Marszałek mówi: parlament nie jest miejscem dla prokuratorów
 Oceń wpis
   

Ku mojemu  p r z e o l b r z y m i e m u  zdziwieniu Marszałek Izby Poselskiej zdecydował o wygaszeniu mandatów poselskich czterech posłów, w tym dwóch prokuratorów, którzy zostali wybrani do parlamentu z list Prawa i Sprawiedliwości (o czym pisałem parę dni temu). Na razie informację można znaleźć tylko komunikatach prasowych na stronie Sejm.gov.pl (słowa nie ma nawet w "Informacjach Marszałka Sejmu"), no ale ważna jest publikacja postanowienia w Monitorze Polskim -- czekamy.

z ustawy kodeks wyborczy:
Art. 247. § 1. Wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku:
  1)   śmierci posła;
  2)   utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów;
  3)   pozbawienia mandatu prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu;
  4)   zrzeczenia się mandatu;
  5)   zajmowania w dniu wyborów stanowiska lub funkcji, których stosownie do przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej albo ustaw nie można łączyć z mandatem posła, z zastrzeżeniem przepisu § 3;
  6)   powołania w toku kadencji na stanowisko lub powierzenia funkcji, których stosownie do przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej albo ustaw nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu posła;
  7)   wyboru w toku kadencji na posła do Parlamentu Europejskiego.
§ 2. Odmowa złożenia ślubowania poselskiego oznacza zrzeczenie się mandatu.
§ 3. Wygaśnięcie mandatu posła zajmującego w dniu wyborów stanowisko lub funkcję, o których mowa w § 1 pkt 5, następuje, jeżeli nie złoży on Marszałkowi Sejmu, w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej wyników wyborów do Sejmu, oświadczenia o złożeniu rezygnacji z zajmowanego stanowiska lub pełnionej funkcji.(...)
Art. 249. § 1. Wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia.
§ 2. Postanowienie, o którym mowa w § 1, ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", z zastrzeżeniem art. 250. (...)
Art. 250. § 1. Postanowienie Marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu posła z przyczyn określonych w art. 247 § 1 pkt 2-7 wraz z uzasadnieniem doręcza się niezwłocznie posłowi. Od postanowienia posłowi przysługuje prawo odwołania do Sądu Najwyższego w terminie 3 dni od dnia doręczenia postanowienia. Odwołanie wnosi się za pośrednictwem Marszałka Sejmu.
§ 2. Sąd Najwyższy (...) rozpatruje odwołanie, o którym mowa w § 1, i orzeka w sprawie w terminie 7 dni w postępowaniu nieprocesowym. Odpis postanowienia Sądu Najwyższego doręcza się posłowi, który wniósł odwołanie, Marszałkowi Sejmu oraz Państwowej Komisji Wyborczej. W przypadku nieuwzględnienia odwołania przepisy art. 249 § 2 i 3 stosuje się.
Moje zdziwienie nie wynika z tego, żebym się nie zgadzał z Grzegorzem Schetyną: cokolwiek można powiedzieć o statusie prokuratora (lub sędziego) w stanie spoczynku (polecam ciekawe komentarze pod tekstem o incompatibilitas -- nie pierwszy to raz, kiedy komentarze P.T. Czytelników są o 200% lepsze niźli wejściowy felieton ;-) fakty są faktami -- a prawo jest prawem.
Po prostu byłem przekonany, że górę weźmie Stronnictwo Świętego Spokoju, zaś prawnie ubierze się to w -- podyktowane niepodważalnym zwyczajem -- desuetudo. Skoro bowiem pozwolono, by w Senacie V i VI kadencji zasiadała Anna Kurska, sędzina ;-) w stanie spoczynku, to niewątpliwie można mówić o kształtowaniu się pewnego rodzaju praktyki konstytucyjnej, nawet jeśli była ona niezgodna z literą prawa (praktyka contra legem to też praktyka ;-)

Słowem: jakby przepis został prawidłowo zastosowany przez Marszałka Senatu już w 2001 r., a Anna Kurska została pozbawiona przed decyzją, którą mieli podjąć prokuratorzy Barski i Święczkowski, w ogóle nie martwiłbym się dziś o rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego. (Trzeba bowiem pamiętać, że posłowi, którego mandat został wygaszony, przysługuje możliwość odwołania się od postanowienia Marszałka izby w ciągu 3 dni od jego dostarczenia -- zaś SN ma kolejne 7 dni na wydanie orzeczenia w jego sprawie (tu mała zagwozdka: kodeks wyborczy mówi, że następuje to w postępowaniu nieprocesowym -- czyli? bo w art. 506-694(8) kodeksu postępowania cywilnego nie ma słowa o postępowaniu w sprawach dotyczących wygaszaniu mandatów parlamentarzystów...)

