O nowych zasadach bezpieczeństwa usług płatniczych
 Oceń wpis
   

karta płatnicza MasterCardMy tu gadu-gadu o bzdurach, a tymczasem niedawno weszła w życie ustawa o usługach płatniczych, która sporo pozmieniała m.in. w kwestii bezpieczeństwa kart płatniczych.
(Acz nie tylko -- po prostu chciałbym zacząć właśnie od kart, aczkolwiek raczej sygnalizacyjnie -- na pewno jeszcze nie raz do zagadnienia będę tu wracał.)

Będzie w punktach, bo tak wygodniej:

  • podstawowa sprawa: dostawcy (czyli instytucje działające w sferze usług płatniczych) mają obowiązek zawierania z klientami umów ramowych o świadczenie usług płatniczych (wyjąwszy operacje jednorazowe) - oraz świadczenia tych usług w sposób określony umową. Umowa ramowa powinna określać w szczególności nazwę dostawcy, organ nadzoru, opis cech usług, określanie sposobów autoryzacji operacji płatniczych, sposobów komunikowania się klienta i banku, sposoby zabezpieczenia instrumentów płatniczych, warunki blokowania kart przez banki. Ważne: zmiany umowy ramowej nie mogą wejść w życie wcześniej, niż 2 miesiące po dacie poinformowania klienta o zmianach (to się zdziwią w MultiBanku i mBanku! -- art. 29 ust. 1);
  • zmieniają się zasady autoryzacji transakcji płatniczych (wszystkich, a więc dokonaną nie tylko kartą płatniczą). Dotąd było prosto: posiadacza karty właściwie nie powinny obciążać transakcje, o ile nie doszło do fizycznego przedstawienia i elektronicznej identyfikacji posiadacza (co wypadało rozumieć jako obowiązek podania numeru PIN -- a co z PayPassem? a co z transakcjami w naszych kochanych urbanmatach? albo na autostradach? tyle, że wiedziałem, dlaczego w Polsce nigdy nie powstanie coś takiego jak PayPal).
    Od wejścia w życie ustawy o usługach płatniczych jest inaczej: sposób autoryzacji transakcji określać ma wyłącznie umowa, zaś zgoda może dotyczyć także kolejnych (przyszłych) transakcji -- a w pewnych sytuacjach może być udzielona także po jej dokonaniu (art. 40 ustawy). Dla klienta przede wszystkim oznacza to, że PayU mogło zmienić zasady funkcjonowania -- i stać się właśnie polskim PayPalem;
  • w związku z tym niepotrzebna stała się -- budząca liczne, acz nieuzasadnione kontrowersje -- dotychczasowa konstrukcja operacji na odległość bez fizycznego przedstawienia karty (art. 28 ust. 6 EIP). Skoro ustawa daje dowolność określania sposobów potwierdzania dokonania operacji przez użytkowników -- równocześnie ciężarem dowodu obarczając dostawcę (o czym więcej poniżej) -- to nie ma potrzeby budowania aż tak szczegółowych konstrukcji prawnych;
  •  nie oznacza to jednak, że odtąd użytkownik ryzykuje swoimi pieniędzmi jakkolwiek bardziej niż dotąd: art. 45 ust. 1 ustawy stanowi, że jeśli użytkownik zakwestionuje prawidłowość wykonania lub autoryzacji transakcji płatniczej, to ciężar dowodu spoczywać będzie na dostawcy usług płatniczych (np. na banku). Mało tego: dowód ten nie może się ograniczać do wykazania, że użyto instrumentu płatniczego wydanego użytkownikowi (a więc bank nie będzie mógł powiedzieć "mamy zarejestrowane, że to była pańska karta bankomatowa") -- teraz bank musi udowodnić, że za transakcją stoi użytkownik instrumentu płatniczego wykazując innego rodzaju okoliczności, albo udowodnić, że płatnik umyślnie doprowadził do nieautoryzowanej operacji (a więc dopuścił się klasycznego fraudu), albo też celowo lub wskutek rażącego niedbalstwa naruszył obowiązek prawidłowego zabezpieczenia karty i nieudostępniania jej osobie nieuprawnionej (art. 45 ust. 2 w zw. z art. 42 ustawy o usługach płatniczych);
