Cała prawda o wyroku TK dot. udzielania kredytów przez SKOK
 Oceń wpis
   

Godzi się napisać dwa zdania na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie udzielania kredytów hipotecznych przez SKOK-i. Dawno nie było rozstrzygnięcia, które mimo swej jasności -- każda ze stron (a w zasadzie jedna strona) rwałaby w swoją stronę jak postaw czerwonego sukna.

Wyrok TK z 24 marca 2009 r., sygn. K 53/07

Wyrok jaki jest każdy widzi, że pozwolę sobie zacytować za stroną Trybunału: "Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 15 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania jest niezgodny z art. 118 ust. 1 i art. 119 ust. 1 i 2 konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w trakcie procedury ustawodawczej w Sejmie, dotyczącej ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania, naruszono konstytucję. Kwestionowany przepis wprowadzony został poprawką sprzeczną z wymogami konstytucyjnymi. Poprawka ta wychodząc poza zakres projektu ustawy, stanowiła nowość normatywną. Ponadto nie była rozpatrywana w trzech czytaniach. Stanowiła w rezultacie inicjatywę ustawodawczą realizowaną w sposób niezgodny z konstytucją.
Przedmiotem kontroli Trybunału były przepisy ustawy dokonującej zmiany (nowelizującej) a nie przepisy ustawy nowelizowanej. Kwestionowany przepis dokonywał zmian w ustawie o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, uchylając art. 21 tej ustawy oraz dodając ust. 2 i ust. 3 do art. 23. Niezgodność z konstytucją powoduje uchylenie całego art. 15."
 

z ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania [przepis uchylony]:
Art. 15. W ustawie z dnia 14 grudnia 1995 r. o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (Dz. U. z 1996 r. Nr 1, poz. 2, z późn. zm.7)) wprowadza się następujące zmiany:
1) uchyla się art. 21;
2) w art. 23 dotychczasową treść oznacza się jako ust. 1 i dodaje się ust. 2 i 3 w brzmieniu: (...)

z ustawy o SKOK:
Art. 21. [przepis uchylony ustawą z 2006 r. i przywrócony wyrokiem TK]
1. Kasa udziela swoim członkom pożyczek i kredytów na okres nie dłuższy niż 3 lata, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Pożyczki i kredyty przeznaczone na cele mieszkaniowe mogą być udzielane członkom kasy na okres nie dłuższy niż 5 lat.
Art. 23.  [ust. 2-3 dodane ustawą z 2006 r., obecnie uchylone]
2. Podstawę wpisu w księdze wieczystej hipoteki zabezpieczającej kredyt lub pożyczkę udzieloną przez kasę stanowi oświadczenie właściciela nieruchomości złożone w formie pisemnej z podpisem notarialnie poświadczonym.
3. Do hipotek zabezpieczających kredyty i pożyczki udzielone przez kasę art. 36 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, z późn. zm.) stosuje się odpowiednio.
z Konstytucji RP:
Art. 118. 1. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów. (...)
Art. 119. 1. Sejm rozpatruje projekt ustawy w trzech czytaniach.
2. Prawo wnoszenia poprawek do projektu ustawy w czasie rozpatrywania go przez Sejm przysługuje wnioskodawcy projektu, posłom i Radzie Ministrów. (...)

Z orzeczenia cieszy się kierownictwo SKOK, którego zdaniem "Po raz pierwszy instytucja tej rangi potwierdziła fundamentalną różnicę między kasami a bankami". Błądzą też przeciwnicy obecności SKOK na rynku kredytów hipotecznych, których zdaniem "wyrok praktycznie wyklucza obecność SKOK-ów na rynku kredytów hipotecznych".

Proszę Państwa, ani jedno, ani drugie. Wystarczy przeczytać choćby informację dla prasy na stronie TK -- albo wczytać się w artykuły tych dziennikarzy, którzy nie kombinowali z opisywaniem rzeczy swoimi słowami, lecz w miarę dokładnie przepisali treść komunikatu -- aby przekonać się, że przepisy umożliwiające udzielanie przez SKOK-i długoterminowych kredytów zostały uchylone wyłącznie ze względu na uchybienie przepisów o postępowaniu legislacyjnym.

