Casino Royale
 Oceń wpis
   
Fajny film wczoraj widziałem. Momenty były? Masz, najlepiej jak ten Blond…

Casino Royale to dość dziwny film, nie wpisujący się jednoznacznie w utarty kanon bondologii. Rzecz nawet nie w tym, że jest to chronologicznie pierwsza opowieść o agencie 007 (widzimy nawet okoliczności “zdawania egzaminu” na jego licencję na zabijanie). W zasadzie po jego obejrzeniu mogę powiedzieć, że biorąc pod uwagę odstępstwa od schematu równie dobrze można ponazywać bohaterów inaczej, puścić to pod innym tytułem - i nikt nie pozna, że chodzi o Jamesa Bonda.

Schemat, który uwielbiają bondomaniacy jest prosty: Bond ratuje świat, w walce zabija swojego głównego wroga, jest twardy i nieugięty, cyniczny i dowcipny. A wszystko to czyni z piękną panienką klejącą się do jego boku. Martin Campbell odrzucił schematy (także te, którym hołdował w GoldenEye), co jest zamysłem ryzykownym; to oceni historia i potomni. Nie mam na myśli rzecz jasna rozważań na temat koloru włosów Daniela Craiga bądź koloru skóry Feliksa Leitera (skoro kobietą może być M, być może za czas jakiś pojawi się także Bond w spódnicy… już to czuję “my name is Bond. Jessica Bond“).

Krótki spis rzeczy, które rzuciły mi się w oczy po wczorajszej wizji lokalnej:

  • Młody James Bond potrafi zebrać niezłe lanie, owszem, często obrywa ale wychodzi obronną ręką, aczkolwiek przed niechybną śmiercią ratują go… bandziory polujący na bandziora, który poluje na Bonda (znaczy się 007 nie wykańcza sam faceta, o którego mu chodzi). Z niewiadomych (no, pod koniec filmu się dowiadujemy dlaczego) przyczyn bandziory te nie zabijają równocześnie agenta Jej Królewskiej Mości. A mogli, na luzie.
  • Młody Bond bywa sentymentalny i romantyczny, zakochuje się w urzędniczce ministerstwa skarbu państwa, wyznaje jej miłość (sic!), rzuca dla niej robotę (OK, to już było). Owszem, raz już Bond popełnił ten błąd i stanął na ślubnym kobiercu, jednak już dwa kwadranse później owdowiał. Diabli wiedzą jak wyszedłby z tej opresji gdyby nie…
  • Gdzieś zniknęły wszelkie gadżety, którymi Bond zawsze był obwieszony. Komórka z GPS nie robi na mnie wrażenia, natomiast gdyby jego Aston Martin miał nadal na wyposażeniu rakietki, katapultę, zegarek Omega - jakiś laser do przecinania łańcuchów (Omega pojawia się tylko w krótkim dialogu), zaś guzik od smokingu - gaz paraliżujący, byłoby normalniej. Defibrylator zamiast uchwytu na kawę? Darujcie, scena robi wrażenie aczkolwiek w pewnych sytuacjach uznałbym, że wprowadzono ją jako element humorystyczny. Zamiast gadżetów mamy dość nachalny product placement, o którym niżej.
  • Q. Skoro Bond nie potrzebuje gadżetów, nie jest potrzebny Q. Do poważnego filmu nie pasowałby John Cleese (ani nawet Desmond Llewelyn). Postać niewątpliwie drugoplanowa - podobnie jak Moneypenny - ale bez nich nie ma mowy o prawdziwym Jamesie Bondzie.
  • Product placement… Bond zawsze korzystał z fajnych rzeczy (nawet wsiadłszy do BMW nie wyglądał jak byle dres spod Trzebnicy), w całości za dobrze widać jednak rękę sponsora. Z telefonów SonyEricsson korzystają wszyscy: całe MI6, urzędnicy brytyjskiego ministerstwa skarbu państwa, terroryści i ich mocodawcy. Wszystkie komputery na wyposażeniu to oczywiście Sony Vaio, zaś zdjęcia robi się tylko cyfrowymi aparatami Sony. Troszkę uciążliwe.

Reasumując: pomimo wyraźnych odstępstw od kanonu gatunku, film jest dobry, dynamicznie zagrany i zmontowany (świetna scena pościgu na budowie w Afryce na początku filmu). Niestety - tak, moim zdaniem niestety - brak mu tego bondowskiego klimatu. Po prostu mam wrażenie, że zmieniając obsadę i nazwiska granych postaci mielibyśmy z bardzo dobrym filmem sensacyjnym, niekoniecznie z kolejną opowieścią o agencie 007.

Komentarze (1)
Co ma prawo do blogów Wiadomości24.pl o ochronie prawa...

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]