  • znacząco wydłuża się termin do zgłaszania reklamacji dotyczących nieautoryzowanych lub nieprawidłowych transakcjach (znów: wszystkich, nie tylko karcianych): dotąd posiadacz karty płatniczej miał obowiązek zgłosić zakwestionowane operacje w ciągu 14 dni od daty otrzymania zestawienia -- teraz mamy na to aż 13 miesięcy od obciążenia rachunku lub dnia wykonania feralnych transakcji (art. 44 ustawy);
  • bagatela: w przypadku dopuszczenia do wykonania nieautoryzowanej operacji dostawca ma obowiązek bezzwłocznie zwrócić pieniądze na rachunek (art. 46 ust. 1 ustawy);
  • ważne: w przypadku utraty (kradzieży, zgubienia) instrumentu płatniczego bądź niezachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa przechowywania nie zmienia się kwota, do której odpowiada posiadacz karty (150 euro) -- wyjąwszy sytuacje, kiedy płatnik doprowadził do takiej transakcji umyślnie (a więc chce oszukać) albo co najmniej przez rażące niedbalstwo nie zabezpieczył instrumentu płatniczego. Oczywiście odpowiedzialność wyłącza zastrzeżenie karty lub innego instrumentu płatniczego -- od tego momentu pełne ryzyko obarcza bank -- chyba że posiadacz plastiku celowo doprowadził do nieautoryzowanej transakcji (ale tu uwaga: reguły te mogą nie mieć zastosowania do pieniądza elektronicznego, czyli tzw. kart przedpłaconych -- art. 46 ust. 6 ustawy o usługach płatniczych);
  •  kolejną ciekawostką jest -- odnosząca się do transakcji inicjowanych przez jej odbiorcę (chodzi tu przede wszystkim o polecenie zapłaty, ale i na przykład o obciążenie karty płatniczej na żądanie usługodawcy) -- możliwość żądania zwrotu kwoty obciążenia, pod warunkiem jednak, że kwota ta nie była znana w przypadku autoryzacji i była ona wyższa, niż płatnik mógł się spodziewać, z pominięciem jednak wahnięć kursów walutowych (jak ulał pasuje np. do zawyżonego rachunku za telefon). Płatnik ma na zgłoszenie takiego żądania 8 tygodni od wykonania operacji, przy czym dostawca zwraca mu pełną kwotę w ciągu 10 dni, chyba że ma dobre przyczyny po temu, by odmówić (art. 47-48 ustawy);
  • ważne: proponowane zmiany tak naprawdę mogą nas dotyczyć dopiero od października 2012 roku (ale mogą wcześniej), a to dlatego, że zgodnie z art. 168 ustawy o usługach płatniczych dostawcy prowadzący działalność w dniu wejścia jej w życie mają obowiązek dostosować się do jej postanowień "w terminie nie dłuższym niż 12 miesięcy" (chodzi o art. 16-59 ustawy). Ustawodawca nie ma jednak tu na myśli umów zawartych z klientami przed dniem wejścia w życie przepisów ustawy -- art. 168 dotyczy generalnej konstrukcji dokumentów bankowych, a więc nawet składając wniosek o kartę płatniczą jutro, wcale nie musimy dostać umowy odpowiadającej przywołanym przeze mnie przepisom;
  • równocześnie w znacznym zakresie uchylone zostały przepisy ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych (właściwie wszystko co dotąd pisałem o EIP się pozmieniało...) -- właściwie dotyczy ona już prawie tylko elektronicznego pieniądza (czyli tzw. kart pre-paid) oraz bardzo podstawowych spraw dotyczących kart płatniczych oraz akceptantów.