Wzorcem konstytucyjnym, który pozwolił na zaskarżenie przepisu ustawy o finansowym wsparciu rodzin nie była zasada ochrony własności osób będących członkami SKOK (bo takie argumenty się kiedyś pojawiały). Nie chodzi też o zastrzeżenie możliwości udzielania kredytów tylko do banków (owszem, na poziomie prawa bankowego jest taki przepis, ale podstawą zaskarżenia ustawy nie może być niezgodność z inną ustawą).

Przesłanką do uznania przepisu nowelizującego za niezgodny z konstytucją było właśnie naruszenie przepisów o inicjatywie ustawodawczej: zmiany zostały dodane w toku postępowania, co spowodowało, że wnioskodawca nie miał możliwości odniesienia się do propozycji. Niejako przy okazji pogwałcono konstytucyjną zasadę trzech czytań.
(Warto w tym miejscu przypomnieć, że nie pierwszy to raz TK uchyla przepisy wyłącznie ze względu na naruszenie procedury legislacyjnej -- por. wyrok z 8 maja 2007 r., sygn. K 42/05.)

Przedwczesna jest zatem zarówno radość kierownictwa SKOK -- które (jestem tego pewien) robi dobrą minę do złej gry -- ale i protagonistów banków, którzy nie chcieli się godzić tortem kredytowym z Kasami. Radość przedwczesna, a wnioski -- nietrafne.

Na marginesie: od zawsze i na zawsze dyskusyjny jest dla mnie pogląd -- spotykamy się z nim i w tym orzeczeniu -- iż "Zgodnie z dotychczasową linią orzeczniczą Trybunału, uchylenie art. 15 pkt. 1 ustawy o finansowym wsparciu rodzin, uchylającego art. 21 ustawy o spółdzielczych kasach powoduje, że art. 21 ustawy o spółdzielczych kasach staje się ponownie częścią składową obowiązującego porządku prawnego. Trybunał zwrócił uwagę, że swoiste przywrócenie obowiązywania art. 21 ustawy o spółdzielczych kasach jest nieuchronnym skutkiem uznania za niezgodny z konstytucją zaskarżonego przepisu a tym samym wyeliminowania tego przepisu z obowiązującego porządku prawnego."

U licha: zgodnie z ustawą zasadniczą Trybunał może orzekać m.in. o niekonstytucyjności ustaw, jednak takie uzurpowanie sobie prawa do "odżywania" przepisów -- nawet jeśli zostały one uchylone normą, którą później spotkał wiadomy los -- jest w moim przekonaniu także naruszeniem zasad prawidłowej legislacji.
Zdaję sobie sprawę, że ograniczanie się przez TK wyłącznie do pełnienia negatywnej roli (miotły na złe przepisy) sprawiłoby, że w miejsce dziury legislacyjnej pozostałaby dziura legislacyjna (uchylony art. 15 ustawy o finansowym wsparciu rodzin był wszakże przepisem uchylającym nieszczęsny art. 21 ustawy o SKOK), ale cóż -- pewnych zasad trzymać się trzeba zawsze.

Komentarze (8)
AIG i Austin Powers ;-)
 Oceń wpis
   

Czytam sobie u Trystero, jak nabija się z Osamy ibn Ladina, że nie potrafi załatwić swoich spraw jak AIG -- i myślę, że Trystero troszkę jest w mylnym błędzie.

To prawda, że zaprezentowany przez American International Group ściśle tajny dokument -- który można przeczytać w internecie od deski do deski -- przywodzi na myśl wysuwane przez terrorystów żądania.
Tyle, że żądania AIG nie są zwykłym terroryzmem -- to szantaż w białych rękawiczkach. To nie jest upośledzony Renard porywający atomowy okręt podwody w celu zablokowania Bosforu. To raczej wyfrakowana sitwa Blofelda systematycznie planująca kolejny skok; i to nawet bez wahań Dr. Evila, który nie wie, że inflacja zeżarła jego wyobrażenia...

