Goły Palikot w "Newsweeku" i co mogłoby z tego wyniknąć
 Oceń wpis
   

goły Palikot na okładce NewsweekaZagadnął mnie dziś P.T. Czytelnik -- czasem ktoś jeszcze do mnie napisze w sprawie mojego pisania ;-) -- o pretensje Janusza Palikota pod adresem redakcji "Newsweeka", który tydzień temu puścił na okładce fotę gołego Szefa Partii Własnego Imienia.

Pretensje miałyby się pojawić stąd, że Palikot miał zarzucić tygodnikowi, że zdjęcie -- pochodzące z sesji sprzed przeszło roku -- kiedy to najwyraźniej Palikotowi zależało na takim wizerunku -- pojawiło się bez jego zgody i wskutek załamania jakiejś tam umowy. A Czytelnik pyta czy w ogóle osoba publiczna (którą Szef Partii Własnego Imienia niewątpliwie jest -- jakby nie miał, to nie istniałaby Partia Jego Imienia) może mieć jakieś "ale" względem rozpowszechniania wizerunku, bez względu na to, czy miał umowę z "Newsweekiem" czy jej nie miał.

art. 81 prawa autorskiego
1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
No i moim zdaniem racja w tym sporze bezwzględnie -- tj. pod warunkiem, że dogadując się z "Newsweekiem" jesienią 2011 roku nie był w stanie pomroczności jasnej -- może być po stronie Palikota.

Po pierwsze oczywiście goły Palikot nie mieści się w definicji osoby powszechnie znanej, którą sfotografowano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych. Palikot w ręczniczku, Palikot w rozchełstanej koszulinie, to tylko skandalizujące emploi człowieka, który -- korzystając z przychylności części prasy -- zrobił sobie swoistą reklamę.
W tym zakresie oczywiście posłowi przysługuje takie samo prawo do decydowania o sposobie użycia fotografii (już prawie napisałem "do prywatności", ale... czy umawiając się na półnagie fotki Janusz Palikot w ogóle może mówić o prywatności? -- to raczej nie jest taki przypadek jak posłanki Jakubowskiej w papilotach), jak każdemu innemu śmiertelnikowi.

Więc jeśli wierzyć "Newsweekowi", że "nie mogliśmy złamać umowy, której nie było" -- a przecież trudno im nie wierzyć -- to rzeczywiście Palikot może mieć do nich całkiem zasadne pretensje: pozował jesienią 2011 r., w kontekście jak najbardziej przedwyborczym (może nawet troszkę parodiował Olejniczaka z 2009 r.), zatem wyciągnięcie fotografii zimą 2013 r. i rzucenie w kontekście "gwałtu na Nowickiej"... Wiadomo.

Owszem, co innego gdyby ta umowa istniała, tj. gdyby Palikot dał "Newsweekowi" na papierze zgodę "zawsze i wszędzie moje gołe zdjęcie być może będzie"; ale przecież redakcja mówi, że umowy nie było, a my im wierzymy.

Jedyna zatem możliwość ratująca wydawcę -- mówię ratująca w kontekście robienia problemów z prawem (gdyby Szef Partii Własnego Imienia zechciał je robić) -- to oczywiście wynikająca z art. 81 ust. 1 in fine pr.aut. zasada, że kto bierze pieniądze za pozowanie, ten właściwie nie może się dziwić, że jego zdjęcia pojawiają się tu bądź tam bez jego zgody. Gdyby zatem Palikot wziął pieniądze za to, że dał sobie pstryknąć tych parę fotek (nie zastrzegając lub ograniczając równocześnie praw do tych zdjęć), to by dziś nie miał co podskakiwać.

Reasumując wychodzi na to, że jest duże prawdopodobieństwo, że w sporze z "Newsweekiem" racja jest akurat po stronie Janusza Palikota.

Komentarze (9)
Niedługo wszyscy będą mieli... Parę uwag po uniewinnieniu...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]