Tyle w pierwszym tekście poświęconym ustawie, która weszła w życie blisko siedem tygodni temu.

A już wkrótce -- bo to też interesujące -- o tym, że ustawodawca wreszcie zainteresował się kwestiami (wzajemnej) odpowiedzialności instytucji finansowych za fraudy (art. 143-149 ustawy, ze szczególnym uwzględnieniem art. 144-146).

Komentarze (7)
PKF Skarbiec ukarany za wprowadzanie w błąd klientów
 Oceń wpis
   

Na wieść o tym, że UOKiK nałożył na PKF Skarbiec (ten sam, co to mi jakaś pijarka pisała, że "Zważywszy na fakt, iż na prowadzonym przez Państwa forum internetowym portalu Money.pl został zamieszczony cały szereg obraźliwych wpisów naruszających w oczywisty sposób dobra osobiste PKF Skarbiec Spółka z o.o. (...)  wzywam Państwa, jako administratora tego portalu, do usunięcia w terminie 3 dni od daty otrzymania niniejszego wystąpienia wszelkich wpisów, które naruszają dobra osobiste PKF Skarbiec Spółka z o.o. (...)") 1,2 mln złotych kary, nie zdzierżyłem -- chwyciłem za pióro.

Jak dowiadujemy się z komunikatu UOKiK poświęconego karze nałożonej na PKF Skarbiec poszło o parę dość poważnych nieprawidłowości.

Po pierwsze klienci PKF Skarbiec byli wprowadzani w błąd co do kosztów udzielonych pożyczek, ponieważ wszelkie wyliczenia mówiły o kwotach 8000 złotych (czyli tak, jak mówi ustawa o kredycie konsumenckim), jednak znając kwotę udzielanej pożyczki przedsiębiorca powinien podawać prawdziwe i rzetelne dane o RRSO (jej zaniżanie na tym etapie miało za zadanie oczywiście zanęcić klientelę do podpisywania umów przedwstępnych).
Tymczasem wyższa w rzeczywistości opłata za udzielenie pożyczki -- o czym klienci dowiadywali się już po podpisaniu umowy -- powodowała chęć wycofania się pożyczkobiorcy z takiego interesu. Sankcją za to była, a jakże, utrata pieniędzy zapłaconych tytułem przygotowania oferty.

Co więcej PKF Skarbiec pozwalał sobie zawyżać kwoty owych opłat przygotowawczych: obliczano ją na podstawie kwoty, o jaką konsumenci się ubiegali -- nie zaś na podstawie faktycznie pożyczonych pieniędzy. W ten sposób przedsiębiorca miał dodatkowy przychód "od niczego".
(Przypomnę w tym miejscu, że zgodnie z przepisami łączna wysokość wszelkich opłat i prowizji związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki nie może przekraczać 5% kwoty udzielonego kredytu -- zdaniem UOKiK w ten bystry sposób profesjonaliści z PKF Skarbiec obchodzili ów zakaz.)

Oprócz nałożenia kary Urząd nakazał także zmianę praktyk, co jednak nie oznacza, że potencjalni klienci PKF Skarbiec nie muszą mieć się na baczności: decyzja nie jest prawomocna i Skarbcowi przysługuje od niej odwołanie. Natomiast osoby, które dotąd poniosły szkodę wskutek robienia takich interesów, niestety, muszą wystąpić do sądu indywidualnie.

UOKiK podkreśla, że jest to już piąta decyzja dotycząca PKF Skarbiec od 2003 r., ja zaś mogę tylko dodać, że jeden z ciekawszych wpisów w rejestrze klauzul niedozwolonych dotyczy następującego postanowienia umownego: "Oświadczam tym samym, że jestem świadom konsekwencji wynikających z Ogólnych Warunków Umowy Przedwstępnej Pożyczki oraz rezygnuję z jakichkolwiek roszczeń w stosunku do firmy PKF "Skarbiec Sp. z o.o. i jej pracowników" (XVII AmC 103/04 -- skądinąd pod tą sygnaturą jest jeszcze parę innych ciekawych postanowień stosowanych ongiś przez PKF Skarbiec).

Nie ukrywam, że z utęsknieniem czekam dnia, kiedy polski rynek finansowy pozbędzie się takich graczy jak PKF Skarbiec. Ludzie pomstują na banki, na ich (rzekome) złodziejstwo -- tymczasem co tam się dzieje...
 

PS (i ostrzeżenie): PKF Skarbiec sprzedaje swoje usługi także jako "Dobra pożyczka" (dość mocno się wypozycjonowali w internetach), jednak nie dajcie się zwieść -- to jest ten sam temat, za który UOKiK nałożył 1,2 mln kary.

Komentarze (13)
Prawo przeciwko krwopijcom i lepszym polepszeniu wszystkiego
 Oceń wpis
   

wzrost kursu franka a banki mają musieć przyjmować franka w gotówce, w kasie ;-)

Wielka ulga: prezydent podpisał ustawę od której stanieją franki szwajcarskie. Albo tak się wydaje politykom, którym -- powtarzam tę mantrę nie od dziś -- nadal się wydaje, że herbata się robi słodka od samego mieszania.