Groźby AIG są jednoznaczne i nie pozostawiają wątpliwości: "Fiasko AIG spowodowałoby olbrzymie wstrząsy w gospodarce Stanów Zjednoczonych i rynkach światowych, a także wiele nieprzewidzianych i potencjalnie katastrofalnych konsekwencji", zaś bezmiar konsekwencji byłby trudny do ogarnięcia ze względu na reakcję łańcuchową kolapsu instytucji finansowych ("cascading set of further failures"). Dochodzą do tego słowa o derywatywach, których AIG zgromadziło 1,6 biliona dolarów (w dokumencie brzmi to nawet lepiej: $1.6 trillion) oraz 74 milionach ubezpieczonych... istny armageddon!

Amerykański rząd przeznaczył dotąd kwotę blisko 150 miliardów dolarów (!) wyłącznie jako pomoc dla AIG, jednak obecnie koncern żąda -- bagatela -- dodatkowych 30 mld.

O tym, że w biznesie nie ma -- i nie powinno być -- taryfy ulgowej dla nieudaczników już pisałem. Interwencjonizm państwowy jest zawsze zły, niezależnie od tego, czy polegać ma na podsypaniu kasy dla robiącego bokami przedsiębiorcy, czy też na wysuwaniu nielegalnych postulatów przez władze.

Czas, aby i PT Czytelnicy Lege Artis zobaczyli jak wyglądają takie negocjacje. 

 

Komentarze (11)
Marketing szemrany
 Oceń wpis
   

Och, moi Czytelnicy są czasem szybsi niż oficjalne przekaziory nawet -- nie mówiąc o mnie -- i aż mi głupio, że nie zająłem się od ręki listelami z soboty, cytuję jeden z nich:

Na czwartym forum na te reklamę trafiłam http://www.money.pl/forum/temat,36,1473459,1473459,40,0,lokata;;na;dzien;dobry;w;bos.html
Czy to jest nieuczciwa konkurencja czy legalne działanie?

We wcześniejszym listelu Czytelniczka (bardzo dziękuję!) podesłała mi linki do forum Bankiera, Forum-Bankowego i Gazeta.pl (tu admin już ingerował).

Wszystko według schematu sprowadzającego się do zadania na forum pytania zaciekawionego internauty o lokaty BOŚ oraz udzielenia odpowiedzi przez innego, zorientowanego i uprzejmego człowieka. Podobno nazywa się to-to marketingiem szeptanym -- i co ma ponoć być wunderwaffe na trudne czasy -- a w praktyce sprowadza się to do nawijania wosku na uszy jak w poniższym przykładzie (za cytaty także dziękuję Czytelniczce):

Re: LOKATA
może pomyśl o BOŚ'iu - www.bosbank.pl/?page=2659 . Teraz to ponoć hit ze względu na te odsetki wypłacane od razu przy wpłacie... Pn, 16-02-2009, 19:18:19
Forum Banki Autor: gruszkazfartuszka
Re: LOKATA
no, żeby odsetki zarabiały dalej to myślę że 50 000 to taka już względnie rozsądna stawka... wiadomo - im więcej tym lepiej... Pt, 20-02-2009, 11:40:08
Forum Banki Autor: gruszkazfartuszka Podobne: Znajdź Wyklucz więcej z tego wątku (4)

amar-ain
Re: LOKATA
Dokładnie tak jak podaje ten poradnik finansowy. Oprocentowanie jest zmienne, rośnie wraz z upływem czasu. W każdej chwili można wypłacać pieniądze- odsetki naliczane na końcu każdego miesiąca. Pn, 23-02-2009, 13:47:11

