TK: ustawa o CBA nie do końca OK
 Oceń wpis
   

No dobrze, wyrok w sprawie ustawy powołującej CBA już jest -- chociaż na stronie TK (półtorej godziny po jego ogłoszeniu!) nadal cisza -- trzeba zatem ździebko pospekulować, opierając się li tylko na medialnych przekazach.

Sprawa pierwsza i najważniejsza: i) wiedziałem, że Centralne Biuro Antykorupcyjne w Trybunale padnie, ii) myślałem jednak, że padnie w całości, iii) doczepienie się po prostu do definicji korupcji wydaje mi się dziwne, chociaż iv) praktycznie rozkłada całą ustawę.

Podstawą do orzeczenia o niezgodności przepisów ustawy z konstytucją jest niejasna i nielogiczna definicja korupcji. Zgodnie z art. 1 ust. 3 ustawy o CBA korupcją jest "obiecywanie, proponowanie, wręczanie, żądanie, przyjmowanie przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio, jakiejkolwiek nienależnej korzyści majątkowej, osobistej lub innej, dla niej samej lub jakiejkolwiek innej osoby, lub przyjmowanie propozycji lub obietnicy takich korzyści w zamian za działanie lub zaniechanie działania w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej".

Wyrok TK z 23 czerwca 2009 r., sygn. K 54/07Zdaniem TK takie zdefiniowanie korupcji jest zbyt szerokie i "nie sprzyja odróżnieniu zachowań korupcyjnych od innych przypadków przyjmowania nienależnych korzyści, które na przykład nie wiążą się z wykonywaną przez daną osobę funkcji publicznej czy obowiązków służbowych". Definicja opiera się bowiem na pojęciach niejasnych znaczeniowo i uchybiających wymogom logiki formalnej.

Słowem: zdaniem sędziów Trybunału tak naprawdę nie wiadomo czym jest korupcja, której zwalczanie jest zadaniem CBA. A skoro tak, to nie wiadomo czym ma się Biuro zajmować.

Przyznaję, że przy całej niechęci do CBA -- uważam wszelkie tego typu rewolucyjne organizmy za wrzód na tyłku państwa -- nie kupuję argumentacji Trybunału Konstytucyjnego. Sęk w tym, że moim zdaniem ustawowa definicja korupcji wydaje się być prosta i zrozumiała dla każdego: parę czasowników określajacych czynności składających się na korumpowanie, wskazanie (dość szerokiego, to fakt -- ale inny nie ma sensu) katalogu osób, które muszą się tego strzec i a na zakończenie adresat normy, którym jest każda osoba wykonująca funkcje publiczne oraz w toku działalności gospodarczej.

Zresztą nawet gdyby ustawa nie definiowała korupcji i zostawiła to pojęcie do wypełnienia orzecznictwu, także -- moim skromnym zdaniem -- niekoniecznie byłby to przyczynek do uznania normy za niekonstytucyjną.
Warto bowiem zwrócić uwagę, że uznana przez TK za nieostrą definicja korupcji nie służy konstruowaniu zasad odpowiedzialności karnej sprawców. O tym co jest przestępstwem nadal decyduje sąd, na podstawie kodeksu karnego oraz ustaw wskazanych w art. 2 ust. 1 ustawy o CBA.

W mojej ocenie wynika to z prostego założenia: Trybunał nie mógł pozwolić sobie na podważenie programowych zasad powstania takiej struktury (chociaż pierwszy punkt wniosku posłów SLD -- cokolwiek ma o tym do powiedzenia poseł Poncyliusz -- dawał do tego podstawę), ponieważ byłoby to odebrane jako zamach na istotę demokratycznego państwa represyjnego.
Mówiąc: taka służba jak CBA może istnieć i nawet może sobie zwalczać korupcję swoimi metodami -- przy czym my nie wiemy co to ta korupcja w zasadzie jest -- ale odraczając uchylenie norm na cały 1 rok, TK daje czas ustawodawcy na... no właśnie, w zasadzie na co? Jak lepiej można zdefiniować korupcję, żeby było jasne, co nią jest, a co nią nie jest?!

To co niewątpliwie cieszy, to uchylenie przepisów zezwalających Biuru na zbieranie i przetwarzanie danych osobowych wrażliwych (art. 22 ust. 4 ustawy o CBA odsyła do art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych).
Zgrzytem dla mnie jest znów zezwolenie na funkcjonowanie normy przez kolejny okrągły rok. W ogóle uważam, że wyroki Trybunału odraczające skutek -- de facto zezwalające na dalsze funkcjonowanie przepisów niezgodnych z konstytucją -- na kolejny rok to nieporozumienie.

Komentarze (5)
Blog jaki jest, każdy widzi Nabiciwmbank.pl kontratakują
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]