To bardzo miło, że w odpowiedzi na galopujący kurs waluty spod znaku czekoladek i scyzoryków posłowie postanowili "coś" zrobić. Jest dość oczywistym, że każdy (nie tylko konsument -- co ciekawe ustawa nadaje owe "antyspreadowe" uprawnienia tylko im) powinien mieć możliwość spełnienia świadczenia pieniężnego w każdy możliwy sposób -- także w gotówce, w kasie bankowej -- a nie "tylko pieniędzmi kupionymi od nas, tylko przelewem, tylko w piątek przed południem".

z nowelizacji ustawy prawo bankowe:
art. 69 ust. 3 W przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.
Art. 75b. 1. Wykonanie uprawnienia, o którym mowa w art. 69 ust. 3, nie może wiązać się z poniesieniem przez kredytobiorcę dodatkowych kosztów.
2. Bank nie może uzależnić wykonania przez kredytobiorcę uprawnienia, o którym mowa w art. 69 ust. 3, od wprowadzenia dodatkowych ograniczeń, w szczególności nie może zobowiązać kredytobiorcy do nabywania waluty przeznaczonej na spłatę rat kredytu, jego całości lub części, od określonego podmiotu. (...)
Aż chciałoby się powiedzieć, że to wstyd, że banki wygłupiają się na zdzieraniu dodatkowej kasy poprzez wprowadzanie ekstra rozrzutu między ceną sprzedaży i zakupu pieniędzy...
... no ale właśnie: czy ów nieszczęsny spread jest takim prostym spekulancko-kułackim mechanizmem, który musi nam ustawodawca utrącić -- czy może jednak jest to po prostu jakiś rodzaj marży, który jest nie dlatego, że banki są bezwzględnymi krwiopijcami -- lecz raczej dlatego, że życie jest bezwzględnym krwiopijcą, zaś każdy biznes z definicji nastawiony jest na zysk, więc skoro jest popyt, to (i tu sobie można dośpiewać resztę) -- ale za to jakby nie było popytu, to banki miałyby innego rodzaju politykę??

Czytając zaklęcia polityków i ekspertów od ustawy antyspreadowej -- jak to teraz będzie dobrze, bo każdy będzie mógł pójść do kantoru, nakupować tych franków choćby do czterech toreb od Gucciego -- zaczynam się zastanawiać: a co będzie, jeśli interes zwietrzą krwiopijcy z kantorów? Jeśli naturalną reakcją będzie "idą do nas po te franki? No to trzeba zwiększyć cenę!"? Czy należy się wówczas spodziewać -- wymagałaby tego konsekwencja w działaniu -- kolejnej nowelizacji, tym razem wprowadzającej nakaz sprzedaży walut po określonej cenie w kantorach?

(Nie chcę krakać, ale coś mi mówi, że -- jeśli podpisana wczoraj przez prezydenta Komorowskiego "ustawa antyspreadowa" chwyci -- to wkrótce dojdziemy i do tego tematu ;-)

A na zakończenie smętna refleksja: skoro zawirowanie z frankiem jest m.in. efektem nadmiernego zadłużania się USA -- i spadku ratingu tego państwa -- to skąd pomysł, że ratunek powinien polegać na gaszeniu ognia benzyną (bo jak inaczej nazwać zgodę na zwiększenie poziomu tego długu?)?

Komentarze (25)
Kto jest agentem rozliczeniowym dla Nextbike?
 Oceń wpis
   

Wroclaw's rent-a-bike system showoff

No i skąd ja mogłem wiedzieć, że Nextbike będzie dla mnie następnym rezerwuarem ciekawostek?

Założenie konta w systemie Wrocławskiego Roweru Miejskiego nie wymaga przejścia całej procedury (tj. dokonania żądanej płatności) -- użytkownik dostaje mejla z informacją o jego loginie i haśle (czy to rozsądnie przesyłać takie potwierdzenia pocztą elektroniczną?!) oraz informację, że dalsza zabawa wymaga pieniędzy.
Partnerem świadczącym dla Nextbike usługi w zakresie rozliczania amatorów rowerów jest WordPay -- piękna nazwa, acz nic mi dotąd nie mówiąca, nazwa.