Re: LOKATA
Myślę, że powinna to być kwota rzędu 50 tys. zł, wtedy odsetki można wrzucić na kolejną lokatę, ale tak czy inaczej warto mieć kasę z góry, zawsze można z nią zrobić coś pożytecznego:) Cz, 19-02-2009, 14:28:19

Forum Banki Autor: amar-ain więcej z tego wątku (4)
Re: Gdzie zainwestować
Może nie są to jakieś duże minusy, ale znaczne ograniczenie dla niektórych osób. Nie każdy chce specjalnie zakładać konto ROR , tylko po to, żeby później móc założyć lokatę. Pt, 20-02-2009, 20:40:37

Forum Banki Autor: amar-ain Re: Gdzie zainwestować
BOŚ wystartował właśnie z nową lokatą, 6,5% w skali roku, minimalny wkład 1000zł, oprocentowanie stałe a odsetki można otrzymac z góry. Tutaj więcej szczegółów: ... Cz, 19-02-2009, 01:13:19

Forum Banki Autor: amar-ain Re: Jaka lokata najlepsza 3,6m?
Sprytny ten sposób wyliczenia, zawsze kilka złotych więcej w kieszeni. Polak to jednak potrafi;P So, 21-02-2009, 22:08:42

Pytanie jest proste: czy takie działanie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji.
Odpowiedź będzie także prosta: zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest "wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji". Przedstawione powyżej słowa "zadowolonych klientów banku" są niczym więcej jak pozornie neutralnymi informacjami -- i pozostałyby takimi, gdyby nie spostrzegawczość użytkowników sieci.

Padło też pytanie czy mogą spać spokojnie pomysłodawcy takiej operacji. Otóż nie -- zgodnie z art. 17 ustawy czynu nieuczciwej konkurencji dopuszcza się w takim przypadku także agencja reklamowa lub inny przedsiębiorca, który opracował taką oto "szeptankę".

Miłośnikom marketingu szeptanego chciałbym przypomnieć, że obowiązek prawidłowego oznaczania przekazu reklamowego jako UWAGA! REKLAMA! wynika także z art. 7 pkt 11 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, który definiuje kryptoreklamę jako wykorzystywanie "treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu w sytuacji gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści lub z obrazów lub dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez konsumenta".
Owszem, dyskusja na forum nie jest treścią publicystyczną -- nie ma bowiem jako takiego "autora", nie jest przekazem odautorskim (w przeciwieństwie do moich wypocin) -- ale znam 1001 innych przypadków, gdzie o takim obowiązku się zapomina.

Podsumowując: tak, nahalny przekaz reklamowy w pozornie neutralnych wypowiedziach forumowiczek jest działaniem zakazanym przez ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Podmiot odpowiedzialny za stosowanie takiej techniki -- zamawiający ale i agencja, która para się taką działalnością na zlecenie klienta -- może liczyć się z odpowiedzialnością odszkodowawczą, o której mowa w art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

PS polecam ciekawy tekst w Gazecie.

Komentarze (4)
Prawdziwe ofiary opcji walutowych
 Oceń wpis
   

Kuriozum z życia wzięte: zadzwonił do mnie dziś pracownik przedsiębiorstwa produkcyjnego, który w ramach obowiązków od kilku lat zajmował się opcjami. Żadne spekulacje -- po prostu prawidłowe zabezpieczanie importu czy eksportu.
Rzecz szła jak należy latami, aż do jesieni, kiedy złotówka zaliczyła zwał. Zamiast jakiegoś 2,90 za euro szybko zrobiło się przeszło 4 złote, co firma odczuła dość boleśnie. Cóż, tak bywa -- może ja głupi jestem, ale tak jak zyskuje cenę waluta, mogły też zdrożeć importowane towary i też by zabolało.

Obecnie zarząd zaczął przedstawiać sprawę opcji -- w rozmowach z pozostałymi pracownikami, którzy są w strachu, że firma się przekręci -- jako samowolny i karygodny wybryk "człowieka od opcji". Nic to, że latami kontrakty służyły zabezpieczeniu interesów firmy, a raz się nie udało. Winni muszą się znaleźć i zostać ukarani, dlatego kierownictwo zapowiada, że osoby odpowiedzialne za kierowanie zleceń do banków zapłacą za wszystko z własnej kieszeni.

