Media chronią swoje dobra osobiste... nie zawsze słusznie
 Oceń wpis
   

W prasie mowa dziś o dwóch bardzo do siebie podobnych -- i równie idiotycznych -- wyrokach sądowych, których wspólny mianownik sprowadza się do "przeproś za to, że myślisz, że ktoś jest be":

  • Magdalena Środa, profesorka, ma przeprosić Telewizję Polską SA za określenie (nieistniejącej już) "Misji specjalnej" per "ubecki program" (i zapłacić 10 tys. złotych na zbożny cel) -- bo ten negatywny epitet ma szczególnie negatywny wydźwięk i dalece wykracza poza dozwoloną krytykę;
  • Jarosław Marek Rymkiewicz, poeta, ma przeprosić Agorę SA za zdanie, że redaktorzy "Gazety Wyborczej" są "duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski" (i zapłacić 5 tys. złotych na zbożny cel) -- bo są to nieprawdziwe i obraźliwe wypowiedzi, które nie miały oparcia na faktach.

W obu przypadkach mam więcej niż mieszane uczucia -- i chociaż zawsze zachęcam, żeby takie spory załatwiać przed sądem cywilnym (miast ciskać się z art. 212 kk) -- zaczynam dochodzić do przekonania, że ochrona dóbr osobistych, zwłaszcza w przypadku osób prawnych (art. 43 w zw. z art. 23 kc) zaczyna postępować nieco za daleko.

Czy Magdalena Środa powinna mieć prawo do tego, by nie podobał się jej jakikolwiek program emitowany przez TVP -- bez względu, czy jest to transmisja z wydarzeń sportowych, program Ryszarda Gontarza czy dobranocka? Powinna mieć takie prawo; mało tego: powinna mieć prawo do wysłowienia tej opinii, nawet jeśli używa przy tym ostrych porównań (jakkolwiek użycie epitetu "ubecki" nie uważam za ostre -- ale może ja się nie znam).
Słowem: czy sąd uznałby, że dobra osobiste TVP zostały naruszone, gdyby ktoś ograniczył się do skrytykowania jakiegoś programu słowami "fatalny", "beznadziejny" albo po prostu "kiczowaty" -- albo oddalił ewentualne powództwo tylko dlatego, że w ocenie sędziów takie akurat słowa są jeszcze dozwolone?

Czy to oznacza, że już niedługo PZPN (albo piłkarze) będzie ścigać dziennikarzy sportowych za zdanie "kadra grała dziś jak patałachy", autorzy książek pozywać krytyków niedostrzegających w ich twórczości "tego czegoś" -- a ja mam wytaczać ostrze powództwa przeciwko P.T. Czytelnikom pozwalającym sobie na polemikę?

To są li tylko opinie -- przecież p. Środa nie oznajmiła  j a k o  f a k t u  zdania, że autorzy "Misji specjalnej" byli oficerami UB, ani też, że kruszyli komuś kolana w kazamatach. Po prostu powiedziała, że jej się audycja nie podobała -- bo do krytyki prawo jeszcze ma -- natomiast dla wzmocnienia swojej oceny dorzuciła "ubecka". Miała do tego prawo i prawa tego nikt nie powinien jej odbierać.

(Na marginesie: Trelewizja (czy będą mnie ścigać za napisanie "trelewizja"?) powinna odpuścić z jeszcze jednej przyczyny -- "Misja specjalna" spadła z ramówki na pewno nie dlatego, że była taka doskonała, więc o co kruszyć kopie?)

Podobnego zdania jestem o zasądzonych przeprosinach poety Rymkiewicza na łamach "Gazety Polskiej", i to niezależnie od tego, czy w młodości komunizował  on i dopiero w późniejszych latach przejrzał i zmądrzał -- czy też od zawsze był tak pryncypialny.

Spór między "Wyborczą" i "środowiskami niepodległościowymi" (śmieszy mnie ten zwrot, ale powielam go, żeby było wiadomo o co chodzi) jest faktem, faktami są także stosowane w tym sporze chwyty (i ciosy) erystyczne. Więc nawet gdyby JMR raczył był wygłosić jako prawdziwy nieprawdziwy pogląd o tym, że redaktorzy "Gazety Wyborczej" mieli w przeszłości odziedziczyć coś po członkach KPP (co skądinąd jest prywatną sprawą tych osób, nie ich chlebodawcy) -- a użył tego zwrotu przecież właśnie jako zabiegu erystycznego... Więc co, od dziś sądy mają oceniać styl i sposób budowania zdań przez dyskutujących?

Nie da się -- to moja opinia -- doszukiwać się naruszenia dóbr osobistych w czymś tak ulotnym jak opinia o fundamentach -- intelektualnych, duchowych czy jakichkolwiek innych -- innych osób. Skoro mamy wolność słowa, to musimy także mieć wolność oceny i wyrażania opinii, nawet jeśli są to opinie przesadzone -- a wolność ta nie może chronić tylko tych osób, które decydują się mówić o politykach. Media, telewizja, wydawcy prasy, redaktorzy, są tak samo na świeczniku jak poseł, minister czy jakaś instytucja publiczna -- więc tak samo można mieć o nich swoje zdanie.

Rymkiewicz nie postawił redaktorom "Wyborczej" zarzutu: okradli, oszukali, przepili -- co podane jako fakt powinno podlegać udowodnieniu, albo przepaść w krzyżowym ogniu pytań. Jego wina polega na tym, że dopuścił się krytyki (i znów -- moim zdaniem -- wcale nie aż taka ostrej) światopoglądu i postaw, które w jego własnej ocenie zasługują na zestawienie z przedwojennymi komunistami. (I tu znów: zasadniczo nie zgadzam się z Rymkiewiczem -- ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że można patrzeć na to pod kątem naruszenia dóbr osobistych.)
Podobnie Środa nie skłamała, że w "Misji specjalnej" opadli ją siepacze Brystygierowej -- po prostu powiedziała, że program się jej nie podoba, a powiedziała to -- wolność słowa, mocium panie -- w dobitny sposób.

Reasumując boję się, że już niedługo będziemy świadkami serii coraz dziwaczniejszych litygacji, w których nie tylko związki sportowe będą gromiły wydawców prasy za złośliwe komentarze, wydawcy prasy polityków, za ocenę tej prasy, a politycy -- siebie nawzajem, tylko za to, że jeden drugiemu nieco lepiej ponawtykał.
Mam też prawie pewność, że to nie jest kwestia złego prawa -- prawo jest dobre, lecz doszło chyba do wypaczenia jego wykładni prowadzącego do głębokiego zabsolutyzowania pojęcia dóbr osobistych.

Komentarze (21)
Trybunał za a nawet przeciw... Debile z sądów gówno wiedzą o...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]