Traf chce, że Nextbike Polska sp. z o.o. -- a może Nextbike GmbH? -- nie informuje klientów w prawidłowy sposób o podmiocie będącym agentem rozliczeniowym. Robi to nieszczęsny Urbancard (DotPay), robi to nawet Multikino (które korzysta z usług nieszczęsnych Przelewy24 -- zbieram się i zbieram do napisania czegoś na ten temat, ale widzę, że teraz to już muszę) -- tymczasem Nextbike podtyka dane swoich użytkowników innemu przedsiębiorcy -- i nawet nam nie powie dokładnie kto to jest.

Ba, na stronie WorldPay.com w zakładce "Contact Us" nie widzę nawet słowa o adresie, zarządzie, kapitale -- czymkolwiek -- i jakieś sensowne informacje o WorldPay LNextbike Worldpayimited znalazłem dopiero w BusinessWeek.com -- notabene są to inne dane, niż ukazane w UKData.com...

Jest to o tyle ciekawsze, że brytyjski WorldPay Ltd. nie posiada statusu podmiotu prowadzącego działalności agenta rozliczeniowego. Sporządzoną na dzień 1 kwietnia 2011 roku listę dziewiętnastu agentów rozliczeniowych można znaleźć na stronie Narodowego Banku Polskiego -- jest tam BluePay, jest DotPay, jest mPay, jest PayPro, PayU nawet jest i PayTel jest -- ale WorldPay tam nie ma.

Nie mówię, że tak nie można: te usługi (z pewnością) podlegają takim samym regulacjom europejskim jak inne usługi tego rodzaju -- i WorldPay Ltd. podlega (tam u siebie) podobnym przepisom i podobnemu nadzorowi jak nasz NBP i choćby art. 67 EIP (aczkolwiek polskim agentem rozliczeniowym może być tylko spółka akcyjna i to o kapitale nie niższym niż 1 milion euro) -- ale ja się naprawdę zaczynam robić ciekaw jak wygląda umowa zawarta pomiędzy Nextbike Polska sp. z o.o. jako akceptantem a WorldPay Limited jako agentem rozliczeniowym...

Komentarze (14)
Niech będzie i Nextbike, byle nie było następnego problemu
 Oceń wpis
   

nextbike rejestracjaTroszkę w kontekście wycieku numerów kart płatniczych z Sony czekałem na rozwój wypadków z wdrażaniem systemu Wrocławskiego Roweru Miejskiego (Nextbike.pl). Mniejsza nawet o opóźniony start, bo przecież wiadomo, że w Polsce mało co udaje się ukończyć w założonym terminie. Pal licho nawet to, że się martwię, że rowery poginą albo zostaną raz-dwa zdewastowane -- a wyglądają one tak dziwacznie, że serwis na pewno nie będzie ani łatwy ani tani.

Moje poważne wątpliwości budzi jeden z zaproponowanych sposobów identyfikacji klienta. Nextbike zakłada, że klienci będą mogli wypożyczać rowery po zarejestrowaniu się w systemie, do czego będzie niezbędne podanie: numeru Wrocławskiej Karty Miejskiej (tak, tak), lub numeru elektronicznej legitymacji studenckiej (ELS), lub numeru telefonu komórkowego, lub numeru karty płatniczej (ust. 23 regulaminu; przy okazji dowiedziałem się, że AmEx też już ma swoje bezstykówki: ExpressPay).

z regulaminu Nextbike:
23. Podczas procesu rejestracji wymagane jest podanie danych osobowych, daty urodzenia, adresowych oraz kontaktowych tj. adres e-mail i numer telefonu komórkowego, numeru konta bankowego lub karty kredytowej, karty WKM lub elektronicznej legitymacji studenckiej (ELS).
78. Identyfikator klienta – to osobisty numer zapisany w wersji liczbowej, w postaci numeru karty Wrocławskiej Karty Miejskiej, numeru ELS, numeru karty płatniczej lub numeru telefonu komórkowego, które to numery klient zdefiniował podczas rejestracji w systemie Nextbike. Numery są traktowane równoważnie: (...)
d. Karta Płatnicza – karta emitowana przez organizacje płatnicze emitentów Visa International oraz Mastercard International oraz inna spełniająca wymagania dla uznania jej za elektroniczny instrument płatniczy w rozumieniu ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych. Terminale są przystosowane do współpracy z produktami z rodziny PayPass i ExpressPay.
Zresztą sam w sobie regulaminowy opis usługi wskazuje, że dane użytkownika będą łączone z kartą kredytową ("Warunkiem korzystania z usług wypożyczania rowerów jest podanie przez Wypożyczającego przy rejestracji wymaganych danych osobowych oraz akceptacja warunków określonych w niniejszym regulaminie, dokonanie opłaty inicjalnej, wpłata kaucji, połączonych z identyfikacją numeru WKM lub/i danych połączonych z kartą kredytową" -- BTW co można powiedzieć o usługodawcy, który raz pisze o "karcie płatniczej", a innym razem -- całkowicie wymiennie -- o "karcie kredytowej"? Nb. regulamin pełen jest innego rodzaju niejasności, o czym więcej poniżej.)