Trudno o większy absurd. Po pierwsze trzeba pamiętać, że wszelkie tego typu działania podejmowane są na ryzyko pracodawcy i jeśli tylko pracownik nie przekroczył zakresu powierzonych mu kompetencji, nie można mu nic zarzucać. Samowolnym wybrykiem też nie może być działalność, która trwała latami i nie miała nic wspólnego ze spekulacjami na walutach. Każde ze zleceń miało oparcie w realnym kontrakcie gospodarczym z zagranicznym kontrahentem.

Pomysł to jednak przedni, czekam na kolejne rozwojowe pomysły. O, proszę: większość przedsiębiorstw jest ubezpieczonych od pożaru; pożary jednak zdarzają się niezmiernie rzadko, co pozwala na postawienie hipotezy, że pieniądze wydawane na polisy są marnowane. Czekam zatem na serię pozwów przeciwko osobom, które podejmowały decyzje o zawarciu niepotrzebnych umów ubezpieczeniowych.

Ciekawym też co na to wicepremier Pawlak -- czy wystarczy mu naganianie służb specjalnych "na opcje", czy motania nigdy dość?

Komentarze (7)
Czy pismo przesłane faksem ma formę pisemną
 Oceń wpis
   

Dziś przyszedł czas na rozprawienie się ze sprawą, która wraca dość często, także w korespondencji do LA. Pytanie brzmi: czy pismo przesłane faksem jest sporządzone z zachowaniem formy pisemnej?

Zacząć wypada od wyjaśnienia czym jest pisemna forma czynności prawnej. Zgodnie z art. 78 par. 1 kc "Do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli." Jeśli natomiast ma dojść do zawarcia umowy w formie pisemnej wymagane będzie złożenie podpisu pod dokumentem przez stronę i wymiana się tymi dokumentami (w praktyce wystarczy, że podpiszę się pod egzemplarzem, który ma otrzymać kontrahent).

z kodeksu cywilnego:
art. 73 §1 Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności.
§ 2. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej inną formę szczególną, czynność dokonana bez zachowania tej formy jest nieważna. Nie dotyczy to jednak wypadków, gdy zachowanie formy szczególnej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej.
art. 74
§1 Zastrzeżenie formy pisemnej bez rygoru nieważności ma ten skutek, że w razie niezachowania zastrzeżonej formy nie jest w sporze dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Przepisu tego nie stosuje się, gdy zachowanie formy pisemnej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej.
§2 Jednakże mimo niezachowania formy pisemnej przewidzianej dla celów dowodowych, dowód ze świadków lub dowód z przesłuchania stron jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę, jeżeli żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą albo jeżeli fakt dokonania czynności prawnej będzie uprawdopodobniony za pomocą pisma.
§3 Przepisów o formie pisemnej przewidzianej dla celów dowodowych nie stosuje się do czynności prawnych w stosunkach między przedsiębiorcami.

art. 77
§1 Uzupełnienie lub zmiana umowy wymaga zachowania takiej formy, jaką ustawa lub strony przewidziały w celu jej zawarcia.
§2 Jeżeli umowa została zawarta w formie pisemnej, jej rozwiązanie za zgodą obu stron, jak również odstąpienie od niej albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem.
§3 Jeżeli umowa została zawarta w innej formie szczególnej, jej rozwiązanie za zgodą obu stron wymaga zachowania takiej formy, jaką ustawa lub strony przewidziały w celu jej zawarcia; natomiast odstąpienie od umowy albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem.

art. 77(1) W wypadku gdy umowę zawartą pomiędzy przedsiębiorcami bez zachowania formy pisemnej jedna strona niezwłocznie potwierdzi w piśmie skierowanym do drugiej strony, a pismo to zawiera zmiany lub uzupełnienia umowy, niezmieniające istotnie jej treści, strony wiąże umowa o treści określonej w piśmie potwierdzającym, chyba że druga strona niezwłocznie się temu sprzeciwiła na piśmie.

art. 78 §1 Do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. Do zawarcia umowy wystarcza wymiana dokumentów obejmujących treść oświadczeń woli, z których każdy jest podpisany przez jedną ze stron, lub dokumentów, z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany.
§2 Oświadczenie woli złożone w postaci elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu jest równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej.

