Pisząc o naruszeniu dóbr osobistych nie naruszamy ich
 Oceń wpis
   

Media, opisując i krytykując zjawiska społeczne, mogą posługiwać się różnymi przykładami dla ich zobrazowania, nawet jeśli niektóre wzmiankowane tam osoby mają coś przeciwko temu. Taka konkluzja wynika z dzisiejszego wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie -- wydanego w postępowaniu, w którym miałem przyjemność być pełnomocnikiem strony pozwanej.

Pewien krakowski przedsiębiorca, zdecydował się nas pozwać żądając usunięcia dwóch depesz prasowych pochodzących z serwisu PAP (Media do Ziobry: Skończcie z cenzurą! oraz SDP i CMWP: zabezpieczenie powództwa to cenzura prewencyjna). Jego zdaniem rozpowszechnienie tych tekstów naruszała jego dobra osobiste, ponieważ wzmiankowała o wcześniejszych bezpodstawnych oskarżeniach kierowanych pod jego adresem przez "Gazetę Polską" i Tomasza Sakiewicza -- które to oskarżenia okazały się fałszywe, zaś wydawca i redaktor naczelny "GP" zobowiązali się do opublikowania przeprosin. Naruszenie to miało polegać na tym, że powodowi bezprawnie zarzucano, iż rzekomo był beneficjentem środków "wyprowadzonych" przez Aleksandra Kwaśniewskiego z Komitetu ds. Młodzieży.
Zgodnie z treścią pozwu także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz Centrum Monitoringu Wolności Prasy zdecydowały się na usunięcie ze swoich stron internetowych wszelkich informacji o takiej bądź zbliżonej treści (a więc, jak rozumiem, także swoje oświadczenia -- sic!), wychodząc z założenia, że ich funkcjonowanie w obrocie narusza dobra osobiste powoda.

wyrok z 10 stycznia 2011 r. Sądu Okręgowego w Krakowie, sygn. akt I C 588/10; może Tomkowi Rychlickiemu będzie chciało się go wyciągać do swojego serwisu ;-) Zdaniem powoda "pozostawienie tekstów, z których będzie wynikać, jakie poglądy głosili m.in. Tomasz Sakiewicz, wydawca Gazety Polskiej oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich jest niedopuszczalne już z tego względu, iż zarzuty te były nieprawdziwe, a sprawcy naruszenia dóbr osobistych przeprosili za ich naruszenie". Jeśliby teksty miały pozostać dostępne dla czytelników portalu, powinny zostać opatrzone wypowiedzią powoda, który mógłby odnieść się do nieprawdziwych zarzutów i im zaprzeczyć.

Naszym zdaniem powództwo było całkowicie niedopuszczalne, a podstawowe przesłanki przemawiające za oddaleniem powództwa mógłbym streścić w następujący sposób:

  • depesze papowskie w żaden sposób nie odnosiły się do bezpodstawnych zarzutów red. Sakiewicza, a na pewno treść tekstów nie przedstawiała powoda w negatywnym świetle -- jednak naszym zdaniem nie można utożsamiać ochrony dóbr osobistych z zakazem w ogóle pisania o czymkolwiek, co kiedyś miało miejsce;
  • generalnie w tekstach nie pojawiły się żadne sformułowania wartościujące postawę powoda, lub podające w wątpliwość jego uczciwość, albo też podważające ugodę i opublikowane przez "Gazetę Polską" przeprosiny (Money.pl nie stanęło po stronie T. Sakiewicza i "GP", wręcz przeciwnie: kilka miesięcy przed otrzymaniem pozwu usunęliśmy artykuły, które traktowały o oskarżeniach kierowanych, właśnie dlatego, że powiedziane były tam kłamstwa);
  • co więcej prasa ma prawo i powinna pisać o zdarzeniach, które dotyczą najistotniejszej sfery wolności prasowej i wolności słowa -- w tym nieuprawnionego stosowania przez sądy zabezpieczenia powództwa w postaci zakazu publikacji. To właśnie temu poświęcone były teksty, które zwróciły uwagę powoda i dały asumpt do wniesienia pozwu -- nie zaś wyssanym z palca zarzutom pod jego adresem;
  • nie można zrównywać oceny prawnej mówienia kłamstw i mówienia o kłamstwach -- zwłaszcza, jeśli owo mówienie o kłamstwach pojawia się na marginesie zupełnie innego tematu (teraz mi przychodzi do głowy: a co by było, gdybyśmy opublikowali listę największych wtop dziennikarskich i napisali tam o wpadce "Gazety Polskiej"? Czy powód także uznałby, że narusza to jego dobra osobiste?)

Ku mojej olbrzymiej radości (i uldze) sąd w całości zaaprobował nasze stanowisko i oddalił powództwo w całości.

W ustnych motywach wyroku sąd wyraził pogląd, iż depesze prasowe będące przedmiotem postępowania nie tylko nie naruszają dóbr osobistych powoda, którego nazwisko pojawia się tam tylko jako przykład, ale wręcz należy oceniać je pozytywnie -- bo skoro pisze się, że T. Sakiewicz przeprosił to przecież miał za co przepraszać i (najprościej rzecz ujmując) sprawa jest załatwiona. Nazwisko powoda, i owszem, pojawia się w tekstach (chociaż na pewno nie ogniskują się na osobie powoda), jednak zdaniem sądu nie sposób budować ogólnego zakazu wymieniania nazwiska w materiałach prasowych i traktować naruszenia tego zakazu jako naruszenia dóbr osobistych.

Zdaniem sądu opublikowane teksty to nic innego jak po prostu ostra krytyka sądu, zaś osoba powoda pojawiła się tam tylko jako przykład obrazujący działania sądów, które zdaniem organizacji prasowych są niewłaściwe. Nie można takich opinii wyrywać z kontekstu i budować w oparciu o to zarzutu naruszenia dóbr osobistych.

Wyrok -- nieprawomocny, stronie powodowej przysługuje apelacja -- bardzo mnie cieszy, i to nie tylko dlatego, że został wydany w sprawie, w której miałem przyjemność stawać przed sądem. Po prostu wydaje mi się, że z to zdroworozsądkowe orzeczenie, w którym sąd w możliwie najprostszy sposób rozstrzygnął o tym, co naprawdę jest bardzo proste.

 

Komentarze (4)
7 z tygodnia (XIII) Prasa nie odpowiada za treść...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]