoć wydali dotąd parę płyt) znalazła sobie niszę na rynku walki o lepszy internet. Na mocy podpisanych z wydawcami umów przyjęła zobowiązania w zakresie poszukiwania osób wrzucających na różne Chomiki pliki muzyczne, aby następnie sondować dostawcę (czyli tego Chomika) na okoliczność danych osobowych (IP, adres poczty elektronicznej) -- a po uzyskaniu informacji o użytkowniku kierować doń wezwania "w sprawie zawarcia ugody".

Mechanizm - piszę w skrócie, bo chociaż mecz energetyka wyłączyła mi prąd i za dwa kwadranse bateria wysiądzie -- zastosowany przez Hapro Media jest dość prosty i sprowadza się do czegoś w rodzaju windykacji roszczeń w zakresie odszkodowań z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych.
Aż za prosty.

Zgodnie z art. 67 ust. 4 pr.aut. uprawnionym do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych jest co najwyżej licencjobiorca wyłączny (a więc nawet nie licencjobiorca niewyłączny), i to w zakresie określonym umową licencyjną. Oznacza to, że uprawnienie do dochodzenia roszczeń nie przysługuje komuś, kto nie jest nawet licencjobiorcą, a także, że nie ma możliwości podpisania zgodnej z prawem umowy na pośrednictwo w tym zakresie (zastrzeżenie nie dotyczy, z oczywistych względów, adwokata czy radcy prawnego -- oni są od załatwiania takich spraw w imieniu klientów).
Hapro Media (hmm KRS milczy na ich temat...) nie jest licencjobiorcą, nie jest licencjobiorcą wyłącznym -- jakby chciała się nim stać, najsamprzód musiałaby nabyć prawa do twórczości wykonawców, których interesami zaczęła się "opiekować" (na marginesie: ażeby stać się windykatorem w tym zakresie, trzeba mieć to w PKD -- ciekawe czy zadbali) -- po prostu ma zawartą bliżej niejasną umowę "na wyrwanie".

To jeden z elementów układanki, która mi się w głowie ułożyć nie chce.

Drugi element też jest ciekawy: zgodnie z art. 29 ust. 2 UoDO administrator danych ma obowiązek udostępnienia danych w celu innym, niż włączenie do zbioru, na wiarygodny wniosek osoby, która wykaże swój interes prawny. Jak rozumiem Hapro Media występując jako rzekomy -- rzekomy, bo działający z naruszeniem art. 67 ust. 4 pr.aut. -- uprawniony występuje do Chomika z wnioskiem o udostępnienie danych w postaci adresu IP oraz adresu poczty elektronicznej (czy co tam ten Chomik miewa) -- i to głupie zwierzątko... pokornie -- ale z naruszeniem art. 29 ust. 2 UoDO! -- informacje o swoich użytkownikach Hapro Media wydaje...
...no i mnie się wydaje, że udostępnienie takich danych komuś, kto de facto nie spełnia wymogów z art. 29 ust. 2 UoDO -- nie spełnia, ponieważ nie ma tytułu prawnego do żądania tych danych -- jest przestępstwem z art. 51 ust. 1 UoDO.

Upraszczając -- i kończąc zatem (prądu nadal nie ma) -- skoro Hapro Media nie jest licencjobiorcą wyłącznym w zakresie tych utworów, to nie może dochodzić roszczeń z tytułu naruszeń autorskich praw majątkowych. Nie może zatem żądać udostępnienia danych osobowych osób, które ewentualnie dopuściły się tych naruszeń (ich wnioski nie znajdują podstawy w art. 29 ust. 2 UoDO), zatem usługodawcy w rodzaju Chomika, które jednak dane te posyłają -- narażają się na ryzyko odpowiedzialności karnej.

PS1 dobry tytuł tekstu dziś wymyśliłem? ;-)

PS2 zdjęcie w narożniku to mój widok przez okno. Mało romantyczny i mało kojący oczy i umysł. Tradycyjnie -- można klikać, jest ukryta niespodzianka dla P.T. Czytelników ;-)

PS3 prądu nadal nie ma... a tam 0:0.

