Operacja Suzuki
 Oceń wpis
   
To co widzicie na zdjęciach to szczątki czerwonego Suzuki Swift, który w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 23:30 sunął lotem koszącym gdzieś z osiedla Kosmonautów, ulicą Na Ostatnim Groszu, aż na Legnicką - gdzie kierowca został pojmany przez policję. Tak, to ja zadzwoniłem na policję, pilotowałem gościa do momentu, aż go nie zatrzymali oraz złożyłem obszerne wyjaśnienia. Mam nadzieję, że dzięki temu fagas za szybko nie wróci na drogę.





Problem w tym, że po drodze kierowca kosił praktycznie co się dało. Zauważyłem go jak przykleił się do słupa, po czym odważnie zaczął cofać - nie bacząc na nadjeżdżające auta - aby następnie, płynnym zygzakiem, gnać dalej, rozsypując przy tym spod kół (a raczej spod tego, co zostało z kół jego auta) snopy iskier na każdym krawężniku.
Cudem nikogo nie rozjechał.




Ponieważ chamstwa nie toleruję, a przestępczość zwalczam każdym dostępnym środkiem - zaś numer telefonu do wrocławskiego ruchu drogowego mam wbity w komórę ("memory... five..." - dosłownie), decyzja o powiadomieniu organów oraz podjęciu pościgu na własną rękę nie była trudna. Na szczęście kierowca - jak się później okazało o zawartości 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - gnając Legnicką w kierunku centrum Wrocławia zaliczył tylko parę krawężników, fuksem omijając wyprzedzające go (!) samochody.

Pięćset metrów dalej stał radiowóz, którego załoga już wiedziała, że zbliża się taki oto wariat.



Zdjęcia (za jakość przepraszam - robione komórą) nie pokazują całości obrazu zniszczeń Suzuki. Potężne wgniecenie maski (słup), totalnie rozwalone lewe koło, zryte całe poszycie lewych drzwi. Naprawdę nie wiem jak to możliwe, że tak rozwalony samochód był w stanie jeszcze jechać; mam jedno tylko wytłumacznie: Suzuki (podobnie jak inne japońskie auta) to solidna maszyna; to ja już wiem dlaczego następne moje auto będzie z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Drodzy Czytelnicy. Pamiętajcie: jeśli widzicie taki przypadek, jeśli spycha Was z drogi jakiś debil, jeśli zauważacie, że kierowca na sąsiednim pasie ma wyraźne problemy z opanowaniem pojazdu - bez wahania dzwońcie na policję.
Mam nadzieję, że ten palant nazbyt szybko za kierownicą już nie siądzie.

I niech nikt Wam nie mówi, że to donosicielstwo. W ten sposób ratujecie swoje i czyjeś jeszcze życie.
Komentarze (9)
Posłusznie się melduję Kandydat do psychuszki
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]