BOK Orange lubi grę w ciuciubabkę
 Oceń wpis
   

kompresja orangeDostaję od P.T. Czytelników mnóstwo listeli dotyczących problemów z różnymi usługodawcami, w szczególności operatorami telekomunikacyjnymi, którzy albo nie umieją włączyć jakiejś usługi (na przykład Tepsa wyznacza sobie 2 dni na zablokowanie jakiegoś rodzaju połączeń, a następnie wycofuje się rakiem), albo generalnie jakość tych usług jest słaba.
Nie umiem pomóc, tj. nie wiem co można zrobić, żeby operatorzy zaczęli nas poważnie traktować -- wyjąwszy bądź mozolne wyrąbywanie ścieżki przez ten las (a więc indywidualną awanturę), albo pisanie do UOKiK/UKE (nb. UOKiK ładuje te różne kary i co to w sumie daje?).

Tak sobie pomyślałem, że opiszę moje przekomarzanie się z moim ulubionym operatorem, tj. Orąż -- przekomarzanie, które dotyczy pewnego zabiegu technicznego stosowanego wobec klientów korzystających z komórkowego dostępu do internetu prowadzącego do pogorszenia jakości obrazków prezentowanych na stronach internetowych.

Otóż operator ten od zawsze stosuje trick polegający na przepuszczeniu grafik przez różne serwery proxy (o tajemniczych IP-kach jak 1.1.1.1 lub podobnych), co z jednej strony jak rozumiem ogranicza ruch kierowany do użytkowników -- ale z drugiej strony użytkownik dostaje zmącone obrazki. A jako że niedawno przełączyłem się na Orange Free na Kartę (drzewiej korzystałem z innych usług dostępowych tego operatora, ale po kilkunastomiesięcznej przerwie wydawało mi się, że dali sobie z tym spokój). 
No ale skąd: jest jak jest, czyli jest jak było. Na takim Flickrze muszę co chwila wciskać Shift+R, co powoduje przeładowanie grafiki i wyświetlenie jej w przyzwoitej jakości (zwiększając, rzecz jasna, ogólnie ruch).

Postanowiłem przeto poprosić mojego ulubionego operatora o wyłączenie tej "funkcjonalności". I teraz już będą tylko cytaty z listeli, którymi przerzucałem się z biurem dezinformacji klienta PTK Centertel:

04-02-2011
Uprzejmie proszę o wyłączenie kompresji grafiki na stronach internetowych dla numeru *********** (Orange Free na Kartę).
Korzystam z internetu m.in. w celu przeglądania różnych zdjęć -- jestem pasjonatem fotografii -- więc rażące pogorszenie jakości obrazu jest dla mnie straszliwe; praktycznie nie da się w taki sposób korzystać z internetu.
Licząc na pomyślne załatwienie sprawy, z góry dziękuję.

odpowiedź przyszła po 17 dniach (!) -- jakość obsługi klientów karcianych jest znacząco gorsza, niż abonamentowców (jako swego czasu bulingowany klient mogłem liczyć na znacznie szybszą reakcję):

21-02-2011
W nawiązaniu do poniższej korespondencji informuje, iż w ofercie Orange Free na kartę nie ma możliwości wyłączenia kompresji.

na com od razu odparł w podchwytliwy sposób:

21-02-2011
A czy mogę prosić o wskazanie paragrafu w regulaminie Orange Free na Kartę, gdzie coś takiego jest napisane? Bo prawdę mówiąc przed skorzystaniem z usługi szukałem różnych kruczków -- i czegoś takiego nie znalazłem.
Wydaje mi się zatem, że usługa jest świadczona bez zachowania standardów jakości.

podchwytliwa odpowiedź zasługuje na podchwytliwą ripostę (znów musiałem czekać przeszło 3 tygodnie!):

16-03-2011
W odpowiedzi na poniższą wiadomość elektroniczną uprzejmie informuję, iż usługa VPN dostępna jest dla Klientów biznesowych. Nie jest świadczona Klientom indywidualnym.
Mam nadzieję, że przekazane przeze mnie informacje będą pomocne. W razie dodatkowych pytań, proszę o odpowiedź na tego maila z zachowaniem dotychczasowej korespondencji.

no tak, ale ja nie prosiłem o VPN, prosiłem po prostu o niepuszczanie już ruchu przez to całe proxy:

17-03-2011
Nie jestem zainteresowany usługą VPN. Chciałbym po prostu korzystać z internetu w sposób zgodny z tym jaki ten internet jest -- a więc bez kompresji grafiki (o której zresztą nie ma słowa w regulaminie oferty).

tym razem odpowiedź przyszła dość prędko -- i nawet nie była aż tak bardzo nie na temat -- aczkolwiek mam wrażenie, że błędne koło na pewno uległo domknięciu:

18-03-2011
Uprzejmie informuję, że na dzień dzisiejszy nie ma możliwości wyłączenia kompresji danych w ofercie Orange Free na kartę.

Słowem: Orange coś włącza, nie informując o tym klientów w żaden sposób (o tej uroczej kompresji grafiki nie ma słowa nawet na stronie informacyjnej usługi), słowa o tym w regulaminie rzecz jasna nie pisząc, zaś w odpowiedzi na uprzejme prośby nieuszczęśliwiania mnie więcej tą atrakcją -- zaczyna się zabawa w ciuciubabkę.
Ciekawym czy czyta mnie Wojtek Jabczyński ;-) a jeśli tak -- to zapraszam do komentowania, bo to w sumie jest odpowiedź na zadane wypracowanie "Napiszcie, jak Was obsługujemy"  ;-)

PS co ciekawe kompresja nie dotyka strony Orange.pl -- czyli jednak operator jak chce, to zna sposób na załatwienie problemu.

PPS zrzut ekranu na górze ma za zadanie pokazać jak ja widzę obrazki na różnych stronkach.

Komentarze (17)
"U nas ten przepis się nie przyjął" Sprawca wycieku danych z...
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]