O publikacji wyroków w internecie w Zielonej Górze
 Oceń wpis
   

Od dwóch dni prasa grzeje temat publikacji wyroków sądowych na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Większość głosów: że skandal, że naruszenie prywatności, że "internet nie zapomina", że "a zatarcie?"; dobra wypowiedź szefa GIODO, który powiedział, że skoro prawo na to zezwala, a sądy tak orzekają -- to taka ingerencja w prywatność jest akceptowalna.

Ano właśnie, zgodnie z art. 50 kodeksu karnego jednym ze środków karnych -- czyli nie karą, lecz właśnie takim dodatkowym mechanizmem, służącym na przykład do tego czym powinna być prewencja ogólna i szczególna -- jest podanie treści wyroku do publicznej wiadomości, jeśli sąd uzna to za celowe i orzeknie o sposobie tegoż upublicznienia.

art. 50 kk Sąd może orzec podanie wyroku do publicznej wiadomości w określony sposób, jeżeli uzna to za celowe, w szczególności ze względu na społeczne oddziaływanie skazania, o ile nie narusza to interesu pokrzywdzonego.Znaczy się: to nie jest tak, że zielonogórscy prokuratorzy rozpowszechnili treści wyroków, bo mają stronę w internecie i umieją powiesić na niej skany dokumentów; raczej jest tak, że prokuratura pokazuje te wyroki, bo tak nakazuje jej sąd.

Bez dwóch zdań skala zjawiska dowodzi, że między prokuratorami a wydziałami karnymi sądów jest jakiegoś rodzaju sztama -- bez niej zjawisko nie stałoby się na tyle masowe, by przyciągnąć uwagę mediów. Można przypuszczać, że oskarżyciele masowo wnioskują o publikację treści wyroku, a sędziowie masowo wnioski te uwzględniają. (Skąd wiem, że popularność tego środka jest też efektem łatwości funkcji CTRL+C/CTRL+V? Wystarczy rzucić okiem choćby na wyrok, który przytaczam poniżej: "oskarżona... córka... urodzona..." ale "jechał... wydychanego przez niego...". Umówmy się: jakby ten dokument pisał człowiek, byłoby "jechała... wydychanego przez nią...")

Czy to dobrze, że pomiędzy różnymi aparatami różnych rodzajów władz panuje aż tak dobra komitywa? Moim zdaniem niekoniecznie, bo automatyzm takich działań nie sprzyja refleksji ani nad celowością, ani nad społecznym oddziaływaniem, ani nad interesem pokrzywdzonego (nie zmyślam, lecz przepisuję z art. 50 kk).
I w tym kontekście mogą mieć rację krytycy internetowej infamii: bo rowerem po dwóch piwkach jechała w Kożuchowie, skazali w Nowej Soli, upublicznili na stronie w Zielonej Górze -- a wszystko to nagrali na serwery w Kalifornii. I nawet jeśli wyrok ma być ogłaszany przez jeden miesiąc, Gógiel zapisze po wsze czasy.

Inna sprawa, że -- proszę Państwa -- co to są za przewinienia? To, że króluje prowadzenie po pijaku, nawet mnie nie dziwi -- to taki polski sport. Ale rower po dwóch piwach, a za to pół roku odsiadki (uff, w zawiasach na 3 lata...) oraz trzy lata zakazu jeżdżenia na rowerze!?

wyrok za rower i alkohol

To średniowiecze.

Komentarze (28)
O rzekomym zajumaniu okładek... "Clarity"-- stowarzyszenie...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]