PS4 [środa rano]: Ciekawostka: wg informacji na tej stronie http://hapromedia.com/onas HAPRO MEDIA POLSKA SP. Z O.O. identyfikuje się regonem 142403417. Jednak na stronie GUS http://www.stat.gov.pl/regon/ taki regon w ogóle nie funkcjonuje. Nie ma go także tu http://krs.ms.gov.pl/Podmiot.aspx?nrregon=142403417.
Dziwne...

Komentarze (51)
Co się stało z Naszym Regulaminem? ;-)
 Oceń wpis
   

Fear of mice

W sprawie, która poruszyła cały kraj -- skoro Wyborcza.pl poświęca tekst zmianie regulaminu w pewnym internetowym serwisie społecznościowym w przededniu nieomal wyborów, to musi być poważny temat -- dostałem dwa listele z wezwaniem do wypowiedzenia się.
Afera jest poważna: wszakże Nasza Klasa zmieniła regulamin i wystąpiła do użytkowników z prośbą o jego zaakceptowanie.

Zmiany regulaminów usług świadczonych ciągle nie powinny nikogo dziwić (art. 384(1) kc), jednak po reakcji internautów wnoszę, że Naszej Klasie będzie trzeba zapisać dużego plusa: za przyspieszoną edukację w ramach zasad zmiany tego rodzaju umów. Regulaminy zmieniają banki, zmieniają je operatorzy telekomunikacyjni (nie dalej jak rok temu byliśmy świadkami operacji pt. "Play informuje, że można przenieść numer bez konsekwencji, powtarzam, bez konsekwencji" -- jednak jak widać nic tak nie jest w stanie poruszyć Polaków jak zmiana reguł gry w ukochanym serwisie internetowym. Zasada jest prosta: usługodawca może zmienić regulamin, a usługobiorca może się nie zgodzić -- wypowiadając umowę.
Nie ma co drzeć szat, organizować jakiegoś oporu -- jak się podoba, to się akceptuje nowe warunki gry, a jak się nie podoba, to się idzie gdzie indziej.

Poproszono mnie (też nie raz) o ocenę zmian zaproponowanych przez NK -- tych samych, o których cytowana przez Wyborczą.pl Joanna Gajewska mówi per "drakońskie".
Jak dla mnie nie ma tam nic drakońskiego, jest prosta konsekwencja rosnącej (czy to dobre słowo?) popularności serwisu oraz potrzeba uniknięcia bzdurnych wpadek oraz nieco bardziej rzeczywistych zagrożeń.
Skoro dotąd się okazywało, że owych zgód było za mało -- chociaż jestem ciekaw jak wygląda sprawa ewentualnej apelacji od odszkodowania za prezentację zdjęcia na reklamie karty płatniczej -- to naturalną konsekwencją jest dołożenie kolejnej ich porcji. Prezentowanie naszych zdjęć w celach komercyjnych może się wydawać przegięciem, ale -- tu też wystąpię z (darmową) obroną serwisu -- po pierwsze zdjęć tych nie trzeba tam w ogóle wrzucać, a po drugie jak znam życie, to niektórzy i tak byliby po prostu zachwyceni.

Zabawniejsze jest zestawienie klauzul stosowanych przez inne serwisy społecznościowe -- okazuje się, że to, co nie przejdzie w NK, bez gadania przechodzi w Grono.net czy w Blipie. Ba -- taki Fejsbók, który też zmienia zasady ochrony prywatności, nawet nie stosuje równie kulturalnych metod komunikacji (i akceptacji) -- stąd jeszcze raz podkreślę, że użytkownicy tego amerykańskiego serwisu naprawdę powinni być wdzięczni, gdyby FB zaczął stosować podobne reguły gry.

Reasumując: korzystanie z usług Naszej Klasy, cokolwiek się komukolwiek wydaje, nie jest obowiązkiem konstytucyjnym każdego obywatela. Można z niej całkiem szybko (ale wcale nie tak łatwo) zrezygnować, można też -- wybór należy do każdego z Was, a podjąć go trzeba we własnym sumieniu -- zgodzić się na propozycję.