Identyczny skutek będzie miało opatrzenie oświadczenia bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu (art. 78 par. 2 kc). Oznacza to, że kwalifikowany podpis elektroniczny -- ale tylko i wyłącznie kwalifikowany! -- jest równoważny podpisowi odręcznemu.

Osobną sprawą jest skutek, jaki ustawa wiąże z zachowaniem formy pisemnej. Ogólną zasadą jest, iż zachowanie formy pisemnej jest konieczne tylko wtedy, gdy taki obowiązek nakłada konkretny przepis prawa (por. art. 511 kc, art. 606 kc, art. 720 par. 2 kc, art. 860 par. 2 kc).
Niezachowanie formy pisemnej w powyższych przypadkach nie skutkuje jednak nieważnością umowy. Pominięcie formy pisemnej będzie skutkowało nieważnością umowy -- zgodnie z art. 73 par. 1 kc -- tylko wówczas, kiedy przepis szczególny przewiduje rygor nieważności (ad solemnitatem -- jako  przykład można wskazać art. 522 kc, 647(1) par. 4 kc, art. 709(2) kc, art. 876 par. 2 kc, ale i przepisy prawa autorskiego dotyczące przeniesienia autorskich praw majątkowych bądź udzielenia licencji wyłącznej na korzystanie z utworów).

W pozostałych przypadkach zachowanie formy pisemnej ma skutek wyłącznie dowodowy (ad probationem - por. art. 76 kc).

Strony mogą także, w zawartej umowie, nałożyć na siebie obowiązek zachowania określonej formy czynności prawnej (art. 76 kc). Warto jednak zwrócić uwagę, iż zastrzeżenie formy pisemnej znów ma wyłącznie skutek ad probationem -- chyba że strony wprost w umowie napiszą, że "zmiana umowy może nastąpić w formie pisemnej pod rygorem nieważności".

Wniosek jaki Wielce Czcigodni Czytelnicy powinni do tego miejsca zapamiętać brzmi: nieprawdą jest, iżby każda umowa musiała być zawarta na piśmie. Umowa ustna, zawarta telefonicznie, poprzez listel czy wyklikana na stronie internetowej jest ważna, chyba że przepis szczególny zobowiązuje strony do zawarcia takiej umowy w innej formie (pisemnej, aktu notarialnego, etc.)

No dobrze, ale jak się to ma do tytułowej kwestii: czyli czy pismo wysłane faksem (albo kserokopia pisma) jest pismem w rozumieniu kodeksu cywilnego?

Odpowiedź na takie pytanie jest bardzo prosta ;-) Skoro do zachowania formy pisemnej wymagane jest złożenie własnoręcznego podpisu, zaś do zawarcia umowy w formie pisemnej -- wymiana dokumentów własnoręcznie podpisanych przez strony -- łatwo ocenić, że kopia własnoręcznego podpisu nie jest własnoręcznym podpisem.

Stanowisko to wynika z orzecznictwa sądów. I tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 29 grudnia 2006 r. (sygn. akt I ACa 1589/06) wyraził pogląd, iż "Podpis na dokumencie przesłanym faksem nie spełnia wymogu podpisu własnoręcznego ponieważ dokument taki jest tylko kopią. Nie jest zatem prawidłową formą pisemną czynności prawnej wymiana dokumentów za pomocą faksu".

