O niekompetencji i kłamstwach ws. deklaracji śmieciowych
 Oceń wpis
   

2010 flood, Kozanów, Wrocław, Poland

cytat na dziś: "Mamy ekspertyzy, z których wynika, że obowiązek składania deklaracji spoczywa na zarządcach. Ale oni mają przeciwne. Choć dopuszczalne są różne interpretacje, to pozostaliśmy przy swoich stanowiskach"
oraz
"Proszę wrocławian, by zapytali swoich zarządców, czy zamierzają przekazać gminie zebrane już deklaracje. Liczę, że to zrobią. Jeśli odmówią, należy złożyć dokument osobiście"
-- wiceburmistrz Wrocławia, Wojciech Adamski, o obowiązku składania deklaracji śmieciowych przez zarządców budynków wielolokalowych za mieszkańców

Uchwała nr 72/2013 Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu z dnia 19 czerwca 2013 r. w sprawie stwierdzenia nieważności części uchwały Rady Miejskiej Wrocławia nr XLII/979/13 z dnia 18 kwietnia 2013 r. w sprawie wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie  odpadami komunalnymi

Uchwała nr XLII/979/13 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 18 kwietnia 2013 r. w sprawie wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi


Churchillowi bodajże przypisuje się bon mota, że są kłamstwa, straszne kłamstwa i statystyka. Szefostwo wrocławskiego magistratu nie bawi się w żadne anegdoty -- tu kłamie się w żywe oczy.

Tym razem padło na Wojciecha Adamskiego (tego samego, którego zadaniem było uchronić Wrocław przed powodzią 2010 roku, z którego to zadania wywiązał się dokładnie tak jak widać na zdjęciu powyżej), który parę dni temu miał "wspaniałomyślnie" ogłosić, że skoro zarządcy nieruchomości nie chcą składać deklaracji śmieciowych za lokatorów zarządzanych mieszkań, to on będzie prosił, ale jeśli nadal nic to nie da -- to może niech lokatorzy sami się pofatygują, a w tym celu miasto przedłużyło termin do 15 lipca. Bo skutkiem buntu "gmina nie ma innego wyjścia, jak zgodzić się na to, aby mieszkańcy wielorodzinnych bloków sami składali deklaracje w spółce Ekosystem".

Magistrat oczywiście skwapliwie pomija pewien kluczowy wątek w sprawie. "Bunt" faktycznie miał miejsce, ale na razie wychodzi na to, że nie jest to bunt leniwych nierobów -- jak przedstawia to ekipa Dutkiewicza -- lecz jak najbardziej uzasadniony bunt przeciwko tyranii władz samorządowych Wrocławia.
Otóż nie dalej jak 19 czerwca 2013 roku wrocławska Regionalna Izba Obrachunkowa przyjęła uchwałę o stwierdzeniu nieważności części uchwały Rady Miejskiej Wrocławia -- łaśnie tej części, która nakładała na zarządców nieruchomości obowiązek załatwiania deklaracji za mieszkańców. A dokładnie RIO stwierdziła nieważność:

 

części uchwały Rady Miejskiej Wrocławia nr XLII/979/13 z dnia 18 kwietnia 2013 r. w sprawie wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w zakresie:
1) § 1 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 uchwały oraz załącznika nr 2 do uchwały pn. „Informacja o lokalach i właścicielach lokali w budynkach wielolokalowych”,
2) pozycji G.2 załącznika nr 1 do uchwały pn. „Deklaracja o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi na terenie Miasta Wrocławia” wraz z objaśnieniem
-- z powodu zamieszczenia ich bez podstawy prawnej.

Przyczyną takiego rozstrzygnięcia jest, o czym dowiedzieć można się z uzasadnienia, nałożenie na zarządców w przyjętej przez radę municypalną uchwale obowiązków odbiegających od wskazanych w ustawie śmieciowej, a w szczególności "dołączania do deklaracji informacji o lokalach i właścicielach lokali w budynkach wielolokalowych zawierających m.in. dane osobowe właścicieli poszczególnych lokali (imię i nazwisko, adres)" (co też jest ciekawym przyczynkiem do szpiegomanii panującej we władzach mojego miasta).
Nadto zakwestionowano odesłanie we wzorze deklaracji, w myśl którego "Prawidłowe wypełnienie formularza ułatwi wcześniejsze zapoznanie się  z objaśnieniami dołączonymi do deklaracji oraz broszurą informacyjną dostępną na stronie  www.ekosystem.wroc.pl" -- a to dlatego, że akt prawa miejscowego powinien być jasny i wyczerpująco regulować obowiązki obywateli, nie zezwalając przy tym na niedopuszczalny luz interpretacyjny. Tymczasem odesłanie do treści dostępnych na stronie internetowej spółki prawa handlowego może prowadzić do tego, że pośrednio owo prawo miejscowe będzie zależało od decyzji... zarządu tejże spółki.

Nie te jednak uchybienia są największym problemem burmistrza Dutkiewicza i całej jego magistrackiej ekipy. Największym problemem jest to, że wiceburmistrz Adamski, zamiast przyznać się do błędu -- i przestać próbować nadal zrzucać obowiązki na zarządców -- powinien posypać głowę popiołem, przestać kręcić -- i czekać na konsekwencje.
Których oczywiście nie będzie, bo oczywiście polityka kadrowa w magistracie jest jaka jest.

Komentarze (16)
MPWiK leje wodę w sprawie tajnej... Bata: reklamacje butów tylko z...
3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]
2017-02-05 06:32
Mr Richard:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy potrzebujesz kredytu? Jeśli tak, e-mail: (richardcosmos5@gmail.com) po więcej szczegółów.[...]
2017-01-20 23:33
Mikel Clarrisa:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jak mam Bóg wysłał pożyczkodawcy po udaremnione przez chuliganów tutaj w internecie Witam[...]
2017-01-04 11:53
oszukali dziadka:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Dzięki za informacje, bo właśnie 30 grudnia 2016 mój dziadek został oszukany - Joy Energia z[...]