Dzisiejsza decyzja oznacza, że na koniec historii jeszcze troszkę poczekamy -- bo przecież nikt nie wątpi, że panowie prokuratorzy złożą odwołania (pisma procesowe w znacznym zakresie mają już napisane -- wystarczy zapoznać się z dokumentami złożonymi parę dni temu do Marszałka Izby Poselskiej -- jednak bez względu na to jaka będzie ocena Sądu Najwyższego, możemy być pewni, że będziemy świadkami ucierania się bardzo istotnych zasad ustrojowych: rozdziału stanowisk, trójpodziału i  przenikania się władzy (a ja złośliwie powiem, że na szczęście kompetencje w zakresie prawa wyborczego dostał Sąd Najwyższy -- a nie Trybunał Konstytucyjny...).


PS ze swojej strony dodam: prócz prokuratorów, sędziów, etc., parlamentarzystami nie powinni pod żadnym pozorem zostawać tajni bądź jawni agenci służb specjalnych (nawet emerytowani).

Komentarze (29)
Kto ma odwagę stanąć w obronie Zbigniewa Ziobro?
 Oceń wpis
   

Jak to mówią: Zbigniew Ziobro zawsze ma szczęście. Tym razem ma szczęście, że jest tylko w PiS, nie w NKWD. Bo w jego partii dyskusja o wyniku wyborów i przyszłości jest możliwa -- pod warunkiem, że krytycznymi wypowiedziami zajmuje się rzecznik dyscypliny. Tymczasem w NKWD dyskusji nie było i jak się Stalinowi znudził Jagoda, to zastąpił go Jeżow, zaś po kolejnych dwóch latach za Jeżowa przyszedł Beria (który Stalinowi nigdy się nie znudził, dopiero Malenkow i Chruszczow mieli go dość).

Tymczasem Zbigniew Ziobro nadal może występować w prasie i udzielać wywiadów, w których żąda demokratyzacji Prawa i Sprawiedliwości lub rozwinięcia "manewru węgierskiego" (co jest przez część funkcyjnych rozumiane jako groźba podziału partii).

art. 188 pkt 4 Konstytucji RP:
Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych
Ta złośliwa paralela przyszła mi na myśl po lekturze dwóch niedawnych tekstów Jacka Sierpińskiego, który najsamprzód wystąpił do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem w sprawie zbadania zgodności quasi-instytucji dyscypliny poselskiej z konstytucją (bo dyscyplina poselska jest gwałtem na tejże konstytucji) -- a następnie zdziwił się, że mu z biura ombudsmana napisali, że o co chodzi, bo przecież "zarzuty wobec niektórych partii partii politycznych dotyczą przepisów wewnętrznych tych partii dotyczących działalności parlamentarzystów wchodzących w skład klubów sejmowych lub senackich, nie zaś celów stawianych przez partie i metod ich działalności". A to -- zdaniem RPO -- nie uzasadnia wniosku o złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności działalności partii politycznych z konstytucją.
(Na marginesie: to ciekawe, że o niemożliwości badania przepisów wewnętrznych partii nie wiedział Trybunał Konstytucyjny, zajmując się, na wniosek Sądu Okręgowego w Warszawie, statutem partii na "S", której nazwy nadal tu nie wypowiadam -- sprawa prowadzona była pod sygnaturą Pp 1/02 i dotyczyła statutu tejże partii. Albo nie wiedział o tym Marek Jurek, składając podobny wniosek w "aferze wekslowej" w tej samej partii.) 

Reguły te można z powodzeniem zastosować do prób zaszczucia eurodeputowanego, który publicznie się wypowiada na tematy związane z działalnością jego partii. Jeśli statut Prawa i Sprawiedliwości pozwala na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego za mówienie o wyniku wyborczym i przyszłości partii, to faktycznie powinien się tym zająć Trybunał Konstytucyjny (i to przed nawet sprawą posłujących prokuratorów w stanie spoczynku). -- a może nawet Rzecznik Praw Obywatelskich, bo się przecież Ziobrze próbuje ograniczać jego wolność słowa.