Nie oznacza to, że sądy nie dopuszczają przesyłania oświadczeń woli faksem. Skoro nie ma generalnego obowiązku zawierania umów na piśmie, nie mogłoby być tak, aby wymiar sprawiedliwości lekceważył inne formy zaciągania zobowiązań.
I tak Sąd Najwyższy w wyroku z 23 listopada 2007 r. (sygn. akt IV CSK 228/07) stwierdził, że "Przesłanie treści oświadczenia woli faksem spełnia jedynie warunki uprawdopodobnienia za pomocą pisma". Orzeczenie to wiązało się bezpośrednio z pojęciem dokumentu prywatnego (art. 245 kpc), jednak SN ze względu na korelację norm i stan faktyczny, zajął się problematyką wysyłania pism faksem w ogólności.

Nieco odmienne stanowisko zajął SN w odniesieniu do umów, w których strony zastrzegły wprawdzie konieczność zmian w formie pisemnej, ale nie zaznaczyły, iżby niezachowanie takiej formy skutkowało nieważnością czynności prawnej. W wyroku z 6 listopada 2002 r. (sygn. akt I CKN 1158/00) przyjął, iż "Złożenie przez strony przy pomocy faksu oświadczenia woli o zmianie zawartej na piśmie umowy spełnia wymogi art. 77 k.c., jeśli dotyczyło umowy, dla ważności której ustawa nie wymaga formy pisemnej." Oznacza to, że strony takiej umowy mogą skutecznie dokonać zmiany umowy wymieniając się faksami.
(Warto jednak zwrócić uwagę na art. 74 par. 3 kc, odnoszący się do przedsiębiorców.)

Warto też w tym miejscu zwrócić uwagę na wyrok SN, w którym wyrażono pozornie tylko kontrowersyjny pogląd, iż "Doręczenie pracownikowi za pomocą faksu pisma pracodawcy wypowiadającego umowę o pracę jest skuteczne i powoduje rozpoczęcie biegu terminu przewidzianego w art. 264 § 1 kp, ale stanowi naruszenie art. 30 § 3 kp" (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2002 r., III PZP 17/02).
Podkreślam, iż pogląd ten jest tylko pozornie kontrowersyjny, a to dlatego, iż zgodnie z przytaczanym tu art. 30 par. 3 kp oświadczenie stron stosunku pracy o wypowiedzeniu bądź rozwiązaniu umowy "powinno nastąpić na piśmie", jednak ustawa nie formułuje rygoru nieważności takiego oświadczenia.

Reasumując, na pytanie czy pismo przesłane faksem ma formę pisemną można odpowiedzieć jednoznacznie: podpis złożony na jakimś dokumencie, który następnie jest przesłany faksem, nie powoduje, iżby złożone oświadczenie strony miało formę pisemną.
Może się jednak okazać -- dużo zależy od stanu faktycznego i możliwości przypisania sytuacji odpowiednich przepisów -- że faks będzie całkowicie wystarczającym sposobem złożenia oświadczenia woli.

Komentarze (18)
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D
2012-04-12 22:02
bartoszcze.of.gazeta:
Internet z siedzibą w Warszawie
Widocznie to w Warszawie ten internet wydrukowali.
2012-04-11 17:02
huxxx:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
myślę, że "problematic" jest podstawiony do pisania takich bzdur!!!!
2012-04-10 20:14
Zołtar :
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia prawniczego,[...]
2012-04-10 15:23
Mathev:
Ostatni dzień na zadbanie o własną prywatność w Google
U była włączona a nie bratam się z google. Samoistnie zadziałała. w każdym razie blog ma nowego[...]
2012-04-10 14:16
Morg_:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
@adam....z Może jakiś rowerzysta przejechał panu posłowi po palcach? ;-)
2012-04-09 20:28
problematic:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Mój dziadek, który płaci za internet w domostwie gdyż na niego był tel w TP dostał wezwanie na[...]
2012-04-07 01:29
adam....z:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Ale dlaczego tylko rowery? Przecież użytkownicy innych środków poruszania się też sprawiają[...]