PS powyżej najbardziej społecznościowe zdjęcie 2010 roku. Kliknijcie w nie -- będzie niespodzianka ;-)

Komentarze (28)
Jeden obraz wart tyle, co tysiąc słów
 Oceń wpis
   

Mawiają (ponoć stare chińskie, choć słyszałem też, że to Przewodniczący Mao powiedział), że jeden obraz wart jest tyle, co tysiąc słów. Hmm, tysiąc słów to jest jakieś 5-6 tysięcy znaków, a więc całkiem niezłe honorarium wychodzi... No tom sobie pomyślał, że przez ten weekend zrobię coś na cztery tysiące słów -- ale że pisać mi się nie chciało, załatwię to obrazkowo.

W sumie może tak i lepiej, społeczeństwo rośnie nam nieczytające, niepiszące, zasadniczo ma być krótko, prosto, kontrastowo i dosadnie.

Temat pierwszy: sabotażyści zwierają szeregi. Miasto walczy z działkowcami, którzy nie chcą pozwolić na wywłaszczenie ogródków pod wały przeciwpowodziowe -- a tu proszę bardzo, ktoś chce kupić działkę "mogą być na terenie zalewowym" i to... ze stałym dostępem do wody.

kupię działkę na terenie zalewowym

Niech nie liczy jednak śmiałek na pobłażliwość, jeśli naruszy par. 36 Statutu R.O.D.!! Działkowiec, który będzie wyrzucał śmieci na ul. Grodecką "która nie jest własnością naszego ogrodu" zostaną przykładnie i surowo ukarani.

nie wyrzucać śmieci na ulicę nie będącą własnością naszego ogrodu

To też jest dobre, chociaż kontekst wymaga chyba słówka wyjaśnienia: oto po przebudowie wrocławskiej ul. Osobowickiej utrudnione są skręty w lewo (patrząc od Osobowic w kierunku mostu o tej samej nazwie). I zdaje się, że w okolicy ul. Serbskiej cwani kierowcy korzystają z podjazdu do autoserwisu (podjazd prowadzi przez jak najbardziej publiczny chodnik), czego najwyraźniej nie toleruje jego właściciel.

zawracanie płatne 50 złI na zakończenie mały ukłon w kierunku rowerzystów-nadgorliwców (którzy są, jak wiadomo, gorsi od faszystów):

DOL22260 blokujący drogę dla rowerów, ul. Mickiewicza, Wrocław

Proszę się nie krępować, proszę się stosować.

PS wszystkie foty na licencji "a bierzcie i róbcie co chcecie". Artystyczne są.

PS2 Cztery foty to jak tekst na 4000 słów, czyli ca. 25000 znaków. Idę do kasy!

Komentarze (8)
Nowy schemat wyłudzeń esemesowych
 Oceń wpis
   

oszukańczySMS Gwoli informacji i przestrogi -- łobuzy mają nowy sposób na wyłudzenia i oszustwa esemesowe.

Oto dostałem dziś esemeska od Kasi, która napisała tak: "słuchaj dasz rade mi teraz jakoś załatwić kartę uzup. Orange 50tke? To dla mnie bardzo ważne jest! Odpisz na ten nr pisze kasia! Czekam na odpowiedź."

Spytałem Kasię -- tę Kasię, która czysto teoretycznie mogłaby do mnie coś takiego posłać -- czy to od niej (nie od niej). Zainteresowanej odpisałem, że istnieje taka możliwość, ale nie mam pojęcia -- co to za Kasia.
Kasia nie odpisała, pewnie poszła szukać dalej szczęścia.

Wydaje mi się, że mamy do czynienia z nowym sposobem wyłudzania kasy: tym razem "na kod", o który prosi znajoma osoba, która korzysta z cudzego (nieznanego nam) numeru telefonu -- co jest zresztą jasne i oczywiste, bo przecież oto Kasi zabrakło środków na koncie.

Warto mieć na uwadze i pamiętać także o takich próbach wyłudzenia kasy.

 

Komentarze (28)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]
2012-01-30 09:52
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
@olgierd Czepiasz się :). Tak samo jak "masło śmietaknowe" ma zawartość tłuszczu ok 60%[...]
2012-01-30 09:43
masło roślinne:
"Słynne masło roślinne"
Przecież jest wyraźnie napisane, że roślinne i nie sądzę, aby ktokolwiek się pomylił i wziął to[...]
2012-01-30 09:05
Pierre do Le ...:
O naprutych winem autorach Pisma Świętego
@karzeł reakcji: Mowisz o zakonie Krzyzackim? Chm, nie pamietam tylko jakim to wyrokiem sie[...]