Reasumując wszystko wskazuje na to, że z PiS -- przynajmniej w ujęciu poputczików Prezesa (który sam się na temat "wybryków" Ziobry nie wypowiada) -- jest podobnie jak z Fordem T, który każdy mógł mieć w dowolnym kolorze, pod warunkiem, by był to kolor czarny. Zbigniew Ziobro z sobie tylko znanych przyczyn postanowił zbadać głębokość tej zasady (do czego ma prawo), natomiast my mamy prawo chcieć zbadać jakimi to mechanizmami rządzą się partie polityczne, które uzurpują sobie prawo do szarpania się o ster w państwie.

Komentarze (9)
WikiLeaks protestuje przeciwko bankowej blokadzie kont
 Oceń wpis
   

I całkiem na marginesie napisanego wczoraj wieczorem, ale wrzuconego przed chwilą tekstu o śledztwie ws. śmierci Kaddafiego: jako niegdysiejszy sponsor WikiLeaks właśnie dostałem listelka od Wau-Holland Foundation z informacją, że organizacja Juliana Assange startuje dziś z kampanią informacyjną -- protestem przeciwko blokadzie finansowego wspierania organizacji.

Najpierw ciekawa reklamówka najnowszej kampanii WikiLeaks:

 A na koniec pozwalam sobie zacytować listel od Wau-Hollans w całości, bez tłumaczenia:

 Dear Donor,

on behalf of the whole WikiLeaks project, we in the Wau-Holland-Stiftung (WHS) want to thank you for your generous donations in 2010. Your donations were vital to making the historic disclosures of 2010 possible. Without your help, the WikiLeaks project would not have been able to deliver on making freedom of information a reality.

As you are aware, since December 2010 WikiLeaks has come under a politically motivated attack to cut off donations and debilitate its financial capabilities; our own foundation is subject to an investigation of its charitable status by the tax authorities in Germany. The financial blockade has not achieved its goals. You can still financially support WikiLeaks and help the project withstand this politically motivated attack - and here is how: http://wikileaks.org/support.

Today, 24th October 2011, WikiLeaks is initiating a campaign against the unlawful and arbitrary blockade imposed by PayPal, Bank of America, VISA, MasterCard, and Western Union to prevent you and other people like you who want to donate to the WikiLeaks project and keep it strong. WikiLeaks has initiated litigation proceedings in several countries.  Your support is more vital than ever. If you would like to learn more about the blockade, visit http://wikileaks.org/Banking Blockade.html.

You can join Julian Assange, Kristinn Hrafnsson and Bernd Fix from WHS at the press conference about the financial blockade against WikiLeaks and WHS via live stream http://www.ustream.tv/channel/frontline-club. The event will be held in London's Frontline Club at 12:45 (local time) on Monday, 24 October 2011.

Best regards,

Board of directors, Wau-Holland-Stiftung

Ciekawe czy po tym wszystkim -- będąc jawnym sponsorem WikiLeaks -- dostałym pracę w naszym eMeSZecie? ;-) Bo w U.S. State Department ma się problemy choćby za linkowanie do depesz ujawnionych przez Assange...

PS warto było, panie Assange: Kaddafi, Mubarak, Tunezja... niedługo pewnie Syria.

Komentarze (12)
Nie płakałem po Kaddafim
 Oceń wpis
   

Muamar Kaddafi Gaddafi game overJeśli chodzi o śmierć Muamara Kaddafiego to jest jedna sprawa, jeśli nawet nie śmieszna, i nie straszna -- to nieco zastanawiająca.

Otóż ONZ, Amnesty International i jakieś inne organizacje praw człowieka miały rzekomo zażądać przeprowadzenia śledztwa dotyczącego okoliczności śmierci libijskiego dyktatora. Chodzi o to, że wszystko wskazuje na to, że Kaddafi został pojmany żywcem -- a dopiero następnie zastrzelony (bez walki), więc sprawcy linczu powinni spotkać się z zasłużoną odpłatą.

