O bohaterach komunikacji zbiorowej w Dzień bez Samochodu
 Oceń wpis
   

dzień bez samochodu zaklejony kasownik we WrocławiuOto i dziś jest ten wielki dzień: kolejny Europejski Dzień bez Samochodu, który prasa od paru dni anonsowała: komunikacja zbiorowa za darmo (znów ktoś się wysilił i pozalepiał kasowniki), możliwość dwugodzinnych darmowych przejażdżek rowerami Nextbike (to oczywiście we Wrocławiu) -- generalnie robi się wszystko, żeby ludzie zostawili auta pod domami i pojechali do roboty autobusami i tramwajami (lub rowerami).

Mnie tam namawiać -- do tego ostatniego, bo na pewno nie do komunikacji miejskiej ;-) -- specjalnie nie trzeba, mam jednak rzecz jasna do dodania swoje 0,03 PLN:

Traffic jam, Wrocław, Długa

Dlatego też myślę, że korzystając z tego, że to Dzień bez Samochodu, należy złożyć -- właśnie dziś! -- najserdeczniejsze życzenia i podziękowania ludziom, dzięki którym ta cała komunikacja zbiorowa jeszcze jakoś dycha, tramwaje nie są zawsze megaprzepełnione, autobusy zabierają prawie każdego z przystanku: kierowcom aut, którzy codziennie, z mozołem, wytrwale, decydują się na podróż do pracy zakupionymi za wcale nie takie małe pieniądze, zatankowanymi wcale nie tak tanim paliwem.

Bez nich uporu i odwagi te wszystkie tramwaje raz-dwa szlag by trafił, i to niezależnie od tego, czy torowiska zostaną wydzielone na części czy całości tras.

Komentarze (17)
Jak pada deszcz kierowcy się nudzą
 Oceń wpis
   

Co za dzień, co za popołudnie: najpierw ulewa, później słońce, później znów ulewa -- i od razu kierowcy szaleją.

Najpierw paskudny wypadek na tradycyjnym łuku Długiej (chyba nie ma tygodnia, żeby nie stało się tam coś poważnego -- tym razem widziałem rozwalone Mondeo i jakiegoś Lublina bodajże, ale zdjęć nie ma). A później przeszedłem przez Odrę, by na Osobowickiej -- dokładnie pod wiaduktem kolejowym, tym, o który opiera się blokhauz z 1895 r. (polecam foto, chociaż nie moje) -- zobaczyć następne dup: 

Wypadek samochodowy, Wrocław, ul. Osobowicka, 19 sierpnia 2011 r. Wypadek samochodowy, Wrocław Osobowicka, 19 sierpnia 2011 r.

Komentarze (8)
Poranny wypadek na ul. Świętego Mikołaja
 Oceń wpis
   

To nie jest obrazek z Londynu. Cyknąłem to zdjątko pół godziny temu (EXIF wskazuje 7:54), po drodze do roboty, na ul. Świętego Mikołaja.

Widok niepiękny: renówka z Kościana wbita pod tramwaj, tramwaj uszkodzony, mnóstwo strażaków, pogotowie, policja. Rozlany olej, ale nie wiem czy się paliło. Ruch zatamowany -- korek jak psia mać (i tak pewnie będzie dopóki nie sprzątną tych plam). 

Zderzenie samochodu z tramwajem, Wrocław, ul. Św. Mikołaja

Nie będę jednak znów nudził o krnąbrnych kierowcach. Ponudzę o policji i strasznikach miejskich, którzy -- jak zawsze -- stanęli na wysokości zadania.

Oto ów korek nie tylko się nie pomniejszał, a nawet -- o zgrozo -- rósł, puchł, nabrzmiewał, jezdnia wypełniona była rozgorączkowanymi, zdenerwowanymi i próbującymi nawrócić przez Grabarską (t ten mały łącznik między Mikołaja a Ruską) pojazdami.
Dlaczego? Otóż to bardzo proste: żaden geniusz nie stanął (albo zapewne: żaden geniusz nie wydał polecenia stanięcia) na skrzyżowaniu Nowego Świata i Świętego Mikołaja, przeto z beznadziejnym uporem pchały się tam kolejne kohorty aut.
Jakby tak trudno było tam postawić jednego faceta w mundurze, żeby pomachał rączką w prawo...

korek po wypadku na Św. Mikołaja

PS przepraszam za niską jakość fotek (które są dostępne na licencji CC-BY-2.0), ale cykłem je komórczakiem. Jednak od jutra znów nie ruszam się bez aparatu.