Ja to rozumiem tak, że nie da się pojeździć Wrocławskim Rowerem Miejskim bez uprzedniego utworzenia konta użytkownika w systemie Nextbike, a tego się nie da zrobić bez pozostawienia swoich danych, przy czym jedną z tych danych może być numer karty płatniczej.

Już w tym miejscu każdy posiadacz każdej karty płatniczej powinien zobaczyć wielkie czerwony napis STOP! Pozwalanie na rejestrowanie numerów kart płatniczych usługodawcom tego rodzaju -- bez obrazy dla spółki Nextbike Polska sp. z o.o., ale podmiot, który powstał 27 sierpnia 2010 r. i ma kapitał zakładowy 5000 złotych (bo mniej być nie mogło...) z mojego punktu widzenia co do zasady nie jest na tyle wiarygodny, by gromadzić numery kart płatniczych.

Druga sprawa to kwestie przetwarzania danych osobowych użytkowników systemu: w formularzu rejestracyjnym brakuje tego wszystkiego, co powinno się tam znaleźć: nie wiemy komu powierzamy nasze dane i w jakim celu. A wbrew pozorom wcale nie jest to takie jasne -- ani bez znaczenia.

(Na marginesie, ale wcale nie jest to nieistotne: regulamin słowem nie wspomina czy w przypadku problemów z klientem jego karta zostanie obciążona np. opłatą za przetrzymanie wielocypedu lub dwutysięczną "wartością roweru" w przypadku kradzieży, zniszczenia (to też ciekawe: na oko ten ich rower nie mógł kosztować więcej niż powiedzmy 700 złotych...). W regulaminie jest tylko ładnie napisane o tym, że obciążenie karty jest jednym ze sposobów płatności za "usługi i produkty", w tym za wypożyczenie roweru (ust. 27-28 regulaminu), jednak już w przypadku zniszczenia roweru mowa jest po prostu o wystawieniu faktury lub rachunku (ust. 18 regulaminu -- w przypadku celowego zniszczenia sprzętu należy się jednak liczyć z obligatoryjnym wszczęciem postępowania sądowego -- ust. 20).
I jeszcze jedna uwaga: zgodnie z ust. 19 regulaminu wypożyczający ma także ponosić odpowiedzialność za "ewentualną kradzież i zniszczenia" roweru, a ja zachodzę w głowę czy to oznacza, że będzie się płaciło także za to, jeśli ktoś nam po prostu podprowadzi rowerek -- choćby i wskutek rozboju... Doprawdy, regulaminowi brak przejrzystości za grosz.)

płatność kartą nextbike

I ostatni, wcale nie najmniej istotny temat: prawdę mówiąc nie wiadomo kto tak naprawdę będzie trzymał dane osobowe oraz dane kart płatniczych użytkowników. Podczas próby przejścia procedury rejestracji na stronie Nextbike.pl zostałem przekierowany na stronę https://Nextbike.net należącą do... Nextbike GmBH z siedzibą w Lipsku (Nextbike Polska wydaje się być tylko franczyzobiorcą tego niemieckiego przedsiębiorstwa).

Wydaje mi się, że oznacza to, że nasze dane mogą lądować właśnie w Nextbike GmBH, o czym usługodawca nawet półzdaniem nas nie informuje.

Komentarze (20)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-08 21:53
olgierd:
"Słynne masło roślinne"
Odpoczywam :) Zaraz będzie nawet o tym tekst ;-) Nikt mnie nie zaprosił, na szczęście. Znów[...]
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]
2012-01-30 09:52
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
@olgierd Czepiasz się :). Tak samo jak "masło śmietaknowe" ma zawartość tłuszczu ok 60%[...]
2012-01-30 09:43
masło roślinne:
"Słynne masło roślinne"
Przecież jest wyraźnie napisane, że roślinne i nie sądzę, aby ktokolwiek się pomylił i wziął to[...]