Jasne, wszystko bardzo pięknie: każdy bandzior ma prawo do sądu i byłoby najlepiej, gdyby jeden z największych żyjących zbrodniarzy stanął przed sądem i publicznie odpowiedział za swoje uczynki (chociaż istniałoby wówczas ryzyko, że owe organizacje praw człowieka przekonałyby Libijczyków, żeby nie orzekać lub nie stosować kary śmierci -- na którą Kaddafi rzecz jasna zasługiwał).
Zastawia mnie jednak dlaczegóż to żadna z tych organizacji nie żąda wszczęcia dochodzenia nad przyczynami, dla których jawny zbrodniarz miał szansę bezpiecznie podróżować po świecie, podejmowany przez przywódców różnych państw, fetowany przez Berlusconiego i rosyjską wierchuszkę -- i nikt (żaden Baltazar Garzón) nawet nie wystąpił o areszt. Czyżby zatem  życie tego zbrodniarza więcej warte było, niźli wszystkich jego ofiar?

A może -- złośliwe to, ale nie mogę się powstrzymać -- przez co poniektórych obrońców praw człowieka przemawia sentyment i żal po utracie  jednego z najlepszych sponsorów rewolucyjnych ruchów lewicowych? Bo przecież nigdzie IRA nie miała lepszych warunków do tworzenia obozów treningowych, niż na ziemi libijskiej, nigdzie też Ilicz Ramirez ps. "Carlos" nie mógł czuć się bezpieczniej, niż pod skrzydłami Kaddafiego.

Komentarze (22)
Porażka Romana Giertycha w batalii przeciwko wolności słowa
 Oceń wpis
   

Mecenas Roman Giertych nie szczędził swego czasu wysiłków by powiadomić opinię publiczną o jego pretensjach przeciwko administratorom for internetowych, którzy mieli odpowiadać za komentarze użytkowników "jak prasa". Do rozpowszechniania swoich teorii -- nazywam je negacjonizmem prawnym -- użył nawet programu Tomasza Lisa w publicznej TV (warto poczytać o tym jak Tomasz Lis zapraszał do swojego programu innego adwokata-eksperta od spraw dotyczących prywatności -- zapominając przy tym, że ów adwokat jest jego pełnomocnikiem w ważkim sporze...).

Mam zatem nadzieję, że równie wytrwale będzie teraz informował -- może nawet u Lisa -- o tym, że przegrał proces wytoczony wydawnictwu Axel Springerowi o to co ludzie pisali na forum "Faktu".

Sęk w tym, że wbrew temu, co adwokat Roman Giertych opowiadał tu i tam -- a redaktor Lis nie raczył nawet sprawdzić jak jest (i ripostować! wolność słowa, Panie Naczelny tygodnika!) -- art. 14 ust. 1 UoŚUDE trzyma się jeszcze nieźle. Pamiętali o tym sędziowie z warszawskiego Sądu Okręgowego, więc nie ma "precedensu": usługodawca co do zasady nie będzie ponosił odpowiedzialności za treści i dane pochodzące od jego użytkowników, jeśli ich nie moderuje, albo jeśli nie otrzymał informacji o bezprawnym charakterze danych (zaś po otrzymaniu takiej informacji bezzwłocznie uniemożliwił dostęp do tych danych).

I chociaż zdaję sobie sprawę, że to tylko pierwsza instancja, i że adwokat Giertych zapewne będzie apelował (a niech apeluje, choćby i do Strasburgów!), wypada się cieszyć, że wszystko wraca na prawidłowe tory.

Przy okazji chciałbym podpowiedzieć p.p. Radziszewskiej i Sikorskiemu, żeby staranniej dobierali sobie doradców prawnych (szef MSZ, mam nadzieję, z własnej kieszeni płaci za usługi adwokata Giertycha), bo chociaż żaden o sobie na wizytówce per "kauzyperda" nie napisze, to są prawnicy, którzy wiedzą jak jest.

Komentarze (13)
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]
2012-01-30 09:52
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
@olgierd Czepiasz się :). Tak samo jak "masło śmietaknowe" ma zawartość tłuszczu ok 60%[...]
2012-01-30 09:43
masło roślinne:
"Słynne masło roślinne"
Przecież jest wyraźnie napisane, że roślinne i nie sądzę, aby ktokolwiek się pomylił i wziął to[...]
2012-01-30 09:05
Pierre do Le ...:
O naprutych winem autorach Pisma Świętego
@karzeł reakcji: Mowisz o zakonie Krzyzackim? Chm, nie pamietam tylko jakim to wyrokiem sie[...]