Komentarze (9)
Dwa zdania na temat wyprzedzania (parę słów o rowerach znów)
 Oceń wpis
   

Śluza rowerowa, Wrocław, ul. Kazimierza Wielkiego

Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem napisania jeszcze paru tekstów rowerowych -- wakacje w pełni, o czym ktoś mógłby tu teraz chcieć czytać? -- i tak mnie dziś naszło skrobnąć coś o wyprzedzaniu. W punktach, bo tak mi łatwiej i sprawniej:

  • nie każdy jeszcze załapał (a nie jest to żadna nowość!), że wyprzedzając np. rower (ale i motocykl) należy zachować odstęp nie mniejszy niż 1 metr! Niestety, za często zdarza się -- i to nie tylko kierowcom wrocławskiego MPK, którzy co do zasady mają wszystko i wszystkich w rzyci - że ów odstęp nie przekracza jednego łokcia. Jak jadę rowerem o kierownicy, która ma 44 cm szerokości to się nawet nie boję, ale już przy 64 cm można się spietrać;
    z art. 24 prawa o ruchu drogowym:
    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.
    6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.
    12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony.
  • druga sprawa wymaga już zasygnalizowania niedawnej zmiany -- bo może nie każdy zauważył -- jeszcze dwa miesiące temu było prawo, że w pewnych sytuacjach wyprzedzany rowerzysta mógł mieć obowiązek zatrzymania się w celu ułatwienia owego wyprzedzania. Teraz jednak, po zmianie art. 24 ust. 6 pozostało tylko "zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania" -- już nie trzeba się pokornie zatrzymywać i patrzeć jak państwo jadą automobilem ;-)) (inna sprawa, że nadal mam wątpliwość jak liczyć ów jeden metr z art. 24 ust. 2 -- czy może on uwzględniać możliwe "posunięcie" się przez cyklistę, czy liczymy metr+zjazd w prawo?);
  • i kolejna nowość to dodany ust. 12 do owego art. 24: to rowerzysta może wyprzedzać z prawej wolno jadące pojazdy inne niż rower. Zanim spróbujecie, warto sobie zakonotować parę faktów: (i) wyprzedzać po prawej może tylko rower (a więc nie np. motorower czy motocykl), (ii) dopuszczalny manewr to tylko wyprzedzanie -- tam nie ma mowy o omijaniu stojących pojazdów!, (iii) w życiu nie wolno po prawej wyprzedzać innego roweru.

A na zakończenie -- skoro jeden obraz wart jest tysiąc słów -- zaserwuję P.T. Czytelnikom dwa krótkie instruktażowe filmiki poświęcone nieprawidłowemu wyprzedzaniu. Najpierw będzie niezachowanie prawidłowego odstępu od rowerzysty (który też i się nie posunął w prawo):<

 

A później wyprzedzanie rowerem roweru -- z prawej (osoby o słabych nerwach upraszam o nieoglądanie tego filmiku, albo chociaż puszczenie go sobie bez dźwięku):

Jak widać mogą cierpieć wszyscy: winni i niewinni.

Komentarze (19)
Poranny wypadek rowerowy
 Oceń wpis
   

Było niedawno o hamulcach w ostrym kole, było o pacanach w autach -- dziś będzie znów troszkę o bezpieczeństwie rowerzystów i szaleństwie kierowców.

Najsamprzód -- pedałując rano do roboty -- sobie pomyślałem, że muszę kiedyś napisać o pierwszeństwie na skrzyżowaniach, a zwłaszcza o regule prawej dłoni. Myślę tak codziennie jak mi śmiga przed nosem autko skręcające z ul. Rzeźniczej w Św. Mikołaja (i dziś tak było), albo jak widzę ślepca pędzącego Ścinawską (bo przecież długa i prosta, więc na pewno ma pierwszeństwo, prawda?). A dziś nawet tak sobie pomyślałem jak mi ta pani wymuszająca pierwszeństwo (pojazd mechaniczny na rowerze -- nic dziwnego, co?) po 50 metrach się zatrzymała -- by wypuścić jej koleżankę, która oczywiście też nie patrzyła czy otwierając znienacka drzwi nie zmusi mnie do uskoczenia.

Wszystkie te poranne (i ulotne) wrażenia zatarł obrazek podejrzany godzinę temu przed Politechniką. A że jeden obrazek wart tysiąca słów, na tym kończę ten przydługi wstępniak. 

Bike accident, Wrocław, 9th May

PS zdjęcie na licencji CC-BY-2.0, więc jak chceta to jumta.

Komentarze (25)
1 | 2 | 3 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D
2012-04-12 22:02
bartoszcze.of.gazeta:
Internet z siedzibą w Warszawie
Widocznie to w Warszawie ten internet wydrukowali.
2012-04-11 17:02
huxxx:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
myślę, że "problematic" jest podstawiony do pisania takich bzdur!!!!
2012-04-10 20:14
Zołtar :
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia prawniczego,[...]
2012-04-10 15:23
Mathev:
Ostatni dzień na zadbanie o własną prywatność w Google
U była włączona a nie bratam się z google. Samoistnie zadziałała. w każdym razie blog ma nowego[...]
2012-04-10 14:16
Morg_:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
@adam....z Może jakiś rowerzysta przejechał panu posłowi po palcach? ;-)
2012-04-09 20:28
problematic:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Mój dziadek, który płaci za internet w domostwie gdyż na niego był tel w TP dostał wezwanie na[...]
2012-04-07 01:29
adam....z:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Ale dlaczego tylko rowery? Przecież użytkownicy innych środków poruszania się też sprawiają[...]