O operatorach kablówek ograniczających paletę programów
 Oceń wpis
   

So this is what you call 'electricity'...

Temat klauzul niedozwolonych stosowanych przez gigantów w umowach z maluczkimi -- albo po prostu zwykłego cudowania przez tychże gigantów (np. operatorów komórkowych, którzy włączają "testowo" różne usługi, chociaż klient może sobie wcale nie życzyć durnowatej muzyczki zamiast sygnału -- pomijając już kwestie należności za te "testy") -- pojawia się w korespondencji kierowanej przez P.T. Czytelników do redakcji dość często.

I tak w ubiegłym tygodniu otrzymałem pytanie o praktykę operatorów telewizyjnych sieci kablowych, którym zdarza się zmieniać paletę dostępnych programów (rzecz jasna zwykle likwidować), przy czym stosowane przez operatorów wzorce umów albo zastrzegają, że w takim przypadku klient na ma nic do powiedzenia -- i musi dalej nieść ten swój abonament -- albo co najwyżej może liczyć na niewielką bonifikatę (która przecież nie musi klienta satysfakcjonować -- wszakże można się zdecydować na konkretną propozycję właśnie ze względu na ów likwidowany kanał) -- albo też dostawcy są niezwykle lakoniczni i nic nie mówią co w takim przypadku przysługuje klientowi (to pewnie zgodnie z zasadą, że milczenie jest złotem).

z kodeksu cywilnego:
art. 384 § 1 Ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy.
§ 2 W razie gdy posługiwanie się wzorcem jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte, wiąże on także wtedy, gdy druga strona mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści. Nie dotyczy to jednak umów zawieranych z udziałem konsumentów, z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego.
§ 4 Jeżeli jedna ze stron posługuje się wzorcem umowy w postaci elektronicznej, powinna udostępnić go drugiej stronie przed zawarciem umowy w taki sposób, aby mogła ona wzorzec ten przechowywać i odtwarzać w zwykłym toku czynności.
art. 384(1) Wzorzec wydany w czasie trwania stosunku umownego o charakterze ciągłym wiąże drugą stronę, jeżeli zostały zachowane wymagania określone w art. 384, a strona nie wypowiedziała umowy w najbliższym terminie wypowiedzenia.
art. 385 § 1 W razie sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy strony są związane umową.
§ 2 Wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Zasady wyrażonej w zdaniu poprzedzającym nie stosuje się w postępowaniu w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone.
art. 385(3) W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:
  10)  uprawniają kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie,
  14)  pozbawiają wyłącznie konsumenta uprawnienia do rozwiązania umowy, odstąpienia od niej lub jej wypowiedzenia,
  15)  zastrzegają dla kontrahenta konsumenta uprawnienie wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieoznaczony, bez wskazania ważnych przyczyn i stosownego terminu wypowiedzenia,
  19)  przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia,
Każda z takich praktyk jest nieprawidłowa, a część nawet znajduje całkiem eleganckie omówienie w rejestrze postanowień niedozwolonych prowadzonym przez UOKiK.
Rzecz w tym, że generalna reguła (art. 384(1) mówi, że owszem -- usługodawca może jednostronnie zmienić wzorzec umowy w trakcie trwania tej umowy (na przykład bank może zmienić TOiP, operator telekomunikacyjny może zmienić regulamin) -- ale po pierwsze musi w prawidłowy sposób powiadomić o tym usługobiorców, a po drugie klient musi mieć możliwość (i czas) na rozwiązanie takiej umowy, z którą się nie zgadza.

Słowem: skoro paleta programów jest elementem oferty i umowy (w ten sposób, że wpadła do jakiegoś OWU), to zmiana tej palety wymaga: powiadomienia klienta i odczekania na jego krok. Bo klient musi mieć prawo do namysłu czy chce nadal płacić za zmienioną ofertę, czy zabiera klocki i idzie dalej.
Zaś uniemożliwianie lub choćby utrudnianie klientom wymiksowania się z niechcianego (bo zmienionego) świadczenia jest naruszeniem praw konsumentów: bo przedsiębiorcy w umowach z konsumentami nie wolno wprowadzać postanowień pozbawiających możliwości rozwiązania umowy (przy czym niezależnie od podstawy zawsze nielegalny będzie jednostronny zakaz wypowiedzenia umowy nałożony na klienta!), albo jednostronnie zmieniać cech świadczenia bez ważnej przyczyny -- i dania klientowi możliwości rezygnacji.

Oczywiście spryt (albo może niewiedza?) operatorów sięga tam, gdzie rozum nie sięga. Stąd przywołany przeze mnie na początku rejestr klauzul abuzywnych nafaszerowany jest kwiatkami tego rodzaju:

  • "Operator Cyfry+ zastrzega sobie prawo do wprowadzenia zmian w treści programów, oraz zmian liczby i rodzaju programów wchodzących w skład poszczególnych pakietów wymienionych, odpowiednio w załącznikach nr 2, 3, 4, 5, 6 i 7 do umowy. Wyżej wymienione zmiany wynikające z faktu zaistnienia siły wyższej, zastąpienia danego programu programem o porównywalnej tematyce, rezygnacji z danego programu ze względu na jego niską oglądalność, zaprzestania nadawania programu z przyczyn obciążających jego nadawcę" -- sygn. akt XVII AmC 55/06;
  • "Operatorowi przysługuje prawo do jednostronnego rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym, jeżeli: (...) z przyczyn technicznych lub innych ważnych względów jej wykonywanie będzie niemożliwe lub gospodarczo nieuzasadnione" -- sygn. akt XVII AmC 86/08;
  • a nawet tak lakoniczne sformułowanie: "Operator zastrzega sobie prawo do zmiany programów wchodzących w skład poszczególnych pakietów" -- sygn. akt XVII Amc 2/04.

Oznacza to, że w ewentualnym sporze z nierzetelnymi usługodawcami -- którzy wydają się czasem działać na zasadzie: złapmy klientów na atrakcyjne warunki, a później jakoś to będzie -- klient nie jest całkowicie bezbronny. Wystarczy pamiętać, że konsument nie jest związany tego rodzaju postanowieniami, czyli mimo wszystko może wypowiedzieć umowę i nie będzie mu naliczona kara za przedwczesne rozwiązanie umowy.
Ważne: nie ma to zastosowania do postanowień, które zostały z konsumentem uzgodnione indywidualnie, a więc miał on wpływ na treść umowy i rzeczywiście wyraził zgodę na takie sformułowania (tu ważne zastrzeżenie: jeśli coś pojawia się w regulaminie czy OWU, to przepis wprowadza fikcję, że nie było to z nim na pewno ustalane -- art. 385(1) par. 3 kc -- zaś jeśli nawet coś zostanie przepisane do umowy, to przedsiębiorca będzie musiał to udowodnić, że jednak klient się wyraźnie zgodził na takie postanowienie (art. 385(1) par. 4 kc.

Komentarze (13)
Pomysł PJN na kampanię:... Wrocław nie